doświadczenie z wózkami i problem z wyborem

18.11.12, 18:41
Jakieś tam doświadczenie z wózkami mam, przy pierwszym dziecku bardzo chciałam zmieniać. Gondolę używałam 5 m-cy i potem przesiadka do spacerówki, ale to było już prawie lato. Teraz okres gondolowania zakończy się na zimę i zastanawiam się co zrobić. Czy kupić dużą gondolę i powozić do wiosny (9-cio miesięczniak w gondoli???), czy kupić jakiś wózek z obszerną spacerówką?
Przerobiłam wiele wózków i sama nie wiem co tym razem, mam chyba wygórowane wymagania, pomóżcie:
- nie będę wózka wnosić nawet po 1 schodku
- bagażnik obszerny
- chciałabym skrętne koła (już sama nie wiem, na początek mogłabym Bartatinę albo używaną Emmę ale po Mutsy Urban Riderze chyba jednak wolę w pełni skrętne koła)
- obszerna spacerówka typu speedi albo x-lander ale fajnie by było gdyby siedzisko było przekładane w obie strony
- koła nie muszą być pompowane ale raczej z tych większych żeby były (nie będę chodzić po lesie ale warto, żeby dały radę na słabo odśnieżonych chodnikach)
- chyba bym chciała, żeby można było bujać dziecko tak jak w wózkach na pasach ale takie wózki nie mają skrętnych kół

najbliższy moim oczekiwaniom jest albo Fyn (ale niezbyt mi się podoba) albo Implast Bolder SD, bo oczywiście cena też gra rolę, chciałabym się zmieścić poniżej 2000 zł ale im mniej tym lepiej.
    • aleksandra1357 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 18.11.12, 21:18
      Hm, skoro wózek może być ciężki, ma mieć duże koła i lubisz bujać, to ja bym jednak doradzała Ci nieskrętną gondolę. Jeśli wózek się łatwo podbija, to naprawdę tego nie odczujesz. Wg. mnie czasem nawet łatwiej się prowadzi wózek nieskrętny, a amortyzacja dużo lepsza.
      Piszesz: "po Mutsy Urban Riderze chyba jednak wolę w pełni skrętne koła". To ja przewrotnie odpowiem, że ten wózek mimo skrętności prowadzi się bardzo cieżko, na pewno ciężej od emmaljungi duo smart.
      9 miesięcy gondolowania to trochę dużo, ale ostatecznie można w gondoli posadzić.
      Ja ze swojej strony polecam Ci mój osobisty hit, mało może popularny: teutonia mistral P. Jest to wózek idealny do 1 roku życia, a potem możesz odsprzedać i zainwestować w jakąś lżejszą i bardziej skrętną spacerówkę. Niedawno był wątek, gdzie do spółki z inną forumowiczką wyliczyłyśmy tysiące zalet teutoni Mistral P (nieskrętna). Jest to wózek świetnie amortyzowany, idealny na zimę, ma super budę i największe udogodnienie: przekładana rączka. Jeśli tylko słońce czy wiatr przeszkadza w 2 sekundy zmieniasz położenie rączki. Bardzo też wygodne, jak maluszek przesiada się do spacerówki i 10 razy na spacerze zmieniasz - to jedzie przodem, to tyłem. Mistrala P używanego w dobrym stanie można kupić za ok. 500-700 zł, bo te wózki są mało chodliwe, a nowy kosztuje trochę ponad 2 tys.
      Jedo Fyn ma mnóstwo zalet, ale jednak teutnia pod wieloma względami jest dużo lepsza - materiały, buda, wykonanie, wielkość siedziska itd.

      • gorligorligor Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 18.11.12, 21:51
        hej, to ja też dodam swoje trzy groszesmile Implasta raczej sobie odpuść. Kiedy kupowałam Fyna, sprzedawca zdecydowanie mnie odwiódł od rozważania Implasta (którego też miał na sprzedaż). Dot. stwierdził, że Jedo, to w tej chwili najlepsze polskie wózki i jakością wykonania biją o głowę Implasta. Muszę przyznać, że jakość wykonania Jedo jest naprawdę b.dobra! Moim zdaniem może spokojnie konkurować z wieloma wózkami zagranicznych, modnych marek. Obecnie mam Teutonię Spiritkę (starszy model, używany) i też jestem bardzo zadowolona (mogłabym się czepiać dosłownie szczególików, które są w większości poprawione w nowszych wersjach), ale, że Teutonia, to moja miłość od pierwszego wejrzenia, to mi nawet drobne niedociągnięcia nie przeszkadzają (mam na myśli niektóre rozwiązania, a nie jakość wykonania, bo do jakości nie ma co się czepiać, jest świetna nawet po latach). A może kup sobie używaną Teutonię Cosmo (4koła), Teu Mistral S(4koła), czy Teu Spirit (3koła), do 2 tyś., to uda Ci się kupić w bardzo dobrym stanie i w miarę nowego, czasami pojawia się oferta całkowicie nowego, tylko bez wyboru kolorusad albo i cały zestaw używany, ale Fyn też fajny (nieco sztywniejszy od Teu). Do 2 tyś. poleciłabym Ci też rewelacyjne Baby Joggery, np. Elite, czy GT-dużo jest o nich na forum (koszt około 1700zł i 1300zł), ale one nie mają przekładanego siedziskasad Możesz też kupić dobrą spacerówkę (z tych większych, nie parasolek) i dokupić miękkie nosidło, to będzie fajna alternatywa dla gondoli, gdybyś chciała jeszcze czasami w zimę dziecię przewieźć.
        • gorligorligor Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 18.11.12, 21:52
          Pozdrawiam!wink
    • gosia_mrufka Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 19.11.12, 00:08
      Twoje wymagania spełni też I'coo Peak Air. Ma pompowane skrętne koła, spacerówkę przodem i tyłem, obszerną gondolę i jest bardzo miękki. Ja w swoim kołyszę synka, może nie jak na paskach, ale prawie. Jakościowo to bardzo dobre wózki.
      • kina82 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 19.11.12, 11:20
        dzięki za propozycje, wiem, że Implat ma dość słabe opinie, myślałam właśnie o jakiejś Teutonii a głównie o Spirit s3, spacerówki wyglądają na dość obszerne i zabudowane co ważne będzie zimą. Pod koniec okresu wózkowania mojego pierwszego dziecka zaczęły mi się podobać wózki klasyczne typu Bartatina albo Emma i chciałam przy następnym taki właśnie wózek mieć, żeby bujać (czego nie robiłam przy pierwszym). Ale najbardziej się boję robienia zakupów, że między półkami w sklepie ciężko manewrować. Po Mutsy Urban Riderze (który był fajnym wózkiem ale jedynie w teren bo ta oś skrętna tak sobie...) przesiadłam się do Jane Carrery z pojedynczymi skrętnymi kołami i to był szok - w sensie pozytywnym. Dlatego choć marzy mi się wózek klasyczny rozglądam się za czymś skrętnym. Po starszaku mam prawie nówkę Questa więc potrzebuję wózek w zasadzie na 1,5 roku gdzieś. Zastanawiam się czy nie kupić używanej gondoli (samego głębokiego) i potem się zastanawiać jak zobaczę jak się jeździ klasykiem.
        • gorligorligor Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 19.11.12, 12:47
          Miałam Roana Maritę i rzeczywiście wózki na wahaczach amortyzują moim zdaniem najlepiej i można fajnie bujać dziecko. Z drugiej strony rzeczywiście nie za wygodnie się nimi jeździ po wąskich alejkach sklepowych, a wózki z przednimi skrętnymi kołami są mega skrętne, ale gorzej amortyzują. Zawsze coś za coś, niestety. Z tym, że jest taki szeroki wybór wózków teraz, że można znaleźć i takie wózki ze skrętnymi kolami, które maja niezłą amortyzację i dziecko nie będzie niezadowolonewink a poza tym, można fajnie usypiać dziecko jazdą po łuku w prawo i w lewo. Moje dziecko bardzo lubi tak zasypiaćwink Zdecydowanie lepiej zainwestować w dobrą wersję spacerową, bo przecież gondolką jeździ się w sumie krótko. pzdr!
          • kina82 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 19.11.12, 18:30
            to może ktoś wie, które z wózków ze skrętnymi kołami mają najlepszą amortyzację?
            • aleksandra1357 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 20.11.12, 21:09
              kina82 napisała:

              > to może ktoś wie, które z wózków ze skrętnymi kołami mają najlepszą amortyzację
              > ?

              Z moich obserwacji wynika, że teutonie. No i Jedo Fyn. Ale to i tak bez porównania z amortyzacją wózka nieskrętnego.
              Chyba że jakiś taki typu I-Coo czy vector AT, czyli takie wózki, które mają cztery duże koła i jakiś inny system skrętności.
              Ale dla mnie osobiście to jest słaby argument, że w sklepie ciężko się manewruje nieskrętnym wózkiem, bo przecież 99% czasu spędza się jednak na ulicy/w parku, a nie w sklepie.
              • funnybaby Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 21.11.12, 13:22
                a moim zdaniem z wózków głębokich ze skrętnymi kołami to Joolz wygrywa, ale tak jak piszeze skrętnymi kołami. Bo nieskrętne to emmaljungi jeszcze mają bardzo fajną amortyzację.
                • kina82 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 21.11.12, 19:33
                  funnybaby tak się chciałam jeszcze o Joolza zapytać, czy to kubełkowe siedzisko nadaje się na zimę dla półrocznego dziecka? Nie miałam nigdy kubełka ale mam wrażenie, że siedziska są małe (płytkie) i niezbyt zabudowane. W przypadku starszaka to niezbyt rzutuje ale dla takiego malucha i na nasze "polskie" zimy to nie wiem. Podoba mi się Joolz (jako jedyny z tych "modnych" wózków bo stokke i bugaboo już nie) więc tak oglądam go sobie na necie trochę.
                  • funnybaby Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 22.11.12, 12:39
                    Niestety nie pomogę w kwesti spacerówki bo narazie korzystamy z gondoli (córeczka ma dopiero 2 miesiące) smile ja nie widzę problemu w spacerówce jeżeli chodzi o osłonięcie dziecka bo to zawsze idze załatwić śpiworkiem, kocykiem, osłoną lub folią p/deszczową, dla mnie na zimę ważniejsze są koła (duże i pojedyńcze). I tu Joolz wydaje się być bardzo dobrym rozwiązaniem bo napewno na ośnieżonych drogach sobie poradzi.
            • melania.online Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 20.11.12, 21:27
              kina82 napisała:

              > to może ktoś wie, które z wózków ze skrętnymi kołami mają najlepszą amortyzację
              > ?

              hartanysmile pełna skrętność i najlepsza amortyzacja przy skrętnych kołach, jaką znam, porównywalna z wózkami na wahaczach (np.racer s lub racer GT) lub niewiele gorsza (VIP)
              • gorligorligor Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 20.11.12, 21:59
                aleks. odniosłam się do alejek sklepowych, ale już rozwijam temat. Oczywiście, że sklep sklepem, a codzienne spacery w terenie, to co innego, nie mniej uważam, że wózek na nieskrętnych kołach jest super dla prowadzącego, gdy dziecko jest małe i jeszcze lekkie. W momencie, gdy maluch rośnie i robi się ciężki, to moim zdaniem odczuwa się zakręty, skręty itd. i może to być problemem, choćby dla drobnych mam. Ręce też potrafią pobolewać po dłuższej jeździe. Nadal uważam, że jeśli ktoś mieszka na wsi, czy gdzieś gdzie głównie spaceruje po nierównym terenie, a nie sklepowych alejkach, to najlepszą amortyzację mają wózki bez skrętnych kół na wahaczach lub na paskach. Jeśli jednak szukamy czegoś do miasta, to powinno być oczywiście wygodne dla dziecka, ale i prowadzący powinien mieć więcej plusów, niż minusów z prowadzenia wózka wszędzie tam, gdzie zamierza wózkiem w mieście śmigaćsmilepozdrawiam! PS. amortyzacja ze skrętnymi kołami. Spotkałam się z niezłą amortyzacją w wózku jakiejś firmy Polak, Bebetto ma niezłą, np. Solaris, Magelan, oczywiście Fyn też ok, Teutonia jak najbardziej-bardzo miękka jak na wózek na piankowych i skrętnych kołach, no i jeszcze ktoś na forum zachwalał amortyzację Hartanów. pozdrawiam!
                • kina82 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 20.11.12, 23:29
                  Fyna właśnie nie miałam okazji testować, w ogóle po wózku pierwszym (3w1) jakim był Mutsy Urban Rider zaczęłam się przesiadać do lżejszych spacerówek - wszystkie te pliko itp mają amortyzację zerową, niby Lola podobno ma ale nie sprawdzałam. Po Waszych podpowiedziach mam 2 opcje:
                  - kupuję używkę klasyk na paskach a do tego jakiś stelaż pod fotelik typu zapp (klasyk na spacery a zapp na zakupy)
                  albo
                  - kupuję teutonię spirit s3 (też niestety używkę), gondola latem, potem na zimę obszerna i zabudowana spacerówka, a potem to już mam na stanie questa
                  ewentualnie mix opcji 1i2 czyli:
                  - kupuję gondolę klasyk a potem samą spacerówkę teutonii, żeby cenowo się zmieścić w budżecie gondola to musiałaby być jakaś właśnie Bartatina do 500 zł, bo teutonie samą spacerówkę za ok. 1000 zł kupię.
                • ygygyg [...] 21.11.12, 10:59
                  Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                  • srebrno-listka ygygyg 21.11.12, 11:45
                    Czy tylko ja tutaj widzę zawoalowaną i niedozwoloną przez regulamin forum reklamę?wink
                  • afroddytta Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 21.11.12, 13:31
                    Bez żartów co to za wpis i jeszcze z linkiem, litości!
                    Można na wózki nie wydawać tylko kupić chustę (jakiś link do sklepu z chustami by się przydał) smile
                • aleksandra1357 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 21.11.12, 17:18
                  gorligorligor napisała:

                  wózek na nieskrętnych kołach jest super dla prowadzącego, gdy dziec
                  > ko jest małe i jeszcze lekkie. W momencie, gdy maluch rośnie i robi się ciężki,
                  > to moim zdaniem odczuwa się zakręty, skręty itd. i może to być problemem, choć
                  > by dla drobnych mam. Ręce też potrafią pobolewać po dłuższej jeździe.

                  Ja mam odwrotne doświadczenia. Jak jeździłam gondolą Mistral P, to dziecko miało główkę, najcięższą część ciała, w najdalej wysuniętym punkcie wózka, przez co podbijanie było trudne. Jak dziecko zaczęło siedzieć, to wózek podbijał się dużo łatwiej (środek ciężkości się przesunął), a jak dziecko usiadło przodem do świata, to podbijanie w ogóle przestało być problemem. Nigdy mnie też po Mistralu nie bolały ręce, natomiast po skrętnej teutonii fun owszem bolały, bo musiałam dzierżyć mocno wózek, żeby mi nie skręcił na bok. Mistrala trzymać nie musiałam, bo jechał zawsze prosto. Teraz mam Urbana, skrętny i najłatwiej prowadzący się wózek świata i naprawdę nie uważam, żeby nieskręntym Mistralem P mi się dużo ciężej jeździło.

                  Nadal uwa
                  > żam, że jeśli ktoś mieszka na wsi, czy gdzieś gdzie głównie spaceruje po nierów
                  > nym terenie, a nie sklepowych alejkach, to najlepszą amortyzację mają wózki bez
                  > skrętnych kół na wahaczach lub na paskach

                  Na wieś na pewno wózek na wahaczach. Ale miast to też nie bajka. Ja mam bardzo daleko do parku, po drodze torowiska, nierówne chodniki, w parku żwirek. Jak miałam przez chwilę Maclarena techno, to prawie wymiękłam podczas jednego spaceru, a niby centrum Warszawy. Na wielu nowo wyremontowanych deptakach w Warszawie są kocie łby, po których wózek ledwo jedzie (nie wiem, kto to wymyślił). Podsumowując: nawet w mieście sprawdzają się wózki terenowe. Chyba że ktoś jeździ tylko po gładkiej kostce bauma itd.
                  Oczywiście wózki skrętne też mają swoje zalety i mnóstwo fanów, ale mi się wydaje, że niesłusznie krytykuje się nieskrętne wózki za ciężkie prowadzenie.
                  • kina82 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 21.11.12, 19:28
                    ja mam u siebie w sumie same gładkie ulice i chodniki, dobrze sprawują się tu questy, pliko, dobrze mi się jeździło jane carrera aniversario (nie miał chyba żadnej amortyzacji) więc dziurawe drogi to nie problem, ale tak mi się jakoś ubzdurało w głowie, że chciałabym bujać dziecko jak to się robi klasykiem, ale to tylko w mojej głowie jest, pierwszy syn w ogóle nie był bujany i nie było z tego tytułu żadnych problemów. Co do podbijania to każdy to odczuwa inaczej, mój 4-ro latek (105 cm i 17 kg) jak wsiada do questa (tak dla zabawy bo już nie używamy) to nie mam problemu z podbijaniem, niby maclareny są takie kopnięte więc to ułatwia ale nawet tu na forum padało wiele razy, że z ciężkim dzieckiem to i Maclr. wysiadają.
                    • progress04 Re: doświadczenie z wózkami i problem z wyborem 22.11.12, 16:07
                      ja mam jedo fyn i jeśli chodzi o amortyzację, czy skrętność to jest narawdę dobry.
                      gondola jest duża, ale zalezy jaki jest maluch- mój ma 2,5 m-ca i 64 cm ,więc pewnie będę miała ten sam problem co ty- w środku zimy przeprowadzka do spacerówki- no ale ona jest rozkładana i ze śpiworkiem na nóżki, więc powinniśmy dac radęsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja