Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka

16.01.13, 12:44
Na przełomie kwietnia i maja spodziewam się pierwszego dziecka. Zaczęłam rozgladać się w temacie wózków i pogubiłam się w gąszczu informacji. Myślę o wózku trzyfunkcyjnym, ze względu na jego praktyczność, na czterech dość dużych, pompowanych kołach jednakowej wielkości, ze sporą gondolą, wózku miękkim, bujającym się, niezbyt ciężkim, z teleskopową rączką. Nie zależy mi na skrętnych kołach, bo mam wrażenie, że nie mam nad nimi kontroli i jadą sobie jak chcą. Wózek użytkowany będzie w mieście.
Aktualnie mój wybór to ten wózek:
www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=2082&%3CosCsid%3E
www.navington.com/produkty/15/rama-galeon/
oprócz tego, że bardzo mi się podoba, uważam że spełnia w zasadzie wszystkie moje wymagania. Problem tkwi w tym, że tu, na forum, bardzo mało jest opinii o Navingtonach, więc trudno poczytać o jego zaletach i wadach wymienianyh przez użytkowników. Nie chciałabym wybierać wózka w ciemno, wolę go obejrzeć, zrobić sobie próbną jazdę. Galeona akurat udało mi się przestestować na żywo w sklepie. W Bydgoszczy, gdzie mieszkam, praktycznie nie ma sklepów z dziecięcymi wózkami. W jednym z nich, sprzedawca od razu polecił mi Galeona. Mnie na początku bardziej podobała się rama Caravel
www.navington.com/produkty/14/rama-caravel/
ale Galeon prowadził się lepiej, poza tym jest lżejszy - co też chyba istotne.
Koszt całego zestawu to ok. 2300-2400 zł, do tego, przy zakupie zestawu obecnie ramę Finn dostaje się za złotówkę
www.navington.com/produkty/17/rama-finn/
Gondola jest jednakowa dla wszystkich ram ma wielkość 78cm, a spacerówka z tego co rozumiem nie rozkłada się na płasko (I poz. 96 stopni, II poz. 122 stopnie, III poz. 140 stopni, IV poz. 163 stopnie) - czy to jest to siedzenie 'kubełkowe'?

Proszę o opinię, czy to dobry wybór, czy może szukać czegoś innego? Z tego co się orientuję, tu na forum polecacie bardziej zagraniczne wózki, nie mogę obejrzeć ich na miejscu, ale bez problemu mogę wybrać się do Gdyni, gdzie są sklepy Bobo Wózki i Mama i ja, a także do Poznania, gdzie na pewno też jest kilka. Nie chciałabym jednak kupować wózka w cenie dużo wyższej niż koszt kompletu Galeona. Bardzo podoba mi się też design Navingtona, to po prostu ładne, klasyczne wózki.
Wiem, że mam jeszcze trochę czasu, ale już się bardzo stresuję tym tematem. Boję się, że pod wpływem jakiegoś impulsu dokonam złego wyboru, a nie mam obecnie znajomych z małymi dziećmi, u których wózki mogłabym pooglądać i potestować.
Dużo czasu spędzam na BoboWózkach, ale tam informacji po prostu jest za dużo, nie umiem się odnaleźć. Bardzo zatem proszę o pomoc, jeśli to dobry wybór - utwierdzenie mnie w nim, a jeżeli niedobry, to odradzenie i może doradzenie czegoś alternatywnego smile
Bardzo dziękuję w imieniu własnym i malutkiego użytkownika smile
    • aga_1980_31 Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 12:56
      Taka sugestia jeśli będziesz kupowała online w Bobowózkach kupuj za pobraniem.
    • agusia041 Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 13:36
      Dokładnie rok temu byłam zdecydowana na Galeona w kolorze indian.
      Jednak jak już pojechałam do sklepu po wózek, wpadła mi w oko Emmaljunga smart. Nie trafiłam jeszcze wtedy na forum, więc wózek wybierałam intuicyjnie. Myślałam chyba z godzinę, jeździłam w kółko po tym sklepie, porównywałam tapicerki, amortyzację i wogóle co się dało. Navington przegrał a ja wyjechałam emmą smile Dodam, że cena była porównywalna.
      Sprzedawcy często polecają te wózki, które po prostu chcą sprzedać tak więc nie do końca można im zaufać.
      Jeżeli wózek ma być użytkowany w mieście zastanowiłabym się jednak nad skrętnymi kołami smile
    • sztucznamrowka Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 13:48
      Jeżeli wózek będziesz użytkowała głównie w mieście to polecam skrętne kółka. Zawsze możesz je zablokować a na pewno ułatwiają manewrowanie wózkiem. Navingtony "macałam" w Gdańsku
      w "Mama i ja" - moim zdaniem są solidnie wykonane, ładnie wykończone ale jak dla mnie "za duże" (ja drobna jestem).
      Z Navingtonów to podoba mi się Cadet i Scooner smile ale jak na wózki polskiej produkcji są drogie.
      Z wózków bez skrętnych kół to podobają mi się Emmaljungi - jak masz możliwość być w Trójmieście to zajrzyj do ich sklepu firmowego.
    • ibs79 Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 14:17
      Te siedziska navingtona nie są kubełkowe, są "normalne", czyli opuszcza się oparcie, w kubełkowych opuszcza się całe siedzisko, tzn. dziecko ma pozycję siedzącą, ale opuszczoną do tyłu, nie ma możliwości opuszczenia samego oparcia i podniesienia podnóżka. Osobiście kubełkowych nie polecam, bo dziecko nie może mieć pozycji na płasko. A co do "całkiem na płasko" to żaden wózek nie ma opuszczanego całkiem na płasko oparcia, zawsze jest pod lekkim kontem (to wg jakiejś tam normy).
      Natomiast co do kółek przednich obracanych to przydają się bardziej gdy dziecko już troszkę waży, wtedy ułatwiają manewrowanie całym wózkiem (nie trzeba unosić przednich kół, gdy chcesz skręcić). W sklepie mogłaś odczuć, że Ci uciekają, bo podejrzewam, że próbowałaś na pustym wózku. Ja oglądając wózki brałam ze sobą ciężką torebkę i tak sobie jeździłam - spróbuj. A obracane kółka mają zazwyczaj blokadę, a znacznie ułatwiają jazdę gdy dziecię jeździ już w spacerówce i troszkę waży.
      Z klasycznych wózków są jeszcze Emmaljungi, Teutonie, Roan Marity, które dziewczyny bardzo na forum polecają. Zawsze możesz kupić samą gondolkę na stelażu bez obracanych kół, a potem dokupić siedzisko, albo sprzedać i kupić fajną spacerówkę na obracanych kółkach.
      Jeżeli mogę coś doradzić od siebie, to zwróć uwagę na amortyzację wózka, szczególnie w pierwszym okresie życia dziecka, to bardzo ważne by dostarczać mu jak najmniej wstrząsów, by uniknąć mikrouszkodzeń mózgu, dlatego uważam, że najlepsze są te gondole które mają stelaż na wahaczach, na tzw. paskach.
      • sylki Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 14:24
        czasami mam wrażenie, że mikrouszkodzenia mózgu to mają matki big_grin
      • aga_1980_31 Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 14:25
        Można gdzieś poczytać w fachowej literaturze medycznej na temat mikrouszkodzeń mózgu z powodu wstrząsów w wózkach bez amortyzacji? Podrzuć link chętnie poczytam.
        • srebrno-listka Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 18:09
          dziewczyny, bez złośliwości wink chodzą takie opinie po necie, jak ja wybierałam pierwszy wózek tez od znajomych to usłyszałam. Ja tam w każdym razie wolę na zimne dmuchając, bo może być ziarno prawdy w tej informacji. Zresztą, mam porównanie - chłopaków woziłam albo emmaljungą, albo baby joggerem city select, gdzie amortyzacja jest dość umowna. I nie dość, ze chłopcy wolą emmaljungę, to widać, jak na tych samych trasach dzieckiem w select'cie rzuca, zwłaszcza w gondoli maluszkiem. I oczywiście, nie badałam, czy powstały jakieś mikrouszkodzenia wink, to jednak miękka amortyzacja do mnie bardziej przemawia.
          myślę, że chodzi o takie same uszkodzenia, które powstają przy np. potrząsaniu dzieckiem - oczywiście, zależy też gdzie się takim wózkiem bez amortyzacji jeździ. Moim zdaniem jednak lepiej, aby amortyzacja była i to możliwie dobra. W każdym razie moi chłopcy wola amortyzowane wózki smile
          a co do navingtona - nie miałam, ale oglądałam w sklepie i wygląda solidnie. Ale aby mieć pewność, że dobrze wybrałaś, przyjrzyj się jeszcze emmaljundze - świetny, klasyczny wózek - z czystym sumieniem mogę polecić czy teutonię (też mogę polecić z własnego doświadczenia). Dobre opinie ma teś wspomniany roan marita oraz jedo - fyn na skrętnych kołach (w mieście są wygodne, w terenie lepsze cztery jednakowe) lub bartatina - na pasach.
          • aga_1980_31 Re: Proszę o pomoc w ocenie wyboru wózka 16.01.13, 18:16
            No dobrze ale skoro nie ma na ten temat nic w lekturze medycznej to takie internetowe opinie na zasadzie ktoś sobie coś wymyślił ktoś coś dołożył w ogóle mnie nie przekonują ja czekam na konkrety. Nie raz widziałam jak dziecko "skacze" przy bujaniu w wózku na paskach mało nie wypadło z wózka bo mamusia myślała, że jak pobuja mocniej to dziecko przestanie płakać big_grin Nie popadajmy w skrajności bo zaraz będzie, że te mamy które mają wózki bez amortyzacji są wyrodnymi matkami i narażają swoje dzieci na niebezpieczeństwo. Zapewniam że moje obie córki neurologicznie są obie zdrowe a wózka z amortyzacją na oczy nie widziały i widzieć już nie będą smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja