lilleen
04.03.13, 14:59
Juz drugi raz daje szanse Bugaboo, wczesniej mialam Froga ktoryy bardzo mi nie podpasowal i pomyslalam, ze Cameleon, nowszy wozek, nowsza generacja, wychwalany w swiecie, bedzie lepszy. A jest chyba nawet gorszy... Wozek jest z 2009, uzywany przez jedno dziecko. Pcha sie okropnie, trzeba wkladac w to duzo sily, zeby nie zbaczal z trasy, koleczka przednie non stop sie o cos zahaczaja a ja 163 cm wzrostu kopie w dol wozka. Wozek jest toporny, czuje jakby za chwile mial sie rozleciec, te przednie kolka odpasc na byle wertepie, a raczka sama sie wysuwa przy wciaganiu po schodach. Strasznie sie nameczylam idac wczoraj z synkiem do lekarza i myslalam, ze wyrzuce go na smietnik. Dlaczego ten wozek wszystkim tak starsznie sie podoba?
Jestem mocno zniesmaczona ale tez zastanawiam sie- moze cos z tym wozkiem jest nie tak? Wlascicielka mowila, ze o niego nie dbali za specjalnie, dlatego cena byla niska. Troche jest rdzy na srubkach- moze on potrzebuje naoliwienia?
Dodam, ze kupilam dzis Bugaboo Bee i po pierwszym spacerze stwierdzam, ze jest super