Dodaj do ulubionych

Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be?

14.03.13, 11:05
Bo na jednym z forum podjelam sie rozmowy o wozkach
(Wiekszosc z nich nie wiem ze sie troche znam na rzeczy)
I tam poprostu dziewczyny niektore chce wmowic
Ze babymerc super jest na polskie chodniki
Oczywiscie kupuja polskie foteliki wozki bo wspieraja firmy lokalne uncertain
Do stokke jest porownanie miska fryzjerska?
Z tym ze dziewczyny ktore chwala czolgi to innych niestety nie mialy sad
Bardzo mi ich szkoda bo nie wiedza co traca
A swoja droga pomozcie mi znalesc jakas zalete czolga chodzi mi o wielofunkcyjne
Tzz czolgi klepane pod czestochowa
Z tym ze ladny brzydki to zadna zaleta
Na wieze tylko kedna tani do kupienia ale za to przy sprzedazy w cholere sie traci
Sa ciezkie toporne i wielkie po zlozeniu
Wiec gdzie one widza zalety tego wozka????
Obserwuj wątek
    • agnes_nyc Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:16
      przerabialam ten temat u siebie na forum ciazowym hehehe
      nie przekonasz ich
      wiekszosc patrzy na cene i jak powiesz im ze ty jezdzisz wozkiem za 2- 3-4 tysiace to beda cie miec za wariatke tylko ja tym wozkiem pojezdze duzo dluzej niz one

      juz wam kiedys pisalam u mnie laska zespawala stelaz haucka i jezdzi do dzis z niemowlakiem i nie pomoglo ze to niebezpieczne dla dziecka oby ten stelaz jej sie nigdy nie zlalam pod ta gondola badz spacerowka np. na ulicy sliskiej i dziecko nie wylecialo z wozka bo wtedy bedzie sobie w gebe plula tylko moze byc za pozno

      moja bratowa tez jezdzi zygolakiem a fotelik no name ale co tam dostala od kogos ja my z m szukalismy fotelika dla naszej julki za ok 1 tys to uznano nas za snobow wiec wiesz smile

      Pod wzgledem bezpieczenstwa mam swira i wole byc snobka sad

      ten jej fotelik jest strasznie plytki a nasz maxi cosi gleboki i zadala pytanie dlaczego nasz taki9 gleboki udalam ze nie slysze a dlaczego roznica taka to chyba powinna sama sie domyslec
    • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:16
      hhm nie pomogę ci, ten etap 'czołgów' chyba po prostu trzeba przejść i przeżyć, ostatnio na fb doradzałam jednej dziewczynie spacerówkę

      Bogu dziękowała,że udało jej sie sprzedac swoj wozek 3w1 bo wlasnie miala babymerca, ledwo ledwo opchnęła za 300zl...

      ale plus jest taki ze jest zresocjalizowana i powiedziała 'nigdy więcej,nawet za darmo' smile


      ja w tych wozkach widzę jedno -taniość(za niemałe pieniądze wcale)
      no i może jeszcze ciężar...
      • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:35
        chcesz Mamo Dawidka jedną zaletę czołgów? Moja siorka miała, miała taki ciut lepszy niż tako. Miał fajną amortyzację.Miał taką rurę w poprzek stelaża i od tej rury wielkie sprężyny.Bujało tym wózkiem super.Poza tym same wady - zero zwrotnosci, mega cieżar. No jeszcze moze to że siedzisko płasko i dość duże, moskitiera za budką (jak w teutoniach).

        Generalnie jak dawałam jej pchać moje nowości i w tym czasie pchałam jej wózek to się męczyłam.

        Jedyne co to nie trzęsło tylko bujało, serio.


        Pojęcie, ze to tanie wózki też jest nieco mylne chyba, bo taki czołg baby merc czy cuś kostuje 3w1 koło tysia chyba.Dla mnie to dużo pieniędzy, zwłaszcza że na odsprzedaży traci się zazwyczaj około 70-80%, gdzie przy odsprzedaży takiego np.xlandera xa (coby na bbu czy joolzy się nie porywać z porównaniami, bo tu zbytnio nie wiem jak schodzą) traci się około 30% no ale głupek głupkiem będzie jak się uprze i nie wytłumaczysz. wink
    • pomilak1 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:38
      hehe takim nie przetłumaczysztongue_out chodzi Ci o typowy czołg - takie co się te nosidła do środa wkład? (bo ja sobie właśnie tak wizualizuję "czołg" tongue_out)
      Osobiście bym w takim wózku dziecka nie woziła, raz się z koleżanką zamieniłam na spacerze - ja wówczas miałam xlandera xa i myślałam, że padnę po kilkunastu metrach uncertain

      Z plusów, które dla mnie nie mają żadnego znaczenia, bo w sumie są i minusami tego wózka to może przekładana rączka, amortyzacja no i chyba tyleuncertain

      Podziwiam matki, które się z takimi wózkami użerająuncertain Moja sławetna koleżanka, która się "lubuje" w takich wózkach za cholerę się nie przyzna, że to badziew no bo honor jej na to nie pozwala uncertain Trzyma swojego czołga dla kolejnego dziecka mimo, że przy pierwszym widziałam jak na spacerach ją szlag trafiał i stękała wciskając się do windy tongue_out
        • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:51
          tak,ja tez zauwazylam,dla niektórych to zakup za slynne 'becikowe' 1000i ani zlotowki wiecej,a jak mniej to jeszcze lepiej
          zauwazylam,ze optują za tą opcją głownie tatusiowie,co spacery uskuteczniają raz w tygodniu w niedziele i to tez jak pogoda dopisze!

          do tego chyba trzeba dojrzec,ale są i tacy do których zadne argumenty nie trafiają.


          co do fotelikow,ja zdecydowanie wole uzywany lepszej firmy,z resztą tak kupiłam naszego tobi, byl jeszcze na gwarancji i w stanie idealnym, i kupiony od ludzi,ktorym moglam uwierzyc,ze nie przezyli dachowania i rozcinania karoserii.
        • raf.anna Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:54
          Myślę, ze nawet próbować wytłumaczyć mamie, która jeździ "czołgiem", ze są lepsze wózki nie warto.
          Ale nie możemy dziewczyny zapominać o jednej rzeczy, ze dla wielu rodzin równowartość ceny wózka, którym jeżdżą "wozkomaniaczki" to całomiesieczny dochód rodziny...
          Cieszmy się z tego, ze możemy się interesować nowinkami wozkowymi, mieć kilka wózków równocześnie na stanie i kilkanaście wózków z rzędu przy jednym dziecku, ale nie dziwny się, ze nie znajdzie to zrozumienia u mam "czolgowych", a już broń Boże z nich nie drwijmy.
          • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 11:59
            no i własnie tu jest ten pikuś.
            Wielu ludzi upiera się koniecznie, ze musi być nówka ze sklepu, a do tego do kwoty becikowego.To niestety wyklucza kupno naprawdę dobrych wózków. uncertain

            Jeśli chodzi o wózki wózkomaniaczek i ich ceny - cóż, ja w najwyższe półki jeszcze nie uderzałam, jednak z czystym sumieniem moge powiedzieć, że miałam kilka naprawdę świetnych wózków, takich godnych polecenia.Nie jestem zamożna, ba! ja nawet bezrobotka jestem, mąz ma pensję bez szaleństw (tera podwyżkę dostał, akurat jak kończymy wózkowanie tongue_out ) i jak do tej pory wózki nie kosztowały mnie ani złotówki.
            Na niektórych przy sprzedaży traciłam, wiele sprzedawałam bez straty, kilka z zyskiem.
            W bilansie ogólnym jestem raczej na plus.

            Dlatego tym bardziej szkoda mi ludzi nie zamożnych, którzy wydają na wózek becikowe i potem są kilka stów w plecy.
            Dla mnie te kilka stów to dużo pieniędzy.
              • agnes_nyc Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 13:22
                raf

                ale nikt z nich nie drwi smiac sie mozemy jak widzi sie taka osobke jak kladzie sie na taki wozek zeby podjechac na kraweznik sory ale smiesznie to wyglada

                sa wozki dobrej marki i tansze nikt tutaj nie mowi o wozkach z wyszej polki choc i takie mozna trafic za niezla cene.
                Niestety jakosc i wygoda kosztuje no nie oszukujmy sie ale dziecko tez kosztuje no coz ale sa mamy ktore wola jezdzic mercem najwyzszej klasy a wozkiem spod czestochowy jej wybor
                • raf.anna Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 13:55
                  Ja nie miałam na myśli matek, które jeżdżą mercedesem a dziecko woza w wózku spod Częstochowy ( z takimi się zresztą nie spotkalam...)
                  Myślałam o rodzinach o bardzo niskich dochodach, którym się w głowie nie mieści, ze można wydać na wózek nawet 1000zl
                  Taka mnie refleksja czasem nachodzi, że za cenę mojego wózka niektórzy muszą przeżyć miesiąc całą rodziną. I dlatego jak widzę mamę z czołgiem to nigdy nie myślę "Boże, jak mozna wozić dziecko w czymś takim!"
                  Co innego faktycznie jeśli kogoś stać, a nie ma świadomości ze są wózki lepsze niż częstochowskie. Nad taką mama warto popracować smile
                  • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 15:22
                    jakbym była naprawdę biedna, taka serio biedna żeby 1000 na wózek był dla mnie kosmosem, to kupiłabym używany.
                    Ja zakłądam - może mylnie - że naprawdę biedni kupują w komisach, używane.Do sklepu po wózek idą ludzie o średnim statusie materialnym, nie biedaki.

                    Rzeczony już wyżej speedi starszy rocznik (będąc biedna nie czaiłabym sie na najnowsze z rynku wtórnego) można w zestawie 3w1 kupić za 400-500zł i jeśli w przyszłosci los obdarzy mnie dzieckiem przy jednoczesnym komplentym braku kasy i bardzo pogorszonym statusie materialnym to własnie będę szukała starszych dobrych wózków używanych.Na pewno nie będę się wygłupiać na nowe. wink
                  • pomilak1 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 17:17
                    Raf rozumiem o co Ci chodzi i absolutnie nie drwię z osób, które mają gorszą sytuację finasowąsmile Mnie zawsze zastanawia fakt, że zazwyczaj osoba pchająca taki wózek trzyma w jednej ręce papierosa a w koszyku ma chipsy i tanią oranżadę dla dzieciuncertain
                    Sorki ale taki wtręt bo mi się rzuca to strasznie w oczy u mnie w mieście uncertain

                    aha no i powyżej opisana znajoma śmiem twierdzić, że ma większy dochód miesięczny niż ja tongue_out a czołgiem jeździ i w nich się "lubuje" tongue_out
          • afroddytta Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 15:55
            A ja patrzę inaczej, że 1000 zł na taki złom to jest dopiero starta kasy, w momencie kiedy mój speedi kosztował 200 zł i na prawdę nic mu nie dolega (obsługuje 4 czy 5 dziecko), o EW duo który mnie kosztował 320 zł nawet nie wspomnę.
            Jak rodziłam pierwszego syna ponad 6 lat temu, moje dwie koleżanki kupiły właśnie zestawy Mikado -4 dmuchane koła itd. nie jakiś tam czołg, raczej standard wtedy, my chyba taniej kupiliśmy zestaw 2w1 Quinny używany. Ich wózki po jednym dziecku wyglądały masakrycznie, poza tym do samochodów im się nie mieściły. Przy drugim dziecku wózek jednej z nich był wypłowiały, popruty, ona była załamana, bo przecież tylko go normalnie używała, a tu wstyd wyjść na spacer, przy drugim dziecku szybko przesiadła się na lekką spacerówkę (już wybraną sensowniej), a tamten wózek oddała jakiejś kobiecie do wożenia chyba makulatury.Mój Quinny (niestety ostała mi się tylko gondola) właśnie wrócił do mnie, po turne u koleżanek, będzie w nim sypiał mój nowy maluch chyba jako 7 dziecko (nie licząc zapewne 1-2 przed moim zakupem). Mój m, mimo zaznania spacerów z UJ, nadal uważa, że to najlepiej prowadzący sie wózek. Wózek ma chyba z 15 lat, jest na czarnej ramie więc teraz nawet trendy wink, obawiam się, że żaden czołg nawet połowę tego czasu nie pociągnie.
        • edelstein Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 15:26

          Wiem,nawet jezdzilam,bo znajome mialy i powiem szczerze babymerc czy Teutonia to zadna roznica dla mnie oba ciezkie i masywne.Never ever Teutonia.No,als widze teutonii od cholery na ulicach to znaczy,ze innym one podpasowaly.-
          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest Moofka.
          • gekontoke Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 14.03.13, 16:11
            ciekawy wątek, wkręciłam się pozwolę sobie dodać trzy grosze. Ludzie różnie lubią wydawać pieniądze i różnie spędzać czas. Znajoma ma o niebo większe dochody niż ja i wozi dziecko czołgiem - ale ma np. z jednego rozmiaru 4 worki ubranek. Ja mam lepszy wózek i może uzbierałabym 1,5 worka ciuszków - z tym, ze ja kupuje kilka droższych a ona dziesiątki bazarowych w kolorze pink. Ona ciągle przebiera dziecko a nie spaceruje, ja ciągle w terenie smile. Prawdą jest co napisała poprzedniczka - w sklepach u mnie w mieście przeważają wyroby polskich producentów, dużo osób musi mieć wszystko nowe - lepiej czują się z badziewna nową rzeczą niż używaną dobrą. Wydaje mi się, że wiele osób kupuje wózek bo musi bez wnikania w szczegóły czym się różnią - jeździ? - jeździ! no to o co chodzi? Ważna jest tapicerka, wygląd itp. Poza tym wózek jest do spacerownia - nie uważacie, że z tym w Polsce jest problem? W słoneczny dzień mijam ok. 6-10 wózków w pochmurny dwa a gdy mży raczej nikogo...Wiadomo, że jak się biega,chodzi po górach kupuje się świetne buty a na rynek można pójść w ładnych smile
              • gorligorligor Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:00
                Dlatego najlepiej stawiać na funkcjonalność. Tylko krowa zdania nie zmieniasmile a potrzeby się zmieniają i "rosną" wraz z dzieckiem. Myślę, że kasa odgrywa dużą rolę, ale prawda jest taka, że i te z górnej półki nie zawsze są ekstra, a są dziewczyny niektóre gadżeciarki, co kupują na zasadzie "byle droższy, to lepszy". Dziewczyny, ja też już czołga nie zamierzam kupować (choć mój pierwszy to był Roan Maritka i dla mnie to nie do końca w typie czołga-dla noworodka super!), ale spacerówka w typie czołga i jeszcze np. coś w stylu Adbor, to łehhhhsad, z Maritą też się można umęczyć w wersji spacerowej, i z Teutonią można, hehhe. Nikogo nie można skreślać za wózek, który wybrał, to oczywiste. Mi też żal mam, co wybierają te toporne wózki, ale w przekonaniu tych mam, to "stawiają na wygodę dziecka, bo wózek jest duży" a ich wygoda stoi na drugim miejscu. Ale szczerze, to żal mi też i czasami dzieciaczków w gondolce na spacerówce chicco, czy nawet w tych lubianych przez niektóre z Was Stokke. No naprawdę mnie te wózki nie powalają, mają sporo plastyku itd. Dosyć często spotykam mamy ze Stokke i już parę obserwacji poczyniłam, ale widać, że każdy ma swoje gusta. Ja bym chyba jednak nie chciała ani Stokke ani jakiegoś Krasnala, ani Abdora, ani nie wiem, czy ostatecznie postawiła bym na Bugaboo-jak dla mnie nieco przereklamowane. Skrajności nie są chyba dobre w żadnym przypadku (nikogo oczywiście nie chcę obrażać, to moje subiektywne zdanie a lubię Was wszystkiesmile forumki bez wyjątku!. Droższe wózki nie rzadko mają lepsze tapicerki, ALE uważam, że cenę mają dużo zawyżoną przez te importy, eksporty, marże i co tam jeszcze da się dodać, "słynnych" projektantów itp. pozdrawiam!
                • gorligorligor Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:06
                  a jak przekonać mamę do wózka nie czołga i dać JEJ szansę na przyjemniejsze jazdy? Ano zaproponowałabym JEJ by kupiła duży (może być i ciężki jak lubi) wózek na 4 pompowanych, nieskrętnych kołach w wersji z gondolą, najlepiej niech kupi używany (wyda mało pieniędzy, co jest pewnie na plus) albo odziedziczy po kimś i nie koniecznie kupuje nówkę. No a potem, namawiałabym na zakup lepszej spacerówki. Łączna kwota wydatku na te dwa wózki powinna satysfakcjonować mamę, ale i wózek będzie o niebo lepszy.
                  • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:19
                    tak,tylko widzisz,w niektórych rodzinach (nawet u mojego faceta) panuje przeświadczenie że wózek to się kupuje raz na te trzy lata i ma się ten zakup 'z głowy'

                    kupowanie używki na początek, no mnie nie razi,ale są tacy co kategorycznie NIE,bo niewiadomo po kim to,i dla nowonarodzonego potomka taki po kims? wstyd na wsi itd.

                    co do spacerówek,często to widuje w Warszawie (przeważnie soboty,niedziele, centra handlowe,rodzinki ktore przyjezdzaja iles tam kilometrów się 'odchamić'- spacerowka coneco lub inne caretero,ledwo jedzie,kolo kazde w swoją strone, i dla nich to jest normalka,podczas gdy ja ide za nimi i krew mnie zalewa sobie mysle,zeby sobie tak zycie na wlasne zyczenie uprzykrzać.

                    co do kasy, ok,jak się nie przewidzialo w wydatkach dziecka i kosztow z nim związanych,to tym bardziej powinno się kupowac logiką za te 'becikowe' czyli albo nowy tani badziew,i zero zwrotu kasy,albo jak się ma łeb na karku to taki omawiany juz speedi czy buzz, i odzyskanie chociaz ulamka tej ceny


                    chyba,że ktoś lubi,jak się w jego pieniażkach makulature potem wozi -jego sprawa :]
                  • monika_kas Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:20
                    problem nie dotyczy tylko osób z ograniczonymi środkami... była u mnie koleżanka, która jest BARDZO zamożna, ma już 4-latka i jest teraz w ciąży. Zapytała po co mi 3 wózki? Ona ma zamiar wozić swoje kolejne dziecko w "czołgu" sprzed 4 lat, bo on ma 4 wielkie koła (nieskrętne) i to jest bardzo bezpieczne... wszystkie inne wózki wg niej (a szczególnie te z małymi skrętnymi przednimi kołami) są niefunkcjonalne (???!!??) i niefajne i wogóle be... więc ona pomimo mercedesa klasy nie wiem jakiej (ja mam opla więc się nie znam smile będzie woziła dzieciątko czołgiem bo to jest super wózek... a że ciężki..? mówi, że to dobrze bo stabilny. a że źle się manewruje...? nie, jej jest super... a że koło odpadnie...? no to się przytwierdzi jakoś i dalej będzie jeździł.... MASAKRA.
                  • sylki Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:21
                    Maria to nie czołg
                    co do xplory nie będę się wypowiadać, bo jak zwykle najwięcej mają do powiedzenia osoby, które obserwują wink
                    teutonie to tez nie czołgi, te wózki w porównaniu z częstochowskim szmelcem, to Mercedesy.

                    Jednak chyba nie miałaś czołgu wink

                    Nie przekonasz osoby napalonej na "alu felgi", kolorowa pstrokacizne oraz miliony przegródek plus przekładana rączka i to wszystko za jedyne kilka stówek oczywiście nowe prosto ze sklepu smile
                    • lukkoye Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 10:57
                      Mi się udało zreformować jedną koleżankę,która zamieniła właśnie swojego no name na sole i wyjść z podziwu jaka ona zwrotna i lekka jest i już planuje kolejne zakupy,bo wpadła w wózkomaniębig_grin
                      Kiedyś rozmawiałam z moją inną ciężarną koleżanką i pytała mnie wtedy akurat o moje mylo,ale jej mama była obok i jak mantrę powtarzała "ja chcę M. kupić nowy wózek,musi być nowy,ja kupię nowy" i tak w kółko i ostatnio widziałam moją koleżankę pchającą cudo spod Częstochowy zobaczymy ile pojeździ nim bez jakiejś usterki( bo ta która swoje "cudo" zamieniła na solę,po niecałym miesiącu przednie koło już jeździło wężykiem,a po kolejnych było już tylko gorzej....)

                      Nie każdy ma fundusz np na nowego Cama czy Stokke ale ja osobiście wolałabym w cenie nowego "no name" kupić coś używanego a zdecydowanie lepszego.

                      Aaa i ostatnio też usłyszałam,że ja to mam fajne wózki i mój rozmówca rzadko takie widuje. Co potwierdza,że sporo osób kocha grzmoty albo nie przywiązuje uwagi do tego czym jeździ ich dziecko,albo zaczynają zauważać,że potrzebny jest dobry wózek jak zaczną ich użytkować- znam taki przykład,gdzie para ma fundusze na porządny wózek a prawie kupili takie paskudne coś bo koszt wyniósłby ich tylko 500zł
                    • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 12:00
                      sylki napisała:

                      > Maria to nie czołg
                      > co do xplory nie będę się wypowiadać, bo jak zwykle najwięcej mają do powiedzen
                      > ia osoby, które obserwują wink
                      > teutonie to tez nie czołgi, te wózki w porównaniu z częstochowskim szmelcem, to
                      > Mercedesy.
                      >
                      > Jednak chyba nie miałaś czołgu wink
                      >
                      > Nie przekonasz osoby napalonej na "alu felgi", kolorowa pstrokacizne oraz milio
                      > ny przegródek plus przekładana rączka i to wszystko za jedyne kilka stówek oczy
                      > wiście nowe prosto ze sklepu smile

                      Mi się nigdy teu nie podobały, aż nie kupiłam idac wyłącznie za opiniami z forum. Bugaboo też dla mnie zawsze był brzydkim dziwactwem, ale kurcze serio jest ogromna różnica.Teraz doszłam do punktu, w którym jestem skłonna wierzyć, ze jeśli wózek ma dobre opinie to choćby był nie wiem jaki dziwny zapewne ma w sobie coś, czego na oko nie widać.Ludziom się wydaje, ze przecież bugaboo ma z przodu małe piankowe kółeczka to musi ciezko jeździć, na pewno nie jest to wygodne, o dziurach nie wspominając.
                      Ja sama do niedawna tak uważałam!!! smile

                      Teraz wiem, ze jednak jest różnica między tym co widzimy, co nam się wydaje, a tym co jest faktycznie.

                      blueaha napisała:

                      podejrzewam
                      > . ze gdybym go sprzedała po synku odzyskała bym 70procent kasy, ale wolałam zos
                      > tawić jako wózek w Polsce i na wieśwink
                      >

                      na pewno.To nadal bardzo popularne wózki.
    • blueaha Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 11:47
      I ja dodam swoje 3 grosze, jest takie powiedzenie "ludzi biednych nie stać na tandetę". Kupując pierwszy wózek 6 lat temu też się tym kierowałam. Mniejszy był wtedy wybór a ja koniecznie chciałam trójkołowca, oprócz speediego i buzza nie bylo duzego wybory, było coś z implasta bodajże i jeszcze coś w tym stylu, nawet x lander był poza moim zasięgiem. Kupiłam wiec używanego quinny freestyle i byłam bardzo zadowolona, świetny wózek na wieś, a i do miasta dawał radę.
      Ale ja miałam blisko szwagierkę, której mama kupiła czołg Tako i patrzyłam jak ona się z tym wózkiem męczy, z opadającą budka, z zsuwającym się dzieckiem, z kilogramami, na spacery prawie nie wychodziła i się jej nie dziwię. Maja całkiem spore auto= Audi takie duże, ale żeby wózek włożyć do auta musiała zdejmować za każdym razem koła, które po każdym spacerze musiała myć, bo strasznie zbierał bieżnik błoto. Generalnie porażka jakaś.
      Mój wózek mimo, ze po podejrzewam ,że dwójce dzieci, woził sobie moje, na spacery chodziłam codziennie, często jeździłam gdzieś wiec klik klik i wózek w samochodzie, klik i rozłożony i gondola wpięta. kiedyś nawet leciałam z tym wózkiem samolotem i świetnie to wspominam(udało mi się upchnąć pod wózek jedną walizkę podręczną) chociaż trafiłam na dworzec w Katowicach, gdzie ani podjazdu, ani schodów ruchomych,o windzie nie wspominając- wciągnęłąm więc ten wózek po schodach, z synkiem i bagażami i choć lekko nie było, to tej sytuacji w czołgiem w ogóle sobie nie wyobrażam.
      Aktualnie wózek użytkuje moja szwagierka (nic się nie psuje ani nie odpada,może tapicerka wypłowiała ale to jeans był), wożąc w nim swoje 2 i 3 dziecko, sponiewierany czolg stoi w domu służąc od czasy do czasu jako krzesełko dla najmłodszego .
      dodam jeszcze w związku z kwestią, "dla noworodka chcemy nowy wózek" to ja wolałam używany, dla tego,że wiedziałam, ze był już prany kilka razy i te wszystkie niebezpieczne substancje z tapicerki już sie ulotniły.
      Ja na swoim uzywanym wózku "straciłam" bo go nie sprzedałam tylko oddałam, ale ja leniwa jestem i nie chciało mi się bujać z wysyłką i allegro ale podejrzewam. ze gdybym go sprzedała po synku odzyskała bym 70procent kasy, ale wolałam zostawić jako wózek w Polsce i na wieśwink
      • bulikinia Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 12:27
        Mamodawidka bardzo nieładnie z Twojej strony, nie sądzę żeby osoba z naszego forum czuła się "nieszczęśliwa" z powodu wyboru czołgu, a jeździłaś kiedyś może babymerc czyu twoje doświadczenie jest bardziej ograniczone do wyższej półki? Tak jak powiedziałam, nie można nikomu zarzucać braku gustu jeśli chodzi o wygląd wózka, jeśli jej się podoba to nie rób z neij czegoś żałosnego.
        • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 12:43
          Bez przesady,troche wyolbrzymiasz, nikt nie robi z twojej kolezanki z forum ' czegoś żałosnego'

          są osoby które interesuje jak zostaną spożytkowane ich pieniądze za np.2 lata kiedy trzeba bedzie wozek odsprzedac,są takie które idą na żywioł,kupują a potem oddają lub zostawiaja po ciemaku pojazd pod smietnikiem,ot cała filozofia.

          a hormony towarzyszące ciąży nie są najlepszym doradcą w zakupie wózka.
          wiele razy bylo tu o tym,wystarczy poczytac


          ja niestety mialam okazje pchać takiego czołga firmy adbor
          i nie wiem czemu,oczywiście matka byla zachwycona,na nic lepszego by go nie zamienila

          do czasu aż nie liznęła czegos lepszego
          czolg wylądował pod altaną do wywozu śmieci,matka byla stratna,ale za 300zl kupila spacerowke ktora trzyma i jesli jej sie trafi 4 dziecko bedzie je w tym wozku wozic.
          • bulikinia Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 12:48
            Rozumiem, natomiast post jest ośmieszający bynajmniej dla mnie. Nie uważam kogoś za kogoś gorszego bo kupuje wózek używany, który w dodatku mi się nie podoba, a nigdy go nie prowadziłam. Poświęcę się i sprawdzę jak prowadzi się stokke, chociaż naprawdę, nie wyszłabym z nim na ulicę i wiem, że mój mąż też nie. I tak-podobnie jak wiele osób pracujących na wysokim stanowisku w renomowanej polskiej firmie nie czuje się urażona osobiście za matkę polkę.
            • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 13:03
              nie rozumiem składni twoich zdań.

              Bynajmniej dla ciebie, więc dla kogo?

              Jeśli jednak chodzi o ciebie,pisze się 'przynajmniej dla mnie' -bynajmniej to jak gdyby przeciwieństwo tego słowa.


              nie musisz sie poświęcać, jeden zbiera znaczki,inny zmienia wózki jak rękawiczki,takie hobby tyle.

              nie sądzę,żeby w poście mamydawidka chodziło o ciebie,ale tak sobie tylko teoretyzuję


              Mamy jakieś tam porównanie,więc subiektywnie oceniamy co jest lepsze/gorsze DLA NAS-tych które mają jakąś wykładnię


              Czytaj ze zrozumieniem, bo my akurat tu polecamy używane wózki lepszych firm-odradzamy tym samym marne nijakiej jakości i bądź co bądź tym samym ostrzegamy przed ewentualną stratą pieniędzy

              Nie wiem co stokke ma do tego.ale wiadomo,on budzi takie emocje,że nie da się nie wtrącić 5groszy,nawet nie w temacie.
              • tereferefretka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 17:34
                a widzisz Aga,tym razem to nie ja mam jakis klopot ze stokke,a jak juz mówilam niżej,nieważne co,ważne żeby te 5groszy wtrącic,bo temat a raczej przedmiot kontrowersyjny(a może nie sam przedmiot a jego cena...?hmm)

                ja niestety nie lubię nadgorliwości i jak się ktoś dopatruje czegoś,czego nie ma wink
                uznam,że to hormony i przemilczę dalsze kwestie smile))
            • mama1dawidka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 16.03.13, 08:43
              bulikinia napisała:

              > Rozumiem, natomiast post jest ośmieszający bynajmniej dla mnie. Nie uważam kogo
              > ś za kogoś gorszego bo kupuje wózek używany, który w dodatku mi się nie podoba,
              > a nigdy go nie prowadziłam. Poświęcę się i sprawdzę jak prowadzi się stokke, c
              > hociaż naprawdę, nie wyszłabym z nim na ulicę i wiem, że mój mąż też nie. I tak
              > -podobnie jak wiele osób pracujących na wysokim stanowisku w renomowanej polski
              > ej firmie nie czuje się urażona osobiście za matkę polkę.
              To nie jest post o uzywkach
              Nikt Ci nie kaze kupowac , probowac stokke
              Pozatym nikt tu Ci nie proponowal go?
              Jak dla mnie mozesz byc i prawa reka prezydenta smile
              A jak nie czujesz sie urazona to o co caman?
    • mama1dawidka Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 18:11
      ale rozpetalam burze sad
      a chodzilo mi tylko o to zeby sie zastanowic nad kupnem takiego wozka big_grin
      z tamtego forum zostalam wykleta za tego posta
      ba nawet sie juz tam nie pokazuje big_grin
      no ale jak bynajmniej jedna dziewczyna przeczyta post i zrezygnuje z wozka wielofunkcyjnego
      w kwiatki z alufelgami i fotelikiem no name to uznam to za sukces
      bo teraz to przepychanki juz sa
      a szkoda ze nikt nie napisal o uzytkowaniu wozka z pod czestochowy pozytywnie na tyle aby zachwalac ten typ wozka
      swoja droga pamietam jak prawie kazdy jezdzil takim cudem hehe
      pamietacie jak one weszly na rynek jaki szal na nie byl?
      jak one mi sie wtedy podobaly to ani nie wiecie
      hehe
      • afroddytta Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 15.03.13, 18:26
        A ja zdecydowanie bardziej 'współczuję' rodzicom którzy wybrali wózek zupełnie nie spełniający ich potrzeb (i tu nawet nie chodzi o czołgi, ale wiodące dobre lub nie firmy) niż nawet biedniejsi ludzie, którzy dla własnej satysfakcji i może jedyny raz w życiu kupili nową rzecz wartą te becikowe, nie ważne, co i jakie itd. ale najważniejsze, że czują się spełnieni.
        Natomiast moi znajomi np. chyba ze 4 lata temu dostawali wózek od rodziców w prezencie, kwota rzędu 2,5 tyś i wybrali parasolkę Chicco taką co można gondolę montować, bo wygodnie się do samochodu chowa itd. a to, że drudzy rodzicie mieszkają w leśnej okolicy i nawet na spacer tym wózkiem się tam pójść nie da to detal. Oczywiście jak dziecko tylko zaczęło chodzić o usłyszałam, że wózek to ogólnie już nie potrzebny, bo to tylko kłopot itd, po co się męczyć.
        Inna koleżanka, wraz z mężem zapaleni podróżnicy, zwiedzają cały świat na stopa itd. więc moim zdaniem przydałby im się wózek lekki w miarę, ale w każdy teren (tym bardziej, że chętniej zwiedzają rejony dzikie, pustynne itp.nie wielkie metropolie), komfortowy dla dziecka, a jednocześnie mogący udzwignąć kupę bagażu dodatkowego lub lekki stelaż pod fotelik plus nosidło. Mały ma teraz ok. 7 mies. są w pierwszej dość dzikiej podróży, po zdjęciach widzę, że chyba wzięli dla małego tylko fotelik plus stelaż od spacerówki, a konkretnie Mutsy (nawet nie wiem jaki model, ten z pojedynczą szprychą), no nie wiem, ale nie wydaję mi się to najlepszym wyborem uncertain
          • thea19 pewnie, ze przyjemnosc 15.03.13, 21:08
            ja ciagle slysze, ze mlody duzy jest i powinien chodzic. ja uwazam, ze chodzic potrafi wiec go nie opozniam w rozwoju a mi jest o niebo szybciej i wygodniej bo dzieciak lubi sie wlec albo szybko sie meczy i trzeba go niesc.
            no i wozek czasem jest moim balkonikiem bo stara jestem i zmeczona, siaty jest gdzie zawiesic, do kosza zakupy sie wepcha a glupio tak z samym wozkiem jezdzic.
            jak mlody w aucie zasnie, to go budzic nie musze tylko przekladam do wozka i wioze do domu. mam nadzieje, ze z rok jeszcze pojezdzi.
            • martuska1982 Re: pewnie, ze przyjemnosc 15.03.13, 21:19
              thea19 napisała:

              > ja ciagle slysze, ze mlody duzy jest i powinien chodzic. ja uwazam, ze chodzic
              > potrafi wiec go nie opozniam w rozwoju a mi jest o niebo szybciej i wygodniej b
              > o dzieciak lubi sie wlec albo szybko sie meczy i trzeba go niesc.
              > no i wozek czasem jest moim balkonikiem bo stara jestem i zmeczona, siaty jest
              > gdzie zawiesic, do kosza zakupy sie wepcha a glupio tak z samym wozkiem jezdzic
              > .
              > jak mlody w aucie zasnie, to go budzic nie musze tylko przekladam do wozka i wi
              > oze do domu. mam nadzieje, ze z rok jeszcze pojezdzi.

              o! i przypomniałas mi moją ostatnią siarę. wink

              Tak się przyzwyczaiłam, że wózek to moje rpzedłuzenie, ze jak wracając ze sklepu mąz spotkał kolegę, zatrzymał się z nim na chwilę i syn poszedł do nich, a ja chciałam już ośc do domu. Powiedziałam mężowi, ze zostawiam z nim Adasia i idę. No i w połowie drogi (na szczeście to jakieś 150m tylko) zorientowałam się ze pcham wózek, w którym tylko misiek synka siedzi. wink Zaciągnęłam budkę, żeby miśka zasłonić i szłam szybciej. tongue_out
              • thea19 Re: pewnie, ze przyjemnosc 16.03.13, 12:11
                no mi sie pare razy zdarzylo z pustym jechac jak aucie byly 2 wozki i tata wzial mlodego z jednym a mi zostal drugi. wiozlam wtedy torebke albo laptopa i glupio mi bylo jak mi drzwi ludzie otwierali.
                ps dzis moja matka wyjechala: po co ci 4 wozki jak on juz taki duzy jest. no jeden by wystarczyl ale 4? i tych kartonow wszedzie pelno (bo kartony skladuje u rodzicow)
                • sweetmelongirl Re: pewnie, ze przyjemnosc 16.03.13, 18:53
                  haha big_grin zagraciłaś rodziców kartonami, znam to wink teraz marudzą że wózki u nich stoją (bo tymczasowo u nich pomieszkujemy) ...to już ciuchy swoje schowałam w kartony i wywiozłam a do szafy wsadziłam wózek big_grin

                  A co do wózkowania...mały ma 2 lata i 2 mce... ostatnio usłyszałam, że za duży na wózek - co oczywiście mój wzrok odwzajemnił to mało przyjemnie. Dla mnie wyjście na zakupy czy na spacer (co kończy się i tak jakimś zakupem bo jak nie ja coś muszę kupić to mały wysmęci ...) to musi być koniecznie z wózkiem - nawet jak smyk idzie obok wózka całą trasę - toż gdzie ja wsadzę torebkę, picie, jedzenie i zakupy - przecież nie na garba ani do kangurzej torby - bo nie mam wink.
                  Już nie wspominając o tym jak jest zmęczony po hasaniu po parku + zakupach + chodzeniu po mieście, to nie widzi mi się wsadzania go na plecy wink czy niesienia ledwo trzymającą ręką na biodrze (chyba wygodniejszy jest wózek i dla niego i dla mnie).

                  Dlatego na prawdę nie rozumiem mamusiek (znam osobiście 3) które mówią mi że wózek to ZŁO...a dziecko po godzinnym spacerze niosą na ręku i klną pod nosem jak im ciężko. Life is brutal wink.
                  • martuska1982 Re: pewnie, ze przyjemnosc 16.03.13, 20:46
                    O!To zakładam, ze twoje dziecko jest urodzone w okolicach mojego. smile
                    Jaką ma date urodzin? Tak z ciekawosci pytam.
                    U nas wyjście bez wózka to na pobliską pocztę czy do sklepu po drugiej stronie ulicy.Kiedyś spróbowałam dalej.Połowę drogi dziekco niosłam uncertain

                    Nigdy więcej i wózkowac będziemy jeszcze z rok, aczkolwiek o maclarenie jakimś myśle,bo w nich starszaki wyglądają chyba ok, nie dziwnie. wink
                    • gorligorligor Re: pewnie, ze przyjemnosc 16.03.13, 21:39
                      a ja Wam powiem tak, staram się nie używać mocnych słów, ale mam w d....użym poważaniu, co sobie ktoś pomyśli o tym, że wożę w wózku prawie 3 latka (jak będzie trzeba, to i 4 latka podwiozę). Wózek, to jakby narzędzie "pracy" i ma ułatwiać życie i nam-mamom i dzieciom. Ja też sporo spaceruje i nie kręcę się tylko w około, bloku, kamienicy, czy domu. Lubię się wypuszczać nieco dalej i na bank mój synek nie dałby rady, a tak, to i wszystkie podręczne rzeczy do wózka można wrzucić i jak dziecko się zmęczy, to ma gdzie usiąść, gdzie sobie przekąsić, gdzie się zdrzemnąć (ja najczęściej spaceruję z dwójką dzieci, więc podwójnym wozem śmigam). Z wózkiem jest poza tym bezpieczniej, jeśli mi młody marudzi, to go do wózeczka "wrzucam" i jedziemy, mam pewność, że mi się chociażby na przejściu dla pieszych nie położy (wyolbrzymiam, ale wszyscy wiecie o co chodzismile. Jeśli ktoś tam coś skomentuje, to zamierzam to elegancko olać. Niektórzy nie mają dzieci, ale mają dużo rad, inni mają dzieci, które obecnie dobiegają 50-tki: więc chyba co nieco się jednak od ich czasów zmieniło. Nie raz widziałam mamy tachające swoje, już nie takie małe dzieci i kobity ledwo żyły (to ja przy dwójce już bym nie żyłatongue_out no bo jak? jedno miałabym chyba tachać na rękach, a drugie ciągnąć za sobą na sznurku?, a może powinnam starszaka przywiązać na linie za wózkiem?tongue_out a coś w stylu:"powinien ćwiczyć nóżki, a nie jeździć"...hmmm...przecież umie chodzić, odleżyn się raczej nie nabawi, a jest dość żywym dzieckiem i myślę, że się nie uwsteczni pod tym względemsmile
                      • martuska1982 Re: pewnie, ze przyjemnosc 16.03.13, 23:05
                        oj,żebyś wiedziała. uncertain
                        Mi ostatnio syn centralnie na srodku przejścia zrobił cyrk, rzucał pluszakiem, wyrywał się.Głupia pozwoliłam mu iść zamiast na siłe trzymać w wózku. Skończyło się tym, ze pokonywałam przejscie potrzebując trzech rąk - dla wózka, dla miśka i dla syna. No i przechodziłam już na czerwonym. uncertain

                        Przy akompaniamencie darcia ryjka młodego to nie było przyjemne przeżycie.A co go tak wkurzyło? To, że chciałam wziąć go za rękę, on wolał tuptać tempem żółwim.

                        Nigdy więcej na nóżkach dalej niż 500m od domu.
                      • sweetmelongirl Re: pewnie, ze przyjemnosc 17.03.13, 07:29
                        Martuśka - 30 stycznia miał urodziny smile.

                        gorligorligor - skąd ja to znam..że ma ćwiczyć nóżki, chodzić umie, biegać umie...a maratończykiem jak zechce to zostanie. Piłkarze też nie są na nogach całą dobę wink.
                        Ja wychodzę z założenia, że spacer ma nas odprężyć...a nie sprawić że wrócę do domu zmachana a dziecko mnie dobije jeszcze.

                        Ja mam jeszcze chustę, ale mam ciężką skoliozę i chodząc z chustą ciężko mi czasami na kręgosłupie chociaż jakoś jednak też można fajnie uwiązać smyka..mimo wszystko jego gadżety typu zabawki do piaskownicy, czy ubranko na zmianę, napój i przekąska - wtedy muszę w rękach nosić.
                        Po kij się nadwyrężać, ale dla społeczeństwa matka powinna być bawołem...niosącym ciężar życia na plecach wink...czyt. 4torby zakupów w rękach a dziecko na brana (drugie uwiązane do nogi ciągnąc) - nie daj Boże trzecie...bo chyba by musiało się na głowie uwiesić.


                        • aga_1980_31 Re: pewnie, ze przyjemnosc 17.03.13, 10:03
                          Ale to tylko w Polsce jest takie poruszenie z tymi wózkami. Za granicą nikogo nie razi 4 latek w wózku. W Polsce jest taka tendencja, że ludzie lubią wtrącać się do życia innych i jeszcze najlepiej krytykować zachowania które ich nie dotyczą. Nie rozumiem po co wtrącać się do tego do kiedy matka wozi swoje dziecko w wózku to tylko jej sprawa a nie Kowalskiego.
                          • sweetmelongirl Re: pewnie, ze przyjemnosc 17.03.13, 13:04

                            martuska1982 napisała:

                            > sweetmelongirl napisała:
                            >
                            > > Martuśka - 30 stycznia miał urodziny smile.
                            > to mój ociupinkę starszy, ja urodziłam czwartego króla. wink 6 stycznia to od 201
                            > 1 roku u nas święto czterech króli tongue_out


                            Bardzo fajna data smile
                            mój miał być na luty ale się pospieszył przed moim ostatnim egzaminem.
    • rehabilitantk Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 11:11
      Witamsmile Chciałam napisać o pewnym czołgu, o dziwo pozytywniesmile Naszym "podstawowym wózkiem" był nowy Quinny Buzz, ze wszystkimi możliwymi dodatkami (koszt ok 3500), był całkiem fajny, w sumie jedyne co bym zmieniła to daszek w spacerówce i jakiś haczyk na torbę by się przydał, niestety w okolicy mam strasznie wyboiste tereny, górki, pagórki , błoto przy złej pogodzie i szkoda mi było Buzza, kupiłam w komisie za 200 zł Deltim Voyager- typowy czołg smile
      Uwielbialam go! serio serio!! pięknie się bujał, dobrze prowadził, obszerny, podbijanie też ok, przejeździłyśmy nim całą zimę :p Buzz zostawał w bagażniku jako wózek "galeryjny" smile)

      I teraz o stratach finansowych , Buzza kupiłam za ok 3500 , sprzedałam za 1500 , Voyagera kupiłam za 200 zł a sprzedałam za 250 big_grin

      reasumując oba wózki były fajne chociaż kompletnie inne... i nie wiem dlaczego mamy tłumaczyć matkom, że czołgi są be .... to ich wybór! oby tylko foteliki kupowały bezpieczne!
      • sylki Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 11:55
        Cytat I teraz o stratach finansowych , Buzza kupiłam za ok 3500 , sprzedałam za 1500 , Voyagera kupiłam za 200 zł a sprzedałam za 250

        voyagera kupilas używanego wiec to logiczne, że na nim nie straciłaś, zresztą wiele wątków jest o wyższości używek nad nowkami

        • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 12:41
          sylki napisała:

          > Cytat I teraz o stratach finansowych , Buzza kupiłam za ok 3500 , sprzedałam
          > za 1500 , Voyagera kupiłam za 200 zł a sprzedałam za 250

          >
          > voyagera kupilas używanego wiec to logiczne, że na nim nie straciłaś, zresztą w
          > iele wątków jest o wyższości używek nad nowkami
          >

          Dokładnie.Jakbyś porównywała używane dwa albo dwa nowe to by miało sens. Kup voyagera nowego (nie wiem ile kosztuje 600? 700? 800?) i sprzedaj za 20% tej kwoty. wink
          też powiesz, ze zrobiłaś super interes? Buzza kupionego w pełnym rynsztunku po jednym dziecku z papierami i bez uszkodzeń możesz odsprzedać za 60-70% początkowej wartości, voyagera nigdy za tyle nie sprzedasz. wink
          • rehabilitantk Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 14:43
            Miałam Buzza 3, dokupiłam koła podwójne, potem czaiłam się na terenowe, ale sprzeciw męża był niepodważalny big_grin

            Jasne , że Voyager używany spowodował zysk ze sprzedaży, zgodzę się , że na rynku wtórnym bardziej chodliwe są wózki markowe.
            W każdym razie chciałam podkreślić, że wcale z czołgiem nie trzeba się barować , żeby wjechać na krawężnik itd, są czołgi wygodne dla rodzica wink ale z Mercami itp nie miałam nigdy do czynienia , nie zniosłabym chromu wink
            • annulka79 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 16:11
              I widzisz, dokładnie widać tu że wózek musi być przede wszystkim dopasowany do użytkowników i sposobu użytkowania.

              Znajoma miała wózek polak (taki czołg z przekładaną rączką i nieskrętnymi kołami) i mimo że jeżdzili nowiutką Meganką a drugi samochód to nowy Acord (tak w kwestii finansów) nie widzieli potrzeby droższego/innego wózka. Wózek to wózek, miał mieć 4 pompowane duze koła (bo 3 się wywrócą i amortyzacja ma być dobra), ma być ciężki (bo stabilny i się nie przewróci), oparcie ma się rozkładać (bo kubełek to dziwactwo) i poza tym ma mieć wszystko w komplecie (folia, osłonka, torba bo po co tracić czas na dokupowanie) do tego w ładnym kolorze.
              Więc kupili i wozili w nim 3 swoich dzieci. Spacery wyglądały tak: wyjść z domu, skręcić w lewo i pół kilometra polną drogą prosto, zawrócić i wrócić do domu. Powiem szczerze że na takie warunki to wózek się sprawdzał naprawdę dobrze smile przy trójce dzieci można nie wiedzieć co to podbijanie wink
              Na zakupy itp brała nosidło lub chustę (bo z wózkiem niewygodnie) i w ogóle wózek służył by dziecko spało w nim w ogródku podczas gdy starsze a potem dwoje starszych bawiło się obok. Oni na serio byli zadowoleni z wyboru smile i polecali każdemu. Przekonywać nie było sensu. Choć gdy prowadzili mojego Speedi to byli w szoku jaki zwrotny i ze sam jedzie, no ale 3 koła ... wink
              Przy trzecim dziecku dopiero dokupili parasolkę jak jechali na wakacje.
              • rehabilitantk Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 17:59
                Najlepiej mieć wybór, czołg na wyboje, lekki, nowoczesny do miasta i na zakupy, oraz parasolkę na wakacje big_grin
                Jestem lekko walnięta na tym punkcie i już planuję zakup wózków dla drugiego dziecka a nawet nie jestem jeszcze w ciąży- czy to niebezpieczne? smile
                W każdym razie mam w planach nowego Voyagera, jak się ucieszyłam widząc nowy model 2013 ! do tego Callisto lub Topaz z fotelikiem , a dzisiaj mężowi opadła szczęka na widok Quinny Mood na białej ramie hahah
                Wiem, że to nie w temacie ale czy ja jestem nienormalna? uwielbiam oglądać wózki, czytać opinie i dane techniczne... Staram się być osobą w miarę na poziomie, dokształcającą się itd , a największym relaksem jest wertowanie stron z wózkami... czasem się niepokoje...
                    • annulka79 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 19:28
                      mama1dawidka napisała:

                      >
                      > noi to ze ktos ma nowa meganke to dla mnie zaden argument
                      >
                      >

                      Argument jak argument. Chodziło mi o to że ludzie mogący sobie pozwolić na wiele, kupujący różne drogie rzeczy i stojący finansowo całkiem nieźle wybrali tani i tandetny czołg z którego byli szczerze zadowoleni.

                      Co do xlandera to przecież "markowy wózek z wyższej półki" smile
                      tu pozwoliłam sobie zacytować pewnego sprzedawcę big_grin
                      • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 20:46
                        annulka79 napisała:

                        > mama1dawidka napisała:
                        >
                        > >
                        > > noi to ze ktos ma nowa meganke to dla mnie zaden argument
                        > >
                        > >
                        >
                        > Argument jak argument. Chodziło mi o to że ludzie mogący sobie pozwolić na wiel
                        > e, kupujący różne drogie rzeczy i stojący finansowo całkiem nieźle wybrali tani
                        > i tandetny czołg z którego byli szczerze zadowoleni.
                        >
                        > Co do xlandera to przecież "markowy wózek z wyższej półki" smile
                        > tu pozwoliłam sobie zacytować pewnego sprzedawcę big_grin
                        No akurat na warunki polskich częstochowskich firm xlander jest chyba najlepszy.To moja prywatna opinia.
                • martuska1982 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 18:53
                  rehabilitantk napisała:


                  > Jestem lekko walnięta na tym punkcie i już planuję zakup wózków dla drugiego d
                  > ziecka a nawet nie jestem jeszcze w ciąży- czy to niebezpieczne? smile
                  > Wiem, że to nie w temacie ale czy ja jestem nienormalna? uwielbiam oglądać wózk
                  > i, czytać opinie i dane techniczne... Staram się być osobą w miarę na poziomie,
                  > dokształcającą się itd , a największym relaksem jest wertowanie stron z wózkam
                  > i... czasem się niepokoje...


                  Ja ci powiem tak - jeśli coś uważane jest za nienormalne, ale trafi się do miejsca, gdzie jest to nagminne i zwyczajne już to staje się normalnym. wink
                  Tutaj, na tym forum jest to normalne, choć jak znam życie każda z forumek ma w swopim otoczeniu (może nawet o tym nie wie) kogoś kto za jej plecami gada o niej że jest stuknięta.

                  Ja nie jestem w ciąży kolejnej jeszcze, nawet nie wiem czy wogóle będę, ale już sobie do mojego speedi dokompletowałam gondolę i fotelik. Tak na wszelki wypadek. wink
                  Trafiły się w tym samym limotowanym kolorze to kupiła. Możeliwe, że nawet nigdy nie użyję, najwyżej odsprzedam i ktoś będzie się cieszył komplecikiem. smile
                  • gorligorligor Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 17.03.13, 21:18
                    no tak, prawda. Ja też się obawiam, że to troszkę już "choroba" lub rzeczywiście maniawink pocieszające, że nie jest się w niej osamotnionymsmile dla mnie oglądanie wózków, to też relakssmile dziś pojechaliśmy całą rodziną do Smyka i Świata Dziecka, to sobie pomacałam, to i owosmile PS. Stokke też sobie pomacałamtongue_out brrrrrr, heheh i widziałam dokładnie takiego jak ma teraz Pomilak (super się prezentuje, choć nie mój typ wózkowy), ale już więcej o St nie piszę, żeby nie byłotongue_out
      • afroddytta Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 18.05.13, 09:19
        Ja narzekam, że na Bemowie też nic ciekawego, ale zaczęłam robić zakupy na targu w Pruszkowie i tam to wreszcie mogę te wszystkie Solarisy, Grandery itd. sobie dokładnie obejrzeć. Wczoraj nawet patrzę a naprzeciwko jedzie cameleon i dopiero z boku zobaczyłam, że to ten Baby Ace czy jak to się nazywa, muszę przyznać, że gondolka wyglądała na prawdę bardzo ładnie.
        • kar-ula Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 18.05.13, 21:36
          Solarisy, Grandery i Babyactivy to i tak mnie mniej zdumiewają - one przynajmniej wyglądają na lekkie i zwrotne i to moze ludzi zachęcać. Ale te klasyczne prostokątne czołgi??? Do tego zauważyłam, ze jak płachta na byka działają na mnie kolorowe, wzorzyste tapicerki. A przy pierwszym dziecku sama miałam beżową Bartatinę w koła....Cóż, gusta się nie zmieniają tylko krowom smile
    • rabarbarowa_1 Re: Jak wytlumaczyc Matce Polce ze czolgi sa be? 01.12.13, 14:35
      Kochane, przeczytałam wszystkie Wasze wypowiedzi.

      Nie miałam zamiaru raczej kupować "czołgu" (chociaż przyznam sie, ze przeszlo mi przez głowę).

      Brałam pod uwagę n a początku mutsy, potem emmaljungę.
      Oczywiście wózek kupię używany bo nowy takiej klasy to dla mnie zbyt duzy wydatek.

      Wasz wątek podsunal mi jeszcze quinny oraz speedy (i tak sie zastanawiam chodzi o quinny speedy czy speedy babysafe?).

      Coś byście jeszcze polecily? (niestety w wiekszosci podajecie skroty albo dwuliterowe nazwy wiec nie udalo mi sie niektorych modeli rozszyfrować).

      Będę wdzięczna smile
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka