lilleen
01.04.13, 23:19
Ja to jak sie na cos nakrece to jednak zazwyczaj nie odpuszczam

Jestem wniebowzieta, zawsze uwazalam Stokke za okropnego niepraktycznego ochydka, dezajnerskiego sztywnego gnata, a teraz chodze sie zachwycam

Wozek jest w kolorze bezowym, ma granatowy winter kit, ktorego wlasnie uzywamy i dwa zestawy letnie. Sama ta zabawa w zestawy strasznie mnie cieszy, jak sie okazuje jestem chyba gadzeciara

Jeszcze nie opracowalam skladania do wchodzenia/schodzenia po schodach, wydaje mi sie niezbyt latwe i chyba niemozliwe z dzieckiem w srodku? Druga sprawa, nie wiem czy to moj, czy to w kazdym calkiem mocno buja siedziskiem jak sie nim porusza w prawo i lewo (nie to, ze mi przeszkadza, wrecz jest fajne, tylko sie zastanawiam czy to normalka).
Problematyczne dla mnie bylo to, ze w pozycji przodem do swiata nie da sie rozlozyc do pozycji lezacej (tak zasypia synek), ale na pewno damy rade. Ach i przekladanie siedziska ze zdejmowaniem podnozka, ale z tym tez sobie poradzimy.
Trcohe sie czsami boje, ze wozek moze sie przwrocic, zwlaszcza w autobusie, bo jest na takim jakby kijaszku i niczym innym, ale pewnie to kwestia przyzwyczajenia.
Amortyzacji nie ma, ale wozek jakby 'zbiera' sporo trzesawek i to mnie zaskoczylo. Podbijanie tez nie jest takie sztywne jakiego sie spodziewalam.
Synek- dwulatek- wyglada na bardzo zadowolonego z przejazdzek, jednak ta wysoka pozycja mu sie spodobala (mi tez) i wyglada w wozku bardzo wygodnie (tu tez jestem zaskoczona).
Dzieki za pozytywne nastawienie mnie, bo jestem zachwycona

Teraz musze sie zastanowic ktore z moich wozkow sprzedac