pomilak1
25.04.13, 12:13
Moja Liwka ma 21m-cy i jak tylko widzi, że zabieram wózek ucieka i woła "nie, nie, nie". Jak gdzieś się spieszę muszę ją przekupić mambą, bo inaczej nie usiądzie

Rano jak M ją odprowadza do żłobka to cyrków nie robi, bo jeszcze jest niedobudzona

ale po południu jak ją odbieram woła "kkkkkk" (czyli kask) i ziiiii (czyli rower) i co ja mam zrobić??
Chyba sprzedam stokke, bo szkoda mi go trzymać, mimo, że młoda ma w nim mnóstwo miejsca i bardzo wygodnie siedzi, ale i tak kończy się na tym, że wózek pcham pusty (no nie licząc tych wszystkich gratów w koszu i dodatkowej torbie), a młoda śmiga na rowerze (nie rzadko za nią biegnę, więc w ogóle z xplory wyglądam dość komicznie

)
Tak się musiałam wyżalić