magda79pn
06.05.13, 22:32
Oglądam sobie dzisiaj loolę up w necie, a z boku siedzi mój 10 letni syn
patrzy i mówi:
on: chcesz kupić nowy wózek?
ja: tak
on: ale tego niebieskiego nie sprzedawaj (techno xt)
ja: nie, nie sprzedam żadnego, dokupię tylko jeszcze jeden
on: a po co nam? przecież mamy już trzy...
ja: mam ochotę poprawić sobie humor, a najbardziej cieszy mnie nowy wózek...

on, bardzo poważnie: a nie możesz sobie kupić nowych butów? jak ostatnio sobie kupiłaś to też miałaś dobry humor
Faktycznie wracałam z nowymi butami ze sklepu uśmiechnięta, bo śmiałam się sama do siebie, przymierzałam trzy pary (takie same, tylko inny kolor) i nie mogłam się zdecydować (każde mi do czegoś pasowały), nawet fotkę mężowi mmsem wysłałam, niestety nie miał czasu odpisać, gdy wyszłam ze sklepu dostałam smsa "weź środkowe", odpisałam "już kupiłam... wszystkie trzy"
Ten mój synuś jest poprostu Boski... czasem jak coś powie, to mam wrażenie jakbym z dorosłym rozmawiała

i teraz mam dylemat, wózek czy buty

chyba kupię obydwie rzeczy, oczywiście najpierw wózek