Dodaj do ulubionych

Gesslein S4 Air +

22.04.14, 22:57
Przyjechał. Chyba nigdy aż tak nie czekałam na żaden wózek i nieomal rzucilam się listonoszowi na szyję.
Spędziłyśmy dziś z nim (wózkiem, nie listonoszem smile) dwa razy po dwie godziny na spacerze i starałam się go przetestować na róznych nawierzchniach.
Pierwsze co mnie zszokowało to rozmiary kartonu. Wprawdzie Pinik w swoim poście o S4 pisała, że karton mały, ale karton okazał się wręcz pudełeczkiem, tak z połowę mniejszym niż karton od GT. Składanie wózka śmiesznie proste, intuicyjne, właściwie do niczego nie potrzebowalam instrukcji, zajeło mi to jakieś 3 minuty (paiętam jak się biedziłam z BI, a i tak źle założyłam wtedy przednie koło).
Drugie zaskoczenie - jaki on ładny smile Na zdjeciach w internecie jest taki sobie, na tych przesłanych mi przez Pinik lepszy, ale też bez szału. No taki po prostu niefotogeniczny jest, bo w rzeczywistości zgrabniutki i na pewno nie wyglądający jak "częstochowska zebra" big_grin Materiały naprawdę dobrej jakości, wszystko świetnie wykończone, stonowane - bałam się świecących felg (nawet pytaam Pinik, czy one nie wyglądają jak "chromy"smile), ale felgi są eleganckie. Stelaż super - matowy, lekko chropowaty, wygląda leciutko, a jednocześnie solidnie. Chyba nie będzie się rysował. Plastiki starannie wykończone. Tapicerka super - lepsza niż w BI, może trochę zbliżona strukturą do tej w GT, ale nie śliska i nie wygląda jak ortalion.
Super montaż pasów - jak w Emmaljundze - odpina się górne od biodrowych i można szybciutko założyć wkładkę czy śpiworek. łatwo jest przesunać sprzączkę, a jednocześnie nie jeździ ona sama ( w GT jakoś te pasy po pierwszym zachwycie mnie potem denerwowały, za śliskie były i niepotrzebnie zintegrowane). Fajne osłonki na pasach - też jak w Emmie, nie zjeżżdżają tak jak w GT.
Budka spora, dodatkowo rozpinana na zamek - jak dziecko siedzi (a moje jest małe, więc jeszcze nisko ma głowkę) to wystarczająco chroni, a jak się położy, to przy niezachodzącym słońcu tez jest ok. Fajne, ze jest wentylacja w postaci siateczki u góry - tego mi brakowało w GT - tam siatka tylko w pozycji leżącej, w siedzącej sauna. Budka nie jest tak sztywna jak w GT, raczej miękki ten drut jak w BI. Super, ze nie wisi dziecku na gowie, nie jest zintegrowana z siedzeniem, nakłada się ją osobno na stelaż.
Rączka z przyjemnej pianki (takiej jak w BI), wygodniej wyprofilowana - jak w GT. Wysokość w sam raz (tak między biodrami a pasem przy ustawieniu na prosto - mam 175 cm).
Składanie takie jak w BI, ale wózek trochę mniejszy - węższy jednak o te kilka cm i niższy - jakoś inaczej to oparcie się uklada i nie sterczy tak do góry.
Koła zdejmują się szybko, wyglądają jak piankowe, ale to guma wypełniona powietrzem. Bardzo mi sie podobają - nie są mocno profilowane, więc łatwiej utrzymać czystość (bieżnik jak w mojej Emmie Nitro).
Oparcie regulowane zupełnie inaczej niż w BI, bardzo łatwo - ciągnie się do góry pasek i blokuje. Pamietam, że Pinik porównywała tę regulację do jakichś wózków, ale ja na pasek miałam tylko BI i GT. Oparcie nie rozkąlda się zupełnie na płasko, jakiś tam kąt zostaje, ale pzyzwoity (bardzo na to zwracam uwagę).
Pałąk jest, ale jego umiejscowienie i wielkość zupełnie bez sensu - nie przypięłam.
Podnóżek regulowany podobnie jak w Maclarenie z 2012 roku, ale łatwiej (w Macu robię to na czuja, tu są po bokach takie sprężynki do odwiedzenia). Dodatkowo podnóżek dla starszych dzieci nakładany na przednią oś - na razie nie nakładam.
Oparcie jest szerokie, ale moja mała nie przechyla się na boki tak jak w GT. W ogóle ładnie, prosto siedzi, nie potrzebuje się wychylać, bo te boczki są płytkie, a nawet jak się do przodu pochyli, to nic się nie dzieje (GT był wówczas niepodbijalny).
Kosz dość duży, ale trzeba go umiejętnie zapakować, bo trochę trudny dostęp - znów porównywalnie do Emmy Nitro. W ogóle Gesslein mi w wielu momentach moją Emmę przypomina. na pewno jakością wykonania i pewnymi - fajnymi - patentami.
I najważniejsze: właściwości jezdne:
- podbija się super
- bardzo miękki - myślę, ze fajna alternatywa dla szukajacych wózka dla małych dzieci a niemogących się przekonać do trójkołowców
- jedzie płynnie, dzieckiem nie trzęsie nawet na nierównosciach.

Wózek jest z tych raczej "luźnych" - ale tak mają chyba wszystkie wózki amortyzowane (z moich, które miałam: Quinny Buzz, mac XT, BI, Emma Nitro). Trochę go słychać (minimalnie), ale mnie to cieszy, bo jak wózek jedzie idealnie cicho i nagle zaczyna coś być słychać np. w kole czy stelażu to jest strasznie stresujące.

Zdjeć na razie nie daję, bo tak jak pisałam - wózek jest ładny, ale niefotogeniczny, więc muszę go dobrze ujać. Zrobiłam trochę zdjeć, ale na żadnym nie wypadł tak, jak wygląda.
-
Obserwuj wątek
      • gniesia007 Re: Gesslein S4 Air + 23.04.14, 08:44
        Super, ze póki co jesteś zadowolonasmile ja co prawda takiej nówki nie śmiganej black nie mam ale ze swojego jestem też mega zadowolona. Wózek warty uwagi ma wszystko czego potrzeba.
        Ten podnózek dla starszych dzieci jest z tworzywa taki doczepiany w okolicy kół, zakladany na stelaż przy koszu, tak by starsze dziecko siedząć miało gdzie te nózki postawić, cos jak w macu ta guma.
          • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 23.04.14, 21:42
            Może ja odpowiem,bo zgłębiłam przed zakupem temat F4-S4 dokładnie.Zresztą Gniesia i Pinik już to opisały w swoich postach ("Nasz nowy all black" oraz "Gesslein F4").
            W Polsce są w sprzedaży F4 buggy = S4 buggy - ze starszym rodzajem budki i piankowymi kołami oraz nieco głębszym siedziskiem, ten który ja mam od Pinik to jest S4 air plus - czyli z kołami wiecznie pompowanymi i budką rozszerzaną na zamek. F4 tym się rózni od S4 że przewiduje montaż siedziska takiego jak w wózkach 2 w 1 oraz tego, które ma Gniesia i ja czyli Buggy. Otrzymałam propozycję na mejla kupna Gessleina F4 właśnie w takim zestawie, gdzie jest i to siedzisko od wielofunkcyjnego (czyi przekładane, inaczej regulowane) oraz buggy, czyli to z regulacją na pasek tylko przodem do kierunku świata.
            Oparcie jest takie samo w S4 jak i F4 - tak wnioskuje z miliona obejrzanych zdjeć. Jest zdecydowanie bardziej pionowo niż w GT oraz bardziej w pionie niż w BI, choć nie jest to 90 stopni.

            Z fajnych rzeczy jest jeszcze hamulec, który się naciska z góry zarówno podczas blokowania, jak i odblokowywania wózka, a więc nie noiszczą się buty (co mnie irytowało w róznych wózkach, m.in w BI).
            Kosz jest z takiej wzmacnianej siatki, a nie miękkiej jak w GT, więc się nie przedziurawi.

            Z minusów - siedzisko i podnózek są miękkie. Pinik pisała, ze ostatecznie można sobie włożyć jakaś sklejkę na plecy, bo tam jest zamek. Mnie póki co nie przeszkadza, bo młoda waży 10 kg i nic się pod nią nie ugina nadmiernie.

            Tak sobie w ogóle myślę, że te Gessleiny to muszą być fajne wózki również w wersjach gondolowych, tyle że opinii w necie jak na lekarstwo, w większosći na niemieckich forach, dla mnie niezrozumiałych pomimo wieloletniej nauki języka, a translator z niemieckiego opowiada głupoty. Fajnie by było, gdyby się któraś skusiła na wersję 2w1 i nam tu szczegółowo opisała, myślę, ze na pewno są świetnie amortyzowane, super wykonane, genialnie się podbijają (choć to pewnie zalezy od modelu).

            Zrobiłam dziś trochę fotek, zaraz wrzucę.
            • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 23.04.14, 21:50
              Aha, moja opiekunka była dziś na spacerze i jej pierwsza reakcja to "jaki on leciutki!".
              Ona bardzo traumatycznie wspomina BI, bo jej koło odpadło na jedynym spacerze, na kórym była "tamten to był najgorszy" powiedziała mi smile Tak sobie po cichu planowałam na jesieni powrót do MOJEGO BI, ale chyba nie będę kobitki unieszczęśliwiać, w końcu to ona najwięcej korzysta z wózka. Zresztą Gesslein jest naprawdę super. W moim wątku o GT ktoś wpisał ostatnio (przepraszam, nie pamietam niku), że GT jest bardzo uniwersalny. Teraz to sobie myślę, ze Gesslein bardziej: rozmiarem porównywalny do większych parasolek jak XT, a przy tym spore koła, świetna amortyzacja, obszerne siedzisko, buda i łatwe składanie. Zdecydowanie lepiej radzi sobie w terenie niż GT, który ma mniejsze koła i trzęsie się jak galareta razem z dzieckiem. A przy tym nie trzeba dosztukowywać podnózków, pasków trzyających siedzenie w pionie czy wciskach na siłę budy za oparcie. o nie jest to wóz terenowy - zdecydowanie wielkie koła w BI poradzą sobie super w śniegu, piachu czy ekstrawertepach, no ale GT na pewno też nie jest wózkiem terenowym.

              Na życzenie mejlowe zrobię porównanie BI i S4 ale to już nie dziś.
      • aszyk71 Re: Fotki 23.04.14, 23:06
        Bardzo ładny nowy nabytek smile. Najważniejsze, że pasażerka zadowolona a i mama również. Jestem ciekawa jakie będą odczucia po dłuższym użytkowaniu.
        • 1mysiak Re: Fotki 23.04.14, 23:20
          Mi się też podoba, ja lubię czterokołowce- tylko to srebro w kołach trochę razi. Teraz na limango jeszcze jest kampania Gesslainów i jest S4 ale sport- nie wiem czym się różni od Twojego- Kar-ula twój opis taki fajny, że aż się zaczęłam zastanawiać, tylko kolor jakiś taki niespecjalny już został- czarny wyprzedany, ale pewnie za jakiś czas kampanię powtórzą
      • hanna79 Re: Fotki 24.04.14, 09:42
        Na Twoich zdjęciach bardzo mi się podoba, ładna ma tę linię boczną i zgrabne wielkościowo koła. Naprawdę ładnie się prezentuje na tej czarnej ramie smile
    • gabilu Re: Gesslein S4 Air + 23.04.14, 23:30
      Fajny, zgrabny wózek. Na tych pierwszych zdjęciach koła wyglądały tak niepozornie i dopiero na tej fotce, gdzie jest złożony zobaczyłam,że to całkiem duże kółeczko wink
          • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 24.04.14, 21:00
            Grudniowamamo, trochę wystają.
            1Mysiak - te na limango to są właśnie te starszego typu - takiego ma Gniesia. Budka się nie rozszerza, koła są piankowe i oparcie chyba mniej się rozkłada.

            Wygląd, wiadomo, rzecz gustu, ale ten wózek naprawdę na żywo wygląda znacznie lepiej, na tej czarnej ramie jest taki elegancki, wygląda bardzo lekko i - nie krzyczcie - przez te beczkowate "nóżki" z przodu kojarzy mi się trochę z Bee smile Felgi na żywo wyglądają bardziej aluminiowo, ciut bardziej matowo, na zdjeciach świecą się, bo zdjęcia robiłam z lampą. Można sobie jeszcze tę budkę z tyłu podpiąć jakoś, jeśli ktoś nie lubi zwisajacych. A Gesslein w turkusie to już miodzio....

            Na życzenie podaję szczegółowe wymiary wózka oraz dla porównania Maclarena XT (z 2012). Niektóre wymiary orientacyjnie - jak np. długość wózka od końca rączki do przednich kół, bo to trudno zmierzyć.
            Pinik u siebie w wątku podawała wymiary - może moje bedą odbiegać o jakieś tam 0,5 cm, bo choć wózek ten sam, to ręka i miarka inne.

            wysokość oparcia:
            S4 48 cm
            XT 46-47 (ale on ma jeszcze taką zakładkę, którą można sobie ustawić trochę wyżej)

            maksymalna szerokość oparcia na wysokości ramion dziecka (tzn nie samego oparcia ale cała przestrzeń, w kóra można dziecko wygodnie wstawić - to tak dla dzieci barczystych lub ubranych w kombinezony)
            S4 do 37-38
            XT 35

            głębokość siedziska pod pupą
            S4 20,5-24 (ten mniejszy wymiar to jest do umownej granicy wyznaczonej szwem, ale zejscie ku podnóżkowi nie jest pod katem tylko zaokrąglone i wydłuża to faktycznie siedzisko do 24-25 cm)
            XT podobnie, choć tu jest bardziej zaznaczone przejście i podnóżek da się zagiać, w Gessleinie podnóżek jest sztywniejszy

            odległość od siedziska do otwartej budki
            S4 65
            XT 64,5

            szerokosć siedziska pod pupą
            S4 33 cm
            XT 32

            długość siedziska wraz z podnóżkiem
            S4 37,5
            XT 37

            szerokość wózka z tyłu
            S4 56,5
            XT 49,5

            szerokosć wózka z przodu
            S4 38
            XT taka sama jak z tyłu smile

            szerokość opon w S4 - 4,5 cm

            średnica kół
            S4 przednie 19 cm, tylne 24,5
            XT 16 cm

            długość wózka od maksymalnie wyciągniętej rączki do przednich kół ustawionych do jazdy do rzodu (a nie cofajacych)
            S4 około 90 cm
            XT około 70 cm

            wysokość rączki:
            S4 93cm, 98,5cm, 104 cm (tak na prosto); 109,5 cm (też wygodnie i dobrze się podbija) być moze jest jeszcze jakaś pozycja pośrednia, ale przez te cypki, które trzeba odgiać trudno to ustalić
            XT 104-108 cm (tak po srodku tych rogów)
    • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 24.04.14, 21:49
      I wiecie co, tak sobie spojrzałam na te moje pomiary i dosżłam do wniosku, że XT i Gesslein mają te same zalety, a dodatkowo Gesslein ma kilka zalet, których nie ma XT (Koła, kosz, pełna rączka), natomiast XT chyba nie ma nad Gessleinem zadnej przewagi poza kilkoma centymetrami w szerokosci mniej i 20 cm w długości, ale to dla mnie akurat nie ma znaczenia, bo Gesslein i tak jest malutki jak na tak uniwersalny i radzący sobie w różnych warunkach wózek. No i zaczęłam się zastanawiać, czy by nie sprzedać tego mojego ukochanego Maclarenika, choc w sercu na tę myśl zakłuło, ale po co mi dwa takie same wózki? A moze sprzedać XT i kupić sobie jakiegoś terenowca z prawdziwego zdarzenia bez kompromisów w rodzaju składania czy miejsca po złozeniu (MBUJ???)???
    • pinik Re: Gesslein S4 Air + 24.04.14, 21:51
      A my w miedzyczasie mamy gessleina w turkusie. Na zdjeciach w necie i moich wlasnych wyglada bardziej niebiesko niz jest naprawde. W naturze kolor zblizony do tego w BI. Ladny!

      Jeden detal mi sie bardziej pidoba niz w czarnym: budka nie ma bialych przeszyc, tylko czarne, co do stelaza lepiej pasuje.

      Nasz Gesslein przezyl dzis lot na Majorke, skad jutro ruszamy statkiem na tygodniowa wycieczke.
        • annaspe Re: Turkus na statku 26.04.14, 11:21
          sliczny, wczoraj go widzialam u nas w sklepie, na zywo jest jeszcze ladniejszy (byl w turkusie i ten piaskowy, czarny widzialam w innym sklepie, niewiedzialabym ktory wybracsmile .
          Ja tez czekam na gessleina ale inny model i przyjdzie dopiero za jakies 5 tygodni. te gessleiny ogolem to sie u mnie (w Austrii) popularne zrobily. I w sklepach wszyscy wychwalaja, ze to jedyna firma co tyle zmian na lepsze wprowadza.
          A wycieczki tez zazdroszcze, tak mnie mdli w tej ciazy ze najwieksza wyprawa tegoroczna maja byc odwiedziny rodziny w polsce. och pojechalabym sobie gdzies.
          • kar-ula Re: Turkus na statku 26.04.14, 23:30
            Annaspe-rozumiem, że Ty pewnie czekasz na Gessleina z gondolą? Napisz nam koniecznie jak dojdzie i zrób zdjecia, jak dasz radę. Jestem bardzo ciekawa tych wózków wlaśnie w wersjach gondolowych.
            • grudniowa.mama podnozek 29.04.14, 16:01
              kar-ula, a ten podnozek jest taki jak w parasolkach (czyli 2 rurki po bokach i tapicerka wisi miedzy nimi) czy tez ma na koncu tez rurke (i jest jakby zamknięty ze wszystkich stron)?
    • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.04.14, 22:57
      Po tygodniu użytkowania stwierdziłam, że powinnam coś tu dopisać, moze wskazać jakieś minusy, zeby moja recenzja zabrzmiała wiarygodnie, a nie jak kryptoreklama (chociaż nie jestem utajonym obwoźnym handlarzem Gessleinami).
      Otóż - jakoś nie znalazłam minusów. Jeżdżę teraz codziennie, bo dzień długi, opiekunka wychodzi z małą dwa razy, ja ją z tego drugiego spaceru odbieram,a potem jeszcze raz wychodze z obiema. Wózek jest wygodny, lekki, zgrabny, zwinny. Małej jest w nim bardzo wygodnie, chętnie się opiera (w GT oparcie ją jakby parzyło), nie wyjmuje ramion z pasów, siedzi rozparta jak królowa z nózkami zgiętymi - widać ze jej wygodnie. Jak chce sobie wyjżeć, to oparcie jest na tyle lekkie, ze jest w stanie je sobie pociągnąć do przodu (o, to moze być lda kogoś minus). Budka świetna, szybko się naciąga, ma fajną wentylację, a jednocześnie dobrze przez nią widać dziecko.Amortyzacja genialna, rączka wygodna. No nie mogę się do niczego przyczepić, wybaczcie big_grin
      • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.04.14, 22:59
        kar-ula napisała:

        > Po tygodniu użytkowania stwierdziłam, że powinnam coś tu dopisać, moze wskazać
        > jakieś minusy, zeby moja recenzja zabrzmiała wiarygodnie, a nie jak kryptorekla
        > ma (chociaż nie jestem utajonym obwoźnym handlarzem Gessleinami).
        > Otóż - jakoś nie znalazłam minusów. Jeżdżę teraz codziennie, bo dzień długi, op
        > iekunka wychodzi z małą dwa razy, ja ją z tego drugiego spaceru odbieram,a pote
        > m jeszcze raz wychodze z obiema. Wózek jest wygodny, lekki, zgrabny, zwinny. Ma
        > łej jest w nim bardzo wygodnie, chętnie się opiera (w GT oparcie ją jakby parzy
        > ło), nie wyjmuje ramion z pasów, siedzi rozparta jak królowa z nózkami zgiętymi
        > - widać ze jej wygodnie. Jak chce sobie wyjżeć, to oparcie jest na tyle lekkie
        > , ze jest w stanie je sobie pociągnąć do przodu (o, to moze być lda kogoś minus
        > ). Budka świetna, szybko się naciąga, ma fajną wentylację, a jednocześnie dobrz
        > e przez nią widać dziecko.Amortyzacja genialna, rączka wygodna. No nie mogę się
        > do niczego przyczepić, wybaczcie big_grin

        Obciach dla niedoszłej pani od polskiego.
    • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.04.14, 23:04
      Już wiem! jest jedna rzecz: nie nauczyłam się jeszcze go szybko skadać, bo ma taki dziwny trochę system - najpierw odciąga się uchwyty po bokach (jak w BI) a potem łaoie za taką rączkę pod siedziskiem, trzeba kciukiem odciągnać przycisk i przekręcić tę rączkę iwtedy wózek pogłębia swoje złożenie (w BI wystarczyło chwyciać rączkę) - zawsze kręcę tym nie w tę stronę co trzeba. Pewnie się nauczę, ale troszke mnie to denerwuje na razie.
      To tak z na siłę znalezionych minusów smile
    • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 02.05.14, 00:43
      Flower, nie chciałam kusić już, tylko napisać rzetelnie, bo tak mi się zdało, ze jak recenzja jednostronna, to niewiarygodna smile
      Dziś moge dołożyć jeszcze to, ze po kocich łbach sobie nie radzi. Tzn. jedzie, ale ciezko. BI jednak przez to 30 cm pompowane koło radził sobie lepiej. No tak, ale BI to terenowieć, a S4 raczej miejski z opcją wygody dla dziecka w terenie (podobnie jak GT, tylko GT nie dawał w takich sytuacjach wygody dziecku, tylko trzęsł niemiłosiernie).
      Druga kwestia - musze jakiś pokrowiec uszyć na rączkę, bo jak się ją odgina po zożeniu to ta pianka brudzi się o koła. No i przy częstym składaniu denerwują te dzyndzle blokujace rączkę, które trzeba dodatkowo odwodzić.
      Mała mi dziś pierwszy raz zasnęła w tym wózku i zauważyłam, ze oparcie pod dzieckiem się rozkłada naprawdę do przyzwoitej "płaskości". Jak sprawdzalam ręką, to kąt wydawał mi się większy.
          • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 05.05.14, 22:38
            Eve, Gniesia wozi trzylatkę i jest bardzo zadowolona, a Pinikowa córeczka też ma chyba co najmniej 2 lata.
            Szkoda, ze wózek w tej wersji nie jest dostępny w Polsce. Ten w wersji bez rozszerzanej budki i z piankowymi kołami jest w Bobowózkach na zamówienie i w takim jakimś sklepie sklep-smile.pl
            www.sklep-smile.pl/gesslein-s4-buggy.html
              • pinik do eve 06.05.14, 14:19
                Ja w sumie moglabym mojego sprzedac, bo lezy spakowany w karton u rodzicow, a moja mame bardzo draznia moje wozki u nich (mam tam jeszcze XT i volo, wiec tak czy siak cos tam jeszcze mam do jezdzenia). Tylko nie wiem, czy moim rodzicom bedzie sie chcialo to wysylac i z DE przesylka tez drozsza. Do CZ juz go przed przeprowadzka nie zamierzalam ciagnac, bo miejsca w aucie na to nie mialam.
                Jak wroce do DE to w sumie moge sobie nastepnego kupic (moze wreszcie rozowego???) smile
                • atwar1 Re: do eve 06.05.14, 18:22
                  Jeśli eve się jednak nie zdecyduje a Ty nadal będziesz chciała sprzedać to ja też jestem chętna na ten turkusik.
                  Ewentualnie- eve- jak już sobie potestujesz i będziesz chciała sprzedać to pamiętaj o mnie- może jeszcze nadal będę zainteresowana, ok? smile
                  • dominiczka87w Re: do eve 07.05.14, 00:07
                    Pinik w związku z tym, że sie zakochałam w tym gessleinie wink i mi się śni po nocach to jakbyś się zdecydowała- nawet kiedyś a dziewczyny nie były by zainteresowane to ja chętnie się dogadam wink
    • pinik Moj turkusowy Gesslein - SPRZEDANY! 07.05.14, 13:17
      Dziewczyny, pisze tu, bo nie mam czasu kazdej z osobna odpowiadac, a pytan o ten wozek dostaje mnostwo. Nie mialam tu watku, ze sprzedaje osobnego, wiec nie wiem, gdzie ta wiadomosc umiejscowic, chyba najlepiej tutaj wlasnie.

      No wiec wozek sprzedalam Koali, ktora to jeszcze w kwietniu mi napisala maila, ze jakbym go sprzedawala, to ona chce kupic. Byla pierwsza, zaplacila migiem, wiec jej go sprzedalam.

      Chcialam tylko wszystkie zainteresowane poinformowac.
      • eve_81 Re: Moj turkusowy Gesslein - SPRZEDANY! 07.05.14, 14:02
        Wczoraj jeszcze nic nie było wiadomo, ze ktoś jest zainteresowany oprócz mnie i atwar. Zresztą pisałaś, ze niby możesz sprzedać, ale wysyłka z De i nie wiesz czy rodzice bedą sie chcieli w to bawić a dziś ju ż kasa na koncie... Ale ok sprzedany to sprzedany.
          • pinik Re: Moj turkusowy Gesslein - SPRZEDANY! 07.05.14, 14:29
            Przepraszam Was dziewczyny, ktore byly zainteresowane.

            Ja dostaje tyle roznych zapytan o jakis wozek, czy bym go sprzedala (nieraz w sumie wcale nie zamierzalam sprzedawac, a po takich zapytaniach sprzedalam w koncu, np. nippera), ze juz sama nie kojarze troche pozniej, kto o co pytal i prosil, ze jakbym sprzedawala, ze stoi pierwszy w kolejce. W sumie to ja tego gessleina nie zamierzalam wcale sprzedawac i zostawilam go rodzicow w pudle nawet bez prania tapicerki po locie, bo juz na to czasu nie bylo, zeby schla. Wczoraj jak padlo pytanie na forum, czy go sprzedam, pomyslalam sobie, ze w sumie, to ja nim i tak nie bede jezdzic do przeprowadzki do DE (czyli do lipca), u rodzicow mam jeszcze dwa inne wozki (XT i Volo), a jak bede znow mieszkac w DE, to Gessleina zawsze moge sobie znow kupic. Wiec napisalam, ze moglabym go w sumie sprzedac. I posypalo sie mase pytan na maila. No i Koala przypomniala sie, ze juz w kwietniu go "rezerwowala" i przeslala mi nawet kopie tamtego maila. No wiec naprawde byla pierwsza. Wczoraj napisala, ze odrazu go bierze i wieczorem jeszcze paypalem za niego zaplacila.

            A co fakt, to fakt: pytajac na forum o sprzedaz, odrazu sie mnostwo dziewczyn zwiedzialo i kazda byla zainteresowana. Lepiej pytac na maila chyba jednak.

            Przepraszam kazda z Was, ktora sie czuje pominieta. Nie byl to moj zamiar. Mysle, ze wybralam rozwiazanie, ktore jest fair.
              • pinik Re: Moj turkusowy Gesslein - SPRZEDANY! 07.05.14, 14:32
                I zeby nie bylo, ze zmyslam:

                Wklejam mail od Koali (mam nadzieje, ze sie nie obrazisz, Koala):

                > >>> Am 24.04.2014 um 22:06 schrieb "natka46" <natka46@op.pl>:
                > >>>
                > >>> Hej
                > >>> Jak będziesz sprzedawała Gessleina to daj znać proszę.
                > >>> Chętnie go kupię
                > >>> Joanna /koala0405/
            • kar-ula Re: Moj turkusowy Gesslein - SPRZEDANY! 07.05.14, 14:38
              Ja mam takie wrażenie, że wózkomania jest jak rozpędzony koń - nigdy nie wiadomo, w która stronę pogalopuje. Sama tego doświadczyłam - jednego dnia wcale nie myśli się nawet o sprzedaży wózka, kocha się go nad życie, kolejnego już się sprzedaje, bo ktoś na mejla złoży propozycję nie do odrzucenia albo kupna Twojego, ale sprzedaży swojego, o któym się marzy, a coś sprzedać trzeba. Ja mam jeszcze coś takiego, ze jak się napalę, to potem już nie ma odwrotu, choćby decyzja była z góry skazana na porażkę (tak miałam z zamianą BI na GT). Ciekawość gna. Teraz też - jednego dnia myślałam, że przenigdy nie sprzedam mojego XT, po czym za hwilę propozycja zamiany, po czym wycofanie się z zamiany,a le ja się już tak napaliłam na kolejny wóz (mam nadzieję, zę dziś przyjdzie), że musiałam go mieć. No i potem to się dzieje samo, ja tez nie kontroluję już czasem kto w jakiej sprawie pisze, niki z forum często nie pokrywaja się z mejlami, ja mam dwa adresy, zeby sprawdzić w telefonie mejl z gazety muszę się przelogować z gmaila, bo korzystają z tego samego seerwera, domeny czy jak to tam i pocztę mam jedną, część dziewczyn pisze tu - no naprawdę można się pogubić, co się komu obiecywało.
    • grudniowa.mama nareszcie :-) 29.05.14, 21:33
      Przyjechał nareszcie! smile Jestem zachwycona czarnym stelażem i tym turkusowym kolorem siedziska.

      Wrażenia po pierwszym spacerze:
      -bardzo czuć amortyzację - jak dla mnie nawet bardziej niż w BI
      -świetnie się podbija
      -lekko się manewruje i prowadzi - o niebo lepiej niż lżejszą wagowo parasolkę (jeździłam Topazem)
      -dość pojemny kosz (co widać na zdjęciu big_grin )

      Zdjęcie bez modela bo odmówił współpracy zobaczywszy hustawke tongue_out

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/wa/oe/azrm/GuoaJNn741Tiu1o7lB.jpg
      • atwar1 Re: nareszcie :-) 29.05.14, 22:27
        U mnie też pojawił się dziś turkusik (od Eve)
        Pierwszy spacer za nami- wrażenia pozytywne. Fajnie jedzie, mięciutko i ślicznie wygląda.
        Na razie martwią mnie 2 rzeczy: tapicerki nie da sie zdjąc i wrzucić do pralki(regulacja oparcia przykręcona i znaki zakazu prania na materiale) a ten kolor na pewno będzie się brudził. Muszę szybko jakąś wkładkę do niego kupić to będzie trochę łatwiej utrzymać czystość.
        I druga rzecz- składanie- nie bardzo mi to idzie. Z wielkim trudem sie udaje, malo intuicyjne.
        Masz moze do niego instrukcje i moglabys podeslac mi na maila zdjecia stron o skladaniu? Moze to mi rozjasni sprawe bo ja blondynka jestem wink
        Ale tak w ogole to fajny wózek, myślę że trochę nim pojeździmy zanim najdzie mnie ochota na coś nowego wink
        Za kilka dni napiszę coś więcej bo po 1 spacerze trudno go dobrze ocenić
    • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 06:11
      Atwar, obejrzalam teraz dokladnie tapicerke-nie ma ani jednego nitu przytwierdzajacego ja do stelaza,wszystko na napy, zamek, przez ktory wyjmujesz tapicerke siedziska, budka przypinana na rzepy. Moze niedokladnie sprawdzalas? W instrukcji obslugi mam napisane, ze wszystkie materialowe alementy mozna prac w pralce na 30 stopni.
      Co do skladania - no nie jest najfajniejsze na swiecie, trzeba w druga strone niz podpowiada intuicja przekrecac te plastikowa raczke.
      Uff, dobrze ze choc troche jestescie zadowolone, bo po watku Koali zwatpilam we wlasny zachwyt tym wozkiem, czy aby na pewno nie jestem jego dystrybutorem big_grin
      • atwar1 Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 07:29
        Ze stelaza da się zdjąć tapicerkę ale ta sklejka pod plecami jest przykręcona do oparcia razem z materiałem a tego przeciez do pralki nie wrzucę. U Ciebie da się ją wyjąć przez ten zamek z tyłu?
        I jeszcze z tyłu oparcia są znaczki jak na metkach ubrań- instrukcja prania- prać nie wolno sad
        • grudniowa.mama Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 08:12
          Ale jazda, faktycznie siedzisko jest przynitowane uncertain jakby nie mogli przykrecic tego srubkami sad kar-ula, mozesz wrzucic fotkę tylnej czesci siedziska z regulacja zebysmy mogly zobaczyc jak to wyglada u Ciebie?W Twoim all blacku w oparciu jest taka plastikowa tektura?
          Co do skladania to po wewnetrznej stronie ramy na wysokosci logo gesslein masz takie dwa dzyngle ktore ciagniesz do góry jednoczesnie pchajac rame w strone siedziska.Potem naciskasz ten czerwony guzik i przekrecasz dzwignie w strone kosza na zakupy.Jak sie to kilka razy zrobi to juz potem nie ma problemu.
    • atwar1 Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 19:41
      Dziewczyny, myślicie że ta wkładka pasowałaby do turkusowego gessa?
      www.pinkieshop.pl/wydluzona-wkladka-butterfly.html
      Ewentualnie którą inną z wydłużonych wybrałybyście dla dziewczynki?
      • jprzeczek Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 22:17
        A nie obawiasz się, że kolor wkładki nie będzie w tym samym odcieniu co wózek. Ja wolałabym wybrać wkładkę innego koloru z turkusowymi motywami. Z turkusowym jasny zielony będzie się ładnie komponował, tak mi się wydaje. Może te z linków poniżej byłyby lepsze?www.pinkieshop.pl/wydluzona-wkladka-pinkie-frog.html
        www.pinkieshop.pl/wydluzona-wkladka-pinkie-dino.html
        Gdybym miała wybierać dla swojej panny do turkusowego gessleina to wzięłabym takie, gdzie turkus nie jest kolorem dominującym.
        • atwar1 Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 22:31
          Pewnie masz rację tylko u mnie dochodzi jeszcze jeden problem- panna ubiera sie w zasadzie tylko na różowo więc z tym zielonym chyba nie bardzo. I tak był placz że wózek nie jest różowy ale w końcu dała się przekonać do turkusa wink dlatego tak kombinuję żeby to jeszcze z tym jej różem grało( nie chce mi sie tracić energii na przekonywanie jej do innego koloru ubrań- kiedyś wyrośnie smile )
        • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 22:37
          Też oglądałam jakiś czas temu te wkładki. Miałam jedną z Pinkie i bardzo są fajne, zastanawiam się tyko, czy ta wydłużona za długa nie będzie?
          Gdyby nie koszty przesyłki, które Pinkieshop ma wysokie, to też bym sobie zamówila. Póki co przyszła do mnie gruba maclarenowska od XLR - Magda tak zachwalała, że zalicytowałam. Faktycznie fajna, fajnie leży, tylko kolor średni - jaśniutki róż. Nie lubię sad
          Co do turkusu-ja akurat bardzo lubię jednolite zestawienia. Pamiętam, ze turkus BI i turkus Pinkie był taki sam - może w tym przypadku też będzie tak?
          Ja bym ewentualnie wzięła jeszcze tę Pinkiefrog - ale ja generalnie niezbyt różowa jesta smile

          Aha, obadałam dokładnie tapicerkę (w czarnym jest taka sama jak w turkusie) - faktycznie, usztywnienie oparcia jest znitowane z tapicerką, ale to nie jest przecież tektura tylko pleksa, więc woda jej nie zaszkodzi-?? Niech się Gniesia wypowie, ona zna sie na takich rzeczach smile
          • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 22:44
            Atwar, a ile ma Twoja córka? Ten pałąk Wam nie przeszkadza? Moja ma 15 miesiecy, ale pałąk jest totalnie od czapy - w jakimś dziwnym miejscu, przeszkadza przy wyjmowaniu młodej z wózka, a ona za długo nie posiedzi jak widzi plac zabaw, więc wyjmowanie na spacerach murowane, do tego kiepsko się go wypina. My nie używamy.
            • atwar1 Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 22:54
              Moja córka za chwilę będzie miała 2,5 roku. Wczoraj na próbę wzięłyśmy pałąk. Był ok, ale ja z nią w ogóle pałąków nie używam(jedynie tackę w bj parę razy miałyśmy) bo też mi przeszkadzają. Dziś już bez pałąka spacerowałyśmy.
              Za to średni syn musiał mieć pałąk bo inaczej wysiadał z wózka (szelki zdejmował i się wychylał do przodu)- każde dziecko inne.

              Co do rozmiaru wkładki- zobacz na blogu Eve- ona ma taką (tą z dinkiem czarną) i fajnie na zdjęciu z tym wózkiem wyglądała(tylko nie pamiętam czy na blogu czy na FC jest to zdjecie). Ale mało dziewczęca jak dla mnie dlatego chcę inny wzór
              • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 30.05.14, 23:15
                Zajrzałam na blog Eve i padłam - rewelacyjny wpis, super zdjecia. Eve ma talent do takiego opisywania wózków, że pomimo ich wad, chce się je próbować smile
                A wkładka faktycznie super wygląda.
                • eve_81 Re: Gesslein S4 Air + 31.05.14, 17:29
                  Ta przedłużana wkładka pasuje na długosc do gessleina.

                  kar-ula nam widzisz pałąk nie przeszkadzał nic a nic a w zasadzie mój syn bez pałąkowy smile
                  dzuekuje za miłe słowa smile
                  • kar-ula Re: Gesslein S4 Air + 01.06.14, 00:12
                    Tak jeszcze a propos prania - i tak w Gessleinie można sobie to wszystko w miarę bez problemu zdjąć i uprać choćby ręcznie. Nipper jest przynitowany totalnie i tam to dopiero problem sad
                    • zoja1977 Re: Gesslein S4 Air + 08.09.14, 13:50
                      Dopiszę się w tym wątku jako, że wózek jest w naszym posiadaniu już ponad 2 tygodnie albo i dłużej smile Ogólnie oceniam go super ! Naprawdę bardzo fajny wózek, jak dla mnie ma to, co lubię najbardziej: bardzo dobrą (na 6 +++) amortyzację (mimo, iż moja córka ma już prawie 2 lata ja lubię miękkie wózki), lekkie podbijanie oraz łatwość prowadzenia - zupełnie bez wysiłku. Te 3 rzeczy ma super !!! Kółka przednie faktycznie słychać na kostce ale mi to jakoś nie przeszkadza, coś tam słychać ale nie jest to dla mnie jakoś głośne i uciążliwe. Niezbyt podoba mi się budka, z jednej strony jest bardzo fajna, przedłużana (po rozpięciu suwaka) ale dla mnie zbyt rachityczna (taka chwiejna) nie wiem też czy jest zaimpregnowana (być może tak) ja rzadko wyciągam folię przy niewielkim deszczu bo moje dziecko z tych nielubiących folii (w przypadku maclarena budka nam zawsze wystarcza). Kosz dość duży ale niezbyt łatwy dostęp, rączka miła troszkę wydaje się delikatna (praktyczne są tu zapewne city gripsy, na które właśnie czekamy). Wszystkie użytkowniczki piszą, że siedzisko jest obszerne dla mnie jednak mogłoby być dłuższe oparcie (moja córka ma 1,9 mies ale jest dość duża ma ok.90 cm i ok.14 kg), oparcie ma na styk z główką) fajnie, że buda jest wysoko więc nic jej nie wisi nad głową.
                      Mam jeden tylko malutki wink problem - moja córka nie chce jeździć w tym wózku wink Ona wszędzie chodzi na nogach (do wózka przypinam ją siłą jak już muszę i jest to okupione dłuższą chwilą płaczu) na hulajnodze mini micro już powoli zaczęła jeździć i wybiera chętnie ten środek transportu a ja tak się zastanawiam: czy to wina dziecka czy wózka ? Jak miałam maclarena (zarówno xt i xlr) ona chętnie sama siadała, sama schodziła - mam wrażenie, że czuła się "taka na wylocie" a tutaj przede wszystkim jest wyżej, przy rozłożonym podnóżku ciężko jej samej wejść i usiąść...Już sama nie wiem...Może mi się córka odwózkowała ? Nie mam w tej chwili żadnej parasolki żeby sprawdzić ale chyba muszę zakupić i zrobić test.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka