Jane Nanuq XL - moja opinia

08.06.14, 11:26
W zeszlym tygodniu doszedl do nas nasz nowy nanuq tym razem w wersji XL (dzieki Agusia!!!!!!!!!!).

Mamy kolor moim zdaniem zdecydowanie najladniejszy z mozliwych (coz za skromnosc! smile czyli fioletowy. Bardzo przypomina mi on mojego fioletowego stokke (och, jak fajnie miec dziewczynke po dwoch chlopcach!). Budka tez mi troche ta ze stokke przypomina (ten jej brzeg z daszkiem, ktory mozna wywinac na zewnatrz, lub schowac wewnatrz.

Pierwsza rzecz w tym wozku, ktora sie rzuca w oczy: malutki (krociutki) po zlozeniu. Ale tu sie nic nie zmienilo w stosunku do zwyklego nanuq. Druga rzecz, juz po rozlozeniu: siedzonko jest duuuze! Tzn. oparcie bardzo wysokie. Moja dwu-i-pol-latka znika w tym wozku. Nagle taka malenka mi sie zrobila smile Wykonanie bardzo ladne. Piekny czarny stelaz! Koszyk calkiem niezly jak na parasolke (o wiele lepszy ma wykroj niz XT do czasow tego zgiecia stelaza i wprowadzenia lepszego koszyka).
My jezdzimy z siedzonkiem odchylonym o jeden stopien (jednoreczna regulacja bardzo wygodna) i podnozek zawsze w gorze. Wtedy siedzonko ma fajna glebokosc.

Budka starsze dziecko juz dobrze chroni, ale z mniejszym moze byc nieraz niezbyt dobrze moze. Szkoda, ze nijak sie nie naciaga. To dla mnie jeden jego minus. Drugi: zupelny brak amortyzacji. Ale dla starszego dziecko to nie dramat, a to wozek wg. mnie bardziej dla wiekszych dzieci (mniejsze mieszcza sie spokojnie jeszcze do wielu innych). Wiecej minusow nie widze w nim.

Raczki wygodne, grubasne, mieciutkie. Zmienili ta pianke w stosunku do zwyklego nanuq. Ja wolalam ta stara. Kiedys bala taka bardziej gabkowa, teraz jest bardziej gladka (cos jakby raczka MB, ale gladka, bez tych prazkow).

Tapicerka porzadna, mieciutka, fajne ochraniacze na pasy, choc jak sie je zlaczy, to latem grzeja troche w piersi dziecka chyba.

Moja mala zasnela w wozku. Szlysmy do galerii, stamtad do ikeii. MInal mnie zwykly nanuq tez w fiolecie (takiego mialam i troche mi zawsze go zal, ze go sprzedalam). Pierwszy raz nie bylo mi smutno, jak mnie mijal, a wrecz przeciwnie.

Folia na deszcz i palak w zestawie (to lubie!).

A! Jeszcze jedna rzecz mi sie nie spodobala: te drazki, w ktore wchodzi palak, mialy byc zdejmowane (tak wynikalo ze zdjec w necie), ale nijak nie wiem, jak niby je zdjac. Szkoda, bo my z palakami wogole nie jezdzimy i wkurzaja mnie te elementy.

Dla mnie bardzo fajny wozek dla starszych dzieci!

No i jeszcze jedna wielka zaleta: jedzie cichutenko!!! Bezszelestnie! Super! Czemu maclarenow nie moge tak wreszcie zrobic, albo zappowi wreszcie ta gume zmienic w kolach? Jane sie jakos udaje.
    • pomilak1 Re: Jane Nanuq XL - moja opinia 08.06.14, 15:19
      Bardzo mi się podoba Twoja opiniabig_grin
      Obecnie czekam na testy w 4kids, jeśli mi nie podejdzie to kupię nanuq big_grin
      • monika_kas Re: Jane Nanuq XL - moja opinia 08.06.14, 15:26
        Pozatym że ja nie sprawdziłam w nanuq amortyzacji bo w domu nie było jak to z pełni się zgadzam ze wszystkim co napisała Pinik. Wg mnie też to wózek raczej dla starszych dzieci bo mniejsze czy młodsze się zgubią w tym siedzisku... Gdyby mój młody lubił takie półleżące pozycje to nanuq napewno by u nas został ale u nas musi być pion niestety... Inaczej ciężko go z wózku utrzymać...
        • nelalvita.pl Re: Jane Nanuq XL - moja opinia 01.04.15, 18:05
          czy nadal macie NANUQ ?? chodzi mi po glowie...
Pełna wersja