kar-ula
03.09.14, 21:42
Dziewczyny, przepraszam, ze nie przeczeszę forum, tylko pójdę na łatwiznę, ale mam od kilku tygodni wieeeelki problem z oczami i jak tylko posiedzę sobie przy kompie na wieczór dłuzej niż pół godziny, rano budzę się jak Jakiś Quasimodo, oczy napuchnięte, czerwone, wory, potem cały dzień chodze w pracy jak królik, wszyscy mnie pytałją czy płakałam, a ja nie widze na te oczy. W piątek wizyta u okulisty, a póki co cierpię bardzo, bo forum czytam tylko w telefonie, a tam nie mam mozlwiosći wpisu.
Do rzeczy - ponieważ moja wózkomania jest trochę sztucznie podtrzymywana - młodzież w wieku 18 miesiecy najchetniej w ogóle by juz nie korzystała z wózka, a opiekunce w to graj (zapowiedziała mi, ze zimą jak będzie śnieg to ona na pewno wózka nie bedzie brała), więc myślę teraz o jakiś fajnych sensownych podwieźdupkach. Zależałoby mi na tym, zeby był to wózek taki jak mój Gesslein S4, czyli że podczas prowadzenia go nie myśli się w ogóle, ze się cokolwiek prowadzi, można mieć wielką torbę na ręku, płaszcz przewieszony przez łokiec, starszą córkę uwieszoną i jednoczęśnie nie czuć umęczenia i pchać/ciągnąć/skręcać/podbijać właściwie jednym małym palcem. Tyle że składanie Gessleina już nie jest takie sympatyczne, czasem chciałabym mieć po prostu coś, co jednym ruchem złożę no i lekko wskoczę na półpietro trzymając dziecko w wózku.
Ten nowy nabytek Gesslein Swift jest niezły, no ale nie jest to lekka podwieźdupka i jego prowadzenie jednak wymaga trochę koncentracji i siły. Gessleina S4 prowadzi się tak, ze nie trzeba mysleć, o dziurach, o szkodliwych wstrząsach itd. Tylko czy jest coś takiego wśród tzw. podwieźdupek, czy jednak nie ma doskonałej?
Co bym chciała, zeby miała:
- amortyzację lub bardzo lekkie podbijanie (bo obu na raz to pewnie się nie da)
- żeby nie było ryzyka, ze jak koło wpadnie w dziurkę, szczelinkę (niedużą), to wózek stanie w miejscu (jak np. joie)
- wagę tak do 6 kg (Swift ma 7)
- leciutkie, zwinne prowadzenie bez wysiłku, bez ślizgania czy topornego chodzenia kółek na róznych nawierzchniach
Kosz, budka, siedzisko - jakiś specjalnych warunków nie mam, fajnie jakby mała miała na czym oprzeć nogi - ma teraz 82 cm.