evdokia
04.12.14, 20:51
Dziewczyny, pomóżcie, proszę! Zaglądam czasem na forum, ale tematyka wózków kompletnie mi nie leży. Ledwo odróżniam gondolę od spacerówki. Przyznaję, że przed porodem czytałam rady, żeby kupić tanią gondolę, a potem zainwestować w lepszą spacerówkę, ale się nie zastosowałam i kupiłam tzw. czołg 2w1 polskiej produkcji. Zdaliśmy się na pomoc sprzedawczyni prosząc ją, żeby wskazała nam wózki dla dużych niemowląt. I o ile gondola całkiem dobrze się sprawdziła, to właśnie obudziłam się z ręką w nocniku, bo spacerówka okazała się beznadziejna, a synek z gondoli lada moment wyrośnie. Poradźcie mi proszę, za jakimi wózkami mam się rozglądać. Tym razem myślę, żeby kupić coś używanego.
Moim absolutnym priorytetem jest wygoda dziecka. Synek jest mały - bo ma dopiero 6 miesięcy i jeszcze nie siedzi - i jest duży, bo ma ok. 74 cm i waży 9,5 kg. W gondoli sięga już prawie od końca do końca, ale lubi w niej jeździć. Dużo śpi na spacerach, ale gdy się budzi, to już powoli zaczyna się nudzić i marudzi. Wewnątrz gondoli ma 39 cm miejsca na szerokość i szokiem było dla mnie, że spacerówka po zmierzeniu okazała się węższa - na wysokości bioder tylko 32 cm, a wyżej jeszcze mniej, bo jest tam taka zwężająca się wkładka. Biedak w kombinezonie zimowym jest całkiem ściśnięty, a jak jeszcze doszedłby śpiworek...
Szukam więc solidnej spacerówki, w której synek przejeździłby tę i następną zimę. Wymiary po złożeniu i waga są mniej istotne, bo wózek trzymam w piwnicy, więc nie muszę go nosić. Miło by było jednak, żeby mieścił się do bagażnika nie tylko combi
Co jeszcze? Dla takiego malucha, to jednak przekładane siedzisko, rozkładane na płasko lub prawie na płasko. Dobra ochrona przed zimowym wiatrem i opadami. Mieszkam w mieście, ale nie chodzę na spacery do galerii handlowych, więc zwrotność nie jest najistotniejsza. Wolałabym coś, co się nada na podmiejskie drogi gruntowe i osiedlowe dziurawe chodniki.
To jak? Pomożecie?