hamulec w nunie - kto ma patent?

30.03.15, 20:31
Kupiłam sobie nune pepp na Olx. Ogólnie jest ok, całkiem zadbana, podoba mi się składanie, jazda ( na razie po mieszkaniu), tapicerka. Tylko mam problem - strasznie cieżko chodzi hamulec! Nie jestem w stanie go odblokowac ani noga ani ręka. Tylko mąż dał radę, ale to bez sensu, bo to ja mam mieć ja jako podwiezdupke do sklepu itp. Napisałam do sprzedającego, ale cóż... udaje ze wszystko było ok, no co prawda wozek nie był używany jakieś pól roku, więc moze hamulec się zapiekl/ zastał. Mialyscie takie sytuacje? Czy tam się da gdzieś psiknac jakimś WD? Co zrobić, żebym mogła go normalnie użytkowac? Pomóżcie proszę, bo już się zalamalam, ze ktoś mnie zrobił w bambuko.....
    • hanna79 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 30.03.15, 21:00
      Spokojnie, to się da zrobić, tzn. mąż mi to bez problemu zrobił. Miałam tak samo z używaną Nunką. Wklejam Ci mój wątek, w którym pisałam, jak mój mąż naprawił ten hamulec:
      hamulec w nunie

      • norah Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 30.03.15, 21:08
        Dzięki Hanno!!!
        Już przeczytałam mężowi co ma zrobić ( na razie się załamał, ze będzie miał kolejne zadanie dla ironmana wink )
        Ale ucieszyłam się, ze to jednak się zdarza, a nie ze mi ktoś wcisnal uszkodzony egzemplarz.
        • hanna79 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 30.03.15, 21:11
          A i jeszcze dopytałam mojego jak to zrobił, to mówi, że na gorąco, lutownicą czy czymś w tym stylu nadtopił brzegi tych dziurek. Ale mówi, że pilnikiem też się da, choć tam dość trudny dostęp.
          • norah Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 30.03.15, 21:16
            O men, mój chyba nawet nie ma lutownicy, teraz to już całkiem się załamie wink ale dzięki za porady, skorzystamy, ale chyba już po świętach wink
            • kin_ga83 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 30.03.15, 21:52
              Miałam ten sam problem w mojej używanej nunie, więc to chyba wada tego modelu. Dzięki Hannie za patentsmile
              Ale ja działając na własną rękę sobie za bardzo polepszyłam. Jak będziesz podtapiać to bardzo uważaj żeby nadtopić tylko lekko brzeg dziurek w które wchodzą bolce hamulca. Nadtopiłam za bardzo i w tych rowkach, po których przesuwają się bolce powstały "schodki" ( mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi). I przestał działać kompletnie. Dałam to tacie do naprawy i wypolerował na nowo rowki i jest ok.
              Uff, oto moja historiasmilewink
              • norah Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 31.03.15, 07:39
                Dzięki! Na razie wydaje mi się to jakieś kosmiczne do wykonania. Mój mąż mało techniczny, więc nie wiem czy da rada, już szybciej ja jestem w takich rzeczach cierpliwsza i dokładniejsze. Moze uda mi się to zrobić samej wink
                A czy do tego trzeba rozkręcić cały ten spod czy tylko te cześć od hamulca - bo właśnie się temu przyglądać i przy hamulce da się odkręcić cześć tej pokrywy wzdłuż osi tylnich kół. Czy to trzeba odkręcić cały ten spod?
                • kin_ga83 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 31.03.15, 08:01
                  Chyba trzeba wszystko, ja przynajmniej tak zrobiłam. Tam jest kilkanaście takich samych śrubek, które odkręcić śrubokrętem krzyżakowym
                  • norah Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 31.03.15, 08:40
                    Kinga, a sama to zrobiłeś? Chodzi mi o to przytapianie. Robiłas to lutownica czy jakoś inaczej? Bo my lutownicy nie mamy...
                • hanna79 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 31.03.15, 12:19
                  Tak, trzeba odkręcić całą tę plastikową obudowę podwozia. Jak zobaczysz, jak ten hamulec wygląda, zaraz będziesz wiedziała o co chodzi z tymi dziurkami (no tak mi się wydaje). Może faktycznie odpuść tę lutownicę, tylko spróbuj pilnikiem, chyba najlepiej jakimś okrągłym lub półokrągłym w przekroju. Powodzenia!!! smile
                  • kin_ga83 Re: hamulec w nunie - kto ma patent? 31.03.15, 13:00
                    Robiłam sama lutownicą, ale jw. do końca dobrze mi nie wyszło. Pilnik musi być okrągły, bo tam jest trudny dostęp. Jak zobaczyłam te otwory to pomyślałam, że najlepsze byłoby takie coś czym dentysta poleruje zęby lub robi się manicurewink taki obrotowy pilniczek, który poleruje czubkiem a nie bokiem jak zwykłe pilniki.
Pełna wersja