skarbusienka
02.04.15, 22:23
Cześć,
Jestem nowa na forum, ale podczytuję od dłuższego czasu tzn. po tym gdy zastanawiałam się nad położeniem się na chodniku i zadzwonieniem z płaczem do męża aby po mnie przyjechał, bo nie dam rady wrócić do domu przez 700 metrów krawężników, bo polska myśl techniczna jechała gdzie chciała, a podbijanie wyciskało mi łzy z bólu 5 mcy po cc. Dzięki Waszym wpisom zostałam szczęśliwą posiadaczką Emmaljungi City Cross, która oddała mi wolność, bo cudownie się podbija na wysokich krawężnikach, z nią nawet zaśnieżone chodniki niestraszne

Uwielbiam ten wózek, mąż go lubi, i nawet nie narzeka przy upychaniu do bagażnika. Niestety zaczyna robić się za krótka dla mojego 13 kg 13 miesięcznego synka, który wygląda na niemałego dwulatka. Oparcie ma ok. 50 cm, a korpus dziecka podobnie, zostaje jeszcze kilka cm i będzie walił głową w rurkę. Przejrzałam forum pod kątem wózków związanych z kwestią wysokiego oparcia i wybór okazuje się niewielki, na stronach producentów i sprzedawców opisy są różne dlatego proszę o pomoc:
jaka jest rzeczywista wysokość oparcia w baby joggerach np. elite?
Na tosi podają na obrazku, że 51 cm do mocowania pasa, a oparcie 66,
producent posługuje się innymi określeniami, na forum są wpisy oscylujące wokół 56 cm.
Czy oparcie znajduje się pod całą głową, czy producent uważa, że wystarczy do szyi?
Przyglądałam się P&T Verve, ale max 20 kg, to trochę za mało jak na wózek, który chciałabym mieć do końca wózkowania. Alternatywa na drugie dziecko mi się podoba, ale nie wiem, kiedy się go dorobię, a niskie zawieszenie drugiego siedziska raczej się nie sprawdzi na wysokich krawężnikach i podjazdach, z których składa się cała moja trasa spacerowa.
Jeśli macie jakieś inne propozycje niż wymieniony wózek, to chętnie skorzystam z Waszych rad.
Dodam, że potrzebuję wózka:
dla długiego dziecka, wysokich rodziców (170, 193), a przy Emmie mąż nieco się garbi, ale i tak jest nie do porównania do jakiegoś koszmarnego potwora rodzimej produkcji, który na szczęście był pożyczony

łatwego w podbijaniu - koniecznie, bo chodnik urywa się na każdym podjeździe, a mnie bolą nadgarstki
łatwego w składaniu - Emma z nami zostanie jak długo się da (dla następnego), ale potrzebuję wózka do samodzielnej wyprawy pociągiem/autobusem, który nie zajmie połowy bagażnika w kombi, i da się wnieść na 3 piętro
z podnóżkiem i opcją rozłożenia do spania, amortyzacją i możliwością prowadzenia jedną ręką.
Z góry dziękuję za pomoc.