Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziecka ;)

07.04.15, 21:06
Na początek witam wszystkich użytkowników forum smile

Proszę o poradę... smile poszukuję pierwszej karety dla mojej Córy która ma się u nas zjawić pod koniec lipca 2015.

Budżet około 4000 PLN

Na dzień dzisiejszy na ringu pozostały:

Bubleride Indie 4 - ten wózek poznałem jedynie z recenzji umieszczonych w sieci, prosty wózek o wyjątkowej użyteczności. Jak piszą użytkownicy to posiada wszystkie atuty wersji 3-kołowej (o której wiele osób na tym forum bardzo dobrze się wypowiada) z dodaną amortyzacją na przednie koła.
Jedyne co mnie martwi to gondola... Wózek wyposażony jest we wspólny daszek, zastanawiam się czy po przejściu z gondoli na spacerówkę nie biedzie różnicy w odcieniach. Jak również wykonanie gondoli, na obecną chwilę to jedyny model w którym jest tylko i wyłącznie materacyk, bez bocznej wyściółki, przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach.
Do tego oczywiście do dokupienia fotelik + baza.

Teutonia Cosmo w tym przypadku wersja 3w1 z bazą do samochodu. W tym przypadku przemawia większa funkcjonalność, spacerówka z przekładanym siedziskiem. Gondola i spacerówka mają własne daszki. Gondola ma wyjmowaną wyściółkę co ułatwia utrzymanie czystości, przynajmniej tak mi się wydaje. Jedyne co mnie w tym wózku trochei niepokoi to amortyzacja, gdybym się na ten model zdecydował to na pewno wybiorę koła z komorą powietrzną, to powinno jakimś stopniu polepszyć amortyzację.

PegPerego Book S PopUp Modular w podobnym wydaniu jak Teutonia, czyli 3w1 z bazą pod fotelik. Właściwie funkcjonalnie podobny do Teutoni, różnice zastosowanych patentach. Ciekawy pomysł z pokrętłem blokującym koła. Niemniej jednak w pierwszej chwili amortyzacja tęgo wózka wydała mi Sie jeszcze mniejsza niż w Teutonii. Dodatkowo w jednym z wątków na forum pojawiło Sie tyle dobrych opinii ile złych...

Na podsumowanie wydaje mi się że Idie 4 najdłuże nam posłuży, Teutonie i PegPrego widziałem, dotykałem, prowadziłem. Wywarły na mnie całkiem dobre wrażenie, z korzyścią po stronie Teutonii... I weź tu bądź mądry...

I tutaj staje z prośbą do Szanownych Koleżanek i Kolegów wink

Co byście poradzili, jakie są Wasze doświadczenia jako właścicieli, wózkomaniaczek/maniaków smile

Liczę na Waszą pomoc w wyborze,

Pozdrawiam,

Adrian
    • arc-en-ciel Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 07.04.15, 21:30
      po moich doswiadczeniach na dzien dzisiejszy wybralabym britax go/britax go next - wydaje mi sie, ze spelnia wszystkie Twoje wymagania
      • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 07.04.15, 22:06
        Dzięki za pierwszy głos smile

        Wiem, podobno to bardzo dobry wózek, jednak jego cena wychodzi poza nasz budżet. Te założenie 4000PLN odnosi się do zestawu wózek (gondola + spacerówka), fotelik oraz baza do samochodu.

        A GoNext znalazłem za około 4000 PL za sam wózek 2w1.
      • kar-ula Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 07.04.15, 22:09
        Britax Go faktycznie jest ok wyborem przy takim budżecie, jaki posiadasz. Bumbleride też będę jak najbardziej polecała, zwłaszcza, jeśli zakładacie jeden wózek do końca wózkowania.
        • labo75 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 00:02
          Jeśli bierzesz pod uwagę PP Book Plus to obejrzyj PPGt3 - zestaw 5w1 kupisz za niecałe 4000 zł w bobowózkach . Ja akurat używałam tego wózka i byłam z niego bardzo zadowolona . Ma pompowane koła , sporą gondolę i wygodną spacerówkę , fotelik przeszedł testy adac i szwedzki test plus . Jeśli dokupisz adaptery do pasów możesz też dziecko wozić w gondoli ( moja córcia to wcześniak i na fotelik była za mała przez jakiś czas ) Jak mała skończyła 6 m-cy to przesiadłyśmy się do spacerówki i zmieścił nam się porządny zimowy śpiwór ( to był luty ) więc wózek na pewno starczy do końca wózkowania . Mam koleżankę , która kupiła booka i jak zobaczyła moje GT3 to żałowała , że też go nie kupiła właśnie ze względu na koła i gondolę .Ja miałam kolor denim i mogę powiedzieć , że materiał nie wypłowiał a po praniu w pralce się nie zmechacił . Jedyny minus jak dla mnie to , że nie można ściągnąć materiału z budek aby wyprać w pralce .
          • labo75 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 00:07
            Jeszcze przypomniało mi się coś co odkryłam bardzo późno chyba po miesiącu używania spacerówki a mianowicie fotelik można zamontować bez konieczności demontażu spacerówki a ja głupia przez miesiąc zdejmowałam siedzisko i zakładałam . w zestawie jest też pompka .
    • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 07.04.15, 23:37
      Małe sprostowanie...

      " Budżet około 4000PLN "


      Te założenie 4000PLN odnosi się do zestawu: wózek (2w1), fotelik oraz baza do samochodu
      • martuska1982 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 07:22
        Czyli stricte na wózek masz niecałe 3000zł, a to zmienia postać rzeczy. Dziewczyny widząc kwote 4000zł zrozumiały że na wózek taki budżet, bo tak w sumie zostało to ujęte w pierwszym poście.
        • arc-en-ciel Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 09:44
          britax go w akpolu kosztuje niecale 3000 zl, jak ja go chcialam kupic, Pani oferowala mi 10 % znizki, jest to oczywiscie sama spacerowka, a gondole mozna dokupic nawet uzywana, one sa naprawde swietne (pierwszy raz zalowalam przesiadki z gondoli), zostaje 1000 zl na fotelik z baza, do tego wozka pasuje tez maxi cosi (adaptery)
          inny wozek, kory ja bralabym pod uwage to emmaljunga na skretnych kolach, ale britax/brio bardziej mi sie widzi wizualnie, bugaboo cameleon tez ma swoje zalety, ale tutaj to chyba tylko uzywany
          • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 13:07
            Dzięki za odpowiedź, o Britaxie też myśleliśmy ale jak to bywa przy pierwszym dziecku... Wózek MUSI być nowy. To kryterium Żony smile którego nie jestem w stanie zmienić.

            Jakoś ciągnie w strone Bumbleride, wydaje mi się że nikt jeszcze na tym forum nie użytkował wersji czterokołowej. Z jednej strony nie mam puntu odniesienia, jedynie informacje z sieci i ewentualnie przyjąć opinie o wersji trójkołowej. Do tego mam takie przekonanie że ten wózek posłużyłby nam najdłużej, dokładnie tak jak zasugerowała kar-ula.

            Emmaljunga nie przemawia do nas wyglądem i gabarytami, ale zdaję sobie sprawę że to świetne wózki.
            • grudniowa.mama Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 13:37
              Podpisuje sie pod tym co napisały juz wczesniej dziewczyny-gdybym teraz miała kupować wozek to byłby to wlasnie Britax Go/Go Next albo Joolz. Teraz w gazetce akpolu Britax Go Next 2w1 jest za 3950 + za 1 PLN możesz dokupić fotelik Britaxa.Baza to koszt pewnie okolo 300PLN.
              A ogladaliscie Joolza?
              • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 00:19
                Joolz był mocnym typem do momentu spotkania na żywo. Przyjemny dla oka, bardzo dobrze się prowadził, wyższej zawieszona spacerowka - czasem dobrze się składał.
                To co nas odsunęło od niego to wymiary siedziska spacerowego, wydaje się za płytkie i za wąskie, stwierdziliśmy ze może za krótko nam posłużyć. W związku z tym zaczęliśmy szukać dalej...
          • martuska1982 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 13:48
            O, to spadły ceny tego wózka w Akpolu od zimy. o.O
            • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 14:13
              Oooo... Kiedy znalazłem Britaxa to cena 2w1 była na poziomie 4500PLN a tu proszę jaka niespodzianka czyżby wiosenne czyszczenie magazynów... wink
              • martuska1982 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 18:30
                Dokładnie taką samą cenę mi w Akpolu babeczka podała, 4500zł za go next 2w1. Sama spacerówka wtedy jakoś ponad 3500zł była.
                • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 20:46
                  Sytuacja jest trochę dziwna, w gazetce jedno a na stronie drugie... Czy jest możliwość że ta promocja jest dostępna wyłącznie w sklepie stacjonarnym???

                  A wracając do pozostałych opcji... strasznie ciągnie mnie w stronę Bumbleride Indie 4, może to jego prostota, design... To pierwsza firma która spodobała mi się pod względem połączenia kolorów... smile a niby faceci się nie znają... wink

                  A może to nie jest dobry kierunek w wyborze wózka...???
                  • koala0405 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 21:09
                    możliwe że promocja tylko w stacjonarnym ale możesz zadzwonić do sklepu np. w Poznaniu i przyślą w cenie promocyjnej /ja tak kupowałam BOB-a/
                  • afroddytta Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 08.04.15, 23:29
                    Znajomi wlasnie wybrali bi 4, u nich priorytetem byka niska waga (wnoszenie w kamienicy), budżet raczej nieograniczony. Podobała im sie sola m&p, ja zaproponowałam wlasnie brio go, bi i joolz, musiał być 4 kołowy. Kupili bi 4 w zestawie z fotelikiem maxi-cosi za chyba 2,5 tys. , namawiam ich jeszcze na zappa jako na stałe pod fotelik do samochodu, aby bi nie nosić na próżno. Zanim kupili oglądali bi 3 jednej z forumek. Ja wizek widziałam, ciekawa jestem jak w użytkowaniu. Wydaje sie fajny, choć ja bym kupiła 3 kołowy, jest dość miękki (ale bob bardziej miękki). A i daszek nie jest wspólny, wersje 4 kołowa kupujesz niwa zawsze z gondola (3 kołowa możesz sama spacerowke), gondola cała, tylko brak jakiś wygodnych uchwytów do noszenia i wydaje sie długa i waska, ale to moze wrażenie.
                    A moze Bob revolution z gondola? Gdxues na necie w pl widziałam, a moj maz ostatnio w kościele widział, ja niestety nie uncertain
                    • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 00:38
                      Do BOBa to chyba trzeba dojrzeć wink jak się sprawdza Twoim znajomym BI4? Najbardziej interesuje mnie jak użytkuje się im gondola? Jak długo z niej korzystali a może nadal to robią.
                      • afroddytta Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 15:57
                        Wozek wciąż czeka na pojawienie sie użytkownika, za jakieś 2 tygodnie smile
    • variuss Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 09.04.15, 15:20
      Zamiast cosmo wolałabym teraz teutonie be you, bo zdecydowanie ma amortyzacje w przeciweństwie do cosmo. Co do teutonii to zawsze jest mozliwosc negocjacji ceny wiec w 4tys sie powinniscie zmiescic , a do tego co dla nie bezcenne - mozna samodzielnie skomponowac kolorystyke i miec niepowtarzalny wozek. Poza tym daja 3 lata gwarancji a serwis jest super. Mi tak wozek wyserwisowali ze w dniu sprzedaży- po 2 latach uzytkowania przeze mnie wygladał jakby właśnie wyjechał ze sklepu.

      W budzecie zmiesci sie tez concord wanderer, dobrze amortyzowany i duze siedzisko w spacerówce.
      • jenote Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 00:58
        Dla nas argumentum za Cosmo jest mniejsza masa w porównaniu do Be You oraz nie potrzebujemy przekładanej rączki. Niewątpliwym atutem Teutoni jest też gwarancja. To chyba jedyny producent który zapewnia tak długi okres gwarancyjny.

        Concord również wydaje się być ciekawą propozycją. Nowoczesna forma w połączenia z ciekawa kolorystyka.
        Kolejna propozycja, jeszcze bardziej utrudnia podjęcie decyzji...
        • martuska1982 Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 07:02
          Już nawet xlander daje 3 lata gwarancji, na pewno gwarancja stokke jest 3 czy 4 lata, wielu producentów daje 3 lata gwarancji. Teutonia nie wybija się jakoś szczególnie pod tym wględem obecnie.

          A co do joolza - na zdjęciu mój czterolatek - 104cm wzrostu, z tym ze szczupły, bo raptem 16 kilo.

          https://i1157.photobucket.com/albums/p599/Daddy1274/wozki/DSCF0326%204_zps1xkh27uj.jpg
          • kapit.anka Re: Dylematy, pierwszy wózek dla pierwszego dziec 10.04.15, 07:12
            To i ja dołożę słówko - na początku mieliśmy Teutonię Cosmo: sam wózek: wykonanie, jakość, etc. na najwyższym poziomie. Gondola sprawdziła się ok, ale spacerówki nie wspominam najlepiej. Z siedziskiem ustawionym do Rodzica bardzo ciężko się prowadziło i podbijało. Może wynikało to z mojego wzrostu (niewysoka jestem), ale to był czołg. Poza tym, Mała zsuwała się z siedziska i każdy spacer to był Jej płacz i moje nerwy wink Wtedy pojawiła się konieczność wymiany floty wink I zjawił się Joolz smile Bajka, siedzisko kubełkowe nareszcie nas wybawiło, spacery stały się przyjemne, podbijanie i prowadzenie kapitalne. Przy drugim dziecku zrobiłabym inaczej: najpierw kupiłabym tylko gondolę, a potem szukała spacerówki. To dziecko zdecyduje, w czym chce jeździć: przecież ogrom dzieci jeździ w "tradycyjnych" spacerówkach i jest ok. A niektóre lepiej czują się w "kubełkach". Przed narodzinami Młodej "kubełkom" mówiłam stanowcze "nie". Jak się okazało: kubełek był dla nas wybawieniem smile
Pełna wersja