Żałuję że was posłuchałam...

07.05.15, 15:33
Jesteście przeciwniczkami polskich wózków. Każdy wskazany model z góry uważany jest za zły. Posłuchałam was i teraz żałuję. Nie potrzebnie wydałam kupę kasy na wózek, który nie spełnił moich oczekiwać, a w jego miejsce mogłam mieć połowę tańszy polski wózek. Drogi wózek nie zawsze znaczy dobry.
Camarello, Tako, Grako, Britax, Babetto - codziennie spotykam mamy z tymi własnie wózkami na spacerach i co? Są zachwycone. Żadna nie podtrzymuje waszego stanowiska, co by z tymi wózkami było coś nie tak.
    • katpas Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 15:55
      A jaki kupiłaś wózek??
      Może sprzedaj i kup tańszy...
      • rokitka00 Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 22:12
        Kupiłam Peg-Perego Book Plus, jak dla mnie był drogi i nawet jak go teraz sprzedam to pewnie połowy tej kwoty nie dostanę z powrotem sad Zrobiłam błąd, bo nie widziałam go na żywo. Niestety w mojej dziurze nie ma takich wózków, a na wycieczki do większego miasta nie miałam już siły.
        Na zdjęciach i filmach wyglądał super, ma też dobre opinie. Dopiero kiedy zaczęłam z niego korzystać wyszły mankamenty.
        Wózek okazał się twardy, na nierównościach i krzywych chodnikach dziecko lata po gondoli i to jest mega minus tego wózka. Myślałam ze koła piankowe do jazdy po chodnikach wystarczą, ale niestety okazało się inaczej. Poza tym gondola dość krótka, fakt wymiary znałam i nie sądziłam że mi dziecko za chwilę z niej wyrośnie...
        Poza tym osłona od wiatru porażka, dziecka nie widać jak się całą postawi. Mojemu dziecku się ulewa, dławi się więc takie rozwiązanie jest niebezpieczne. Do tego ta rączka... dla mnie okazała się niewygodna.
        Torba na drobiazgi mała. Jak jedziemy do rodziców, to musze brać dodatkową torbę, bo w ta zwyczajnie się nie mieszczę, a wiadomo, trzeba wziąć pieluszki, butelkę, mleko, ciuszki na przebranie w razie czego, jakąś zabawkę itd..

        Nie czepiam się jakości wykonania i materiałów bo są ok, ale wózek jak dla mnie mocno niepraktyczny.
        • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 09:55
          Pytałaś o wózek na pompowanych kołach, a takiego nie kupiłaś. Spacerówki w wózkach, które siedzisko mają montowane w obu kierunkach raczej nie nadają się dla dużych dzieci. Na błędach się człowiek uczy. Kupiłaś wózek lżejszy i nie oczekuj od niego, że będzie się prowadził jak polski czołg na pompowanych kołach, niestety trzeba się liczyć z kompromisami. Sprzedaj i kup spacerówkę, która będzie się nadawała dla maluszka. Teraz już wiesz jakie są Twoje oczekiwania, więc łatwiej Ci będzie dokonać wyboru.
    • gochalodz Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:04
      Aaaa to ciekawe,bo ostatnio był wątek użytkowniczki tego cudownego Camarello Eos, która prosi o pomoc w znalezieniu lepszego wózka.

      Trafiasz na jakieś mało wymagające jednostki chyba...
      • kedro-dasos Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:15
        Myślę,że są zachwycone z wielu powodów, bo tak jak ja kiedyś nie wiedzą nawet o istnieniu czegoś innego, więc chwala to co mają, nie próbowały niczym innym jeżdzić, maja okrojony budżet, choc wole emmaljungę używana za 500zł niż nowego roana( choć też dośc fajny) za 1200zł. Ja swoją emmaljungę kupiłam za 500zł, sprzedałam za 500zł. Sąsiadka z nowiutki roanem siedzi do dziś. I to następny powód dla, którego kupuje się markowe wózki. I ostatni ważny dla mnie powód- jak masz zdrowy kręgosłup to i wózka nie portrzeebujesz, dziecko poniesiesz, dla mnie nawet niektóre tu polecane wózki jak GT odpadają ze względu na ciężkość prowadzenia i podbijania, ale pretensji z tego powodu do dziewczyn mieć nie będę. Polecały co dla nich było dobre, dla mnie nie musiało. Sprzedałam i po problemie. Zrób to samo i kup tutka, będziesz kolejną zachwyconą użytkowniczką tak jak inne mamy- i takie ich prawosmile
        • nelalvita.pl Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:36
          no i jeszcze jak ktoś mi powie że GRACO to takie wow to padne... ;/ podpinam się pod opinię kedro-dasos obiema łapkami!
          Ja miałam tak z Elodie na IG zachwalano tu odradzano kupiłam i po pierwszym zachwycie zonk... bo nie dla nas ale nie marudziłam sprzedałam i kombinuje dalej ...
    • nadinskoraparzyszek Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:35
      Moja droga, ja jeżdzę camarelo eos i owszem, wózek ma wszystko czego trzeba, ale jakoś wykonania jest słaba. A dodam, że mój pierwszy wózek to była wysoka półka. Śmiali się, że przesiadłam się z mercedesa do maluchasmile

      Ja w przeciwieństwie do Ciebie, polski wózek wymieniam na zagraniczny. Sprzedaj ten wózek a kup tańszy, Ja swojego camarelo będe sprzedawała a kupuję inny smile
      • nadinskoraparzyszek Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:37
        A i ja kupuję właśnie Britaxasmile
    • nadinskoraparzyszek Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:41
      rokitka00 napisz koniecznie co kupiłaś, a może skoro to taki polecany wózek to nie będzie problemu ze sprzedażą. Zresztą jestem ciekawa twojej opinii na temat wózka, który kupiłaś, więc czekam.

      Pozdrawiam
    • sermag Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:45
      A jaki wozek kupilas? Ja z kolei zaluje, ze nie trafilam na forum jak bylam w ciazy i wybieralam wozek... nie kupilabym wtedy Camarelo, ktorego teraz nie moge sprzedac, a kupilabym uzywanego bugaboo. Ciekawa jestem jaki wozek kupilas z gornej polki i nie jestes zadowolona?
      Jak chcesz cos tanszego to chetnie sprzedam Ci mojego Camarelo, tanio i w bardzo dobrym staniebig_grin mi nie podpasowala spacerowka, kupilam inna. Gondola byla super duza. wiem ze to nie watek ogloszeniowy i mam nadzieje, ze nie dostane bana za towink tak tylko wtracilamtongue_out
      • afroddytta Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:49
        To sie zamiencie- wilk syty i owca cała smile
        • sermag Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:53
          Ja bardzo chetniewink nie wiem co kupila rokitka, ale wezme w ciemno big_grin
    • linkap_wawa Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 16:56
      Droga rokitko -
      Po pierwsze to nie prawda ze jestesmy przeciwniczkami polskich wozkow - w wielu watkach polecalysmy chocby Roana czy Jedo.
      Po drugie wymieniony przez ciebie Graco i Britax to nie sa polskie wozkismile Graco nie polecalysmy, ale Britax'y czesto sa wymieniane na tym forum jako wozki, ktorymi warto sie zainteresowac. Nie przypominam sobie rowniez zebysmy cene wozka uwazaly za glowne kryterium jego jakosci.
      Co do spotykanych przez ciebie mam zachwyconych wozkami Camerello/Tako/Bebetto - pytalas sie czy mialy do czynienia z innymi wozkami? Bo wiesz jak sie nie ma porownania to i Matizem mozna sie zachwycac - bo jezdzi na wprost, do tylu, skreca i ma kierownice. ;P
    • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 17:43
      Też jestem ciekawa co zakupiłaś, bo odszukałam Twój wątek z zapytaniem i widzę, że się w nim wypowiadałam. Wątek byl dość krôtki i nie napisałaś na co się decydujesz. Britax b-motion był w nim polecany, więc nie wiem dlaczego ten wózek wymieniłaś. Polecałyśmy to co u nas się sprawdziło i pasowało do Twoich kryteriów. Nie możesz winić nas zas to, że nie poleciłyśmy Ci polskiego wózka, którym akurat nie jeździłyśmy. Swoją drogą chciałabym widzieć lekką polską spacerówkę na pompowanych kołach z wysokim oparciem, ładną i wytrzymałą tapicerką, dużym daszkiem, siedziskiem wygodnym dla dziecka i w wygodnym do wnoszenia rozmiarze po złożeniu. Pokaż mi taką z zestawu 2w1, bo jestem jej bardzo ciekawa. Może Panie, które spotykasz są zadowolone na chwilę obecną, bo nie muszą nosić wózka, bo akurat zostawiają go w garażu, a ich dzieci są jeszcze za małe aby się zorientowały, że spacerówka dlugo nie posłuźy. A tak na koniec napiszę, że nie lubię jak ktoś ma pretensje do wszystkich tylko nie do siebie. Przecież oglądałaś różne wózki przed zakupem. Ja przed podjęciem decyzji pojechałam i obejrzałam tutki, tako, navingtony, passo, x-lander, colleto i nie byłam zdecydowana. Z tego powodu zdecydowałam się na wózek używany odkupiony w rodzinie, później jak zrobiło mi się za ciężko odsprzedałam go dalej bez problemu.
      • martuska1982 Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 18:28
        Ja dziś mijałam camarelo z ósemkującymi kołami i graco skrzypiącego z dzwoniącym stelażem. smile
        No choćbym się zesrała nie polecę nikomu tego badziewia, ale jak ktoś chce niech kupuje. smile
    • skarbusienka Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 20:41
      Ja cieszę się, że forum istnieje i dzięki jego uzytkowniczkom zostałam szczęśliwą posiadaczką Emmaljungi cc i BOBa. Gdyby nie ich wpisy i rady nie wiedzialabym co kupic, aby nie przeżywać dłużej traumy z polską myślą techniczną. Teraz pomykamy sobie radośnie i ja, i dziecko, i tatuś oraz dziadkowie. Przed nami kolejne wyzwanie wózkowe dla rodzeństwa i na pewno będę dopytywać forumki co kupić.
      • mania_32 Re: Żałuję że was posłuchałam... 07.05.15, 21:43
        ja też się cieszę, że jest forum, bo otwarło mi oczy na to, że są inne wózki niż polskie, w ogóle o pewnych markach wcześniej nie słyszałam, szkoda, że Was w ciąży nie znalazłam, to bym może od razu kupiła cama smile jak na razie poza camem moje zakupy wózkowe są średnio udane, ale będzie lepiej smile
    • ela.dzi Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 08:18
      Droga roktiko00,

      po pierwsze nigdzie w swoim wątku nie napisałaś o tym, że kupujesz akurat ten wózek, a żadna z forumek nawet o nim wspominała, więc nie wiem do kogo ta pretensja. Po drugi, chciałaś lekki wózek, żeby wnosić go po schodach. Chyba nie wiesz o czym mówisz chcąc wnosić Bebetto, Camarello czy Tako. Sprawdź dokładnie jakie to ciężkie krowy. Oczywiście dodaj do tego dziecko i zakupy. Po trzecie Britax i Gracco to nie są polskie firmy. Britax jest ok, nad Gracco mocno bym się zastanawiała po tym co zobaczyłam u kuzynki. Po czwarte w ofercie tych firm są różne wózki i większość dość lub bardzo twardych, więc nie wiem skąd taki zachwyt.

      Warto się upewnić na forum jak już masz upatrzony model. NIKT nie napisał Ci, że KAŻDY droższy wózek jest idealny. Także pretensje miej naprawdę do siebie jak sama nie wiesz czego chcesz.

      forum.gazeta.pl/forum/w,101614,155820556,,Lekki_wozek_2w1_w_rozsadnej_cenie.html?v=2
      • kapit.anka Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 09:04
        Rokitko00 - tez mieszkam w dziurze, gdzie w sklepach stacjonarnych są wózki - czołgi, na ulicach prym wiodą Grandery i tym podobne. Tez znam Mamy zachwycone Tutkiem, Graco, itp. itd. I szczerze mówiąc dziwię się, że ludzie są skłonni wydać na coś takiego kupę kasy, bo przecież za darmo ich nie dostają.
        Tak, jak Ty, nie mam mozliwości obejrzenia blisko fajnych bryk. Wszystkie wózki zamawiałam w necie, "przejechałam" się tylko na pierwszym - Teutonii. Reszta: Joolz, Volo, BMW -zachwyciły mnie. Co prawda, przewinęły się przez nasz dom jeszcze: Peg Perego Book i Elodie Details, ale po kilku dniach je odesłałam. I problem z głowy. No, może tylko mąż się wkurzał, kiedy kartony z wózkami zawalały mieszkanie i kurierzy krążyli non stop wink
        • kapit.anka Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 09:06
          Zapomniałam dodać: Wózkomanio, dziękuję za Joolza smile Dzięki Wam, Dziewczyny, odkryłam to cudo smile
          • nelalvita.pl Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 10:07
            dokładnie i my zamawialismy w ciemno jak ty Kochana ,odesłalam to co nie pasowało i tyle. Troszke zal ze nie pojechałam elodie na spacer by przekonac się o jego lichości ale co tam ;p
            • basia752 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 10:16
              A ja się zastanawiam, dla jakich dzieci co poniektórzy robią spacerówki, bo widzę jednak sporo ok. rocznych dzieci ledwo mieszczących się w tych powozach, główka wystaje za oparcie,nóżki ledwo mieszczą się na podnóżku - jak dla mnie porażka sad
            • rokitka00 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 11:23
              Na odesłanie było za późno. Wózek zamówiłam z przeszło miesięcznym wyprzedzeniem. A mankamenty wyszły w czasie użytkowania. Cóż następnym razem będę mądrzejsza.
              Ps. fakt nie proponowałyście mi tego konkretnego wózka, ale jest on wychwalany na innych wątkach, a nimi też się sugerowałam. Wiem że te "nasze" wózki nie są najlżejsze, ale wagowo to większość wózków nie wiele się różni.
              • agusia041 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 12:09
                Wychwalanych jest wiele wózków, trudno zagadnąć który kupiłaś. A to jakaś tajemnica, że nie możesz napisać konkretnie o jaki model chodzi?
                • niutaki Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 12:38
                  A ja nie zalujesmile zapytalam tutaj bodaj o dwa modele, ktore mi wpadly w oko, podalam swoje wymagania, budzet i... kupilam jedo bartatinesmile Co prawda na razie uzywam tylko gondoli, bo corka ma 4,5 miesiaca, ale wozek jest rewelacyjny: miekki, duzy, cieply, przez snieg szedl jak czolg prowadzony jedna reka. Bardzo dziekuje za radysmile pozdrawiam.
                • afroddytta Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:00
                  Nadal nie wiemy o jakim wózku mowa?! To trochę bez sensu taka dyskusja, to tak jakby rozmawiać o tym, czy niebieski samochód jest szybki i bezpieczny czy nie wink

                  Ja na forum wiele wózków polecam bo też i różne kategorie wózkowe są. Mojej przyjaciółce nie wcisnęłam najlepszego według mnie wózka bo takie wózki jej się nie podobają, ona pokazała co się jej podoba i czego potrzebuje, ja jej przedstawiłam listę wózków które powinna wziąć pod uwagę i z których wybrać, kupiła i jest zadowolona. Nie ma jednego słusznego wyboru, dlatego też są rózne wózki do kupienia. Tak jak z samochodami ja nie kupię polecanego i dobrego samochodu 4 osobowego bo mam 4 dzieci, żadna też samotna matka nie kupi zachwalanego przeze mnie 8 osobowego vana bo potrzebny jej jak pięść do nosa uncertain


                  • sermag Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:29
                    Rokitka napisala wyzej ze kupila Peg-Perego Book Plus.
                    Wszystkim umknelo bo odpisala na jeden z pierwszych postowwink
              • ela.dzi Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:50
                To niestety mało sprawdzałaś. Pożycz od koleżanki Tako i np. sprawdź ile waży krowiasta Emmaljunga. Różnica ze 6 kilo. To mało ?
    • olkaaaa Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:34
      Nadal nie wiem co autorka wątku kupiła?
    • agusia041 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:41
      Faktycznie, widać nie czytamy uważnie wink A PP Book plus był polecany na forum, bo jakoś nie kojarzę?
      • gleana Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 13:44
        Pamiętam że była wątek-rzeka o PP Book ale z tego co kojarzę to dziewczyny które kupiły te wózki wcale nie były nimi takie zachwycone...
        • afroddytta Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 14:12
          Wózek jak wózek (nie w moim typie), na pewno nie jakaś ikona forum wink, poza tym to chyba nie był wózek rozpatrywany w kategorii jedyny czy główny wózek, ale dodatkowy, z tego co kojarzę.
          Nie wiem czy problemem nie było to, ze autorka szukała innego typu wózka-nie bedę teraz dokopywać się do wątku który dotyczy tych poszukiwań.
          • djanuska Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 14:38
            Tak sądziłam,że chodzi o peg perego book. Tylko zwróć uwagę na fakt,że był o nim jeden długi wątek i udzielały się w nim same nowe nicki i chyba żadna ze stałych forumek/ doświadczonych wózkomaniaczek tego wózka nie polecała. To były wpisy dziewczyn, które raczej na forum się nie udzielają, a tylko podczytują. Któraś założyła wątek i rozwinęła się rozmowa między niedoświadczonymi mamami,które kupowały pierwszy w życiu wózek i wybrały ten bo był ładny. I tak niestety część z nich była niezadowlona z tego wózka , bo coś tam nie grało/psuło się itd itp., co dowodzi,że z lektury tego forum nie wyciągnęły dobrych wniosków.
            • rokitka00 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 14:53
              Wiesz co, jakoś nie mam pamięci do nicków, zwłaszcza ze nie jestem i nie byłam stałą jego użytkowniczką. To nie jest żaden argument. Zakładając ten watek nie miałam na myśli odpowiedzi jakich mi udzieliłyście, ale ogólnych informacji na forum.
              • linkap_wawa Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 15:22
                Rokitka, sorry ale ty w takim razie chyba czytac nie umiesz, bo ogolne informacje na tym forum dotyczace PP Book nie byly pozytywne - dziewczyny wrecz go odradzaly. Moglo ci sie pomylic z PP Booklet, ktory rzeczywiscie byl zachwalany jako spacerowka - ale Book a Booklet to dwa rozne modele.
                • martuska1982 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 15:27
                  linkap_wawa napisała:

                  > Rokitka, sorry ale ty w takim razie chyba czytac nie umiesz, bo ogolne informac
                  > je na tym forum dotyczace PP Book nie byly pozytywne - dziewczyny wrecz go odra
                  > dzaly. Moglo ci sie pomylic z PP Booklet, ktory rzeczywiscie byl zachwalany jak
                  > o spacerowka - ale Book a Booklet to dwa rozne modele.
                  >
                  I coś czuję, ze tu jest własnie pies pogrzebany wink
              • linkap_wawa Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 15:26
                Poza tym to ja nie rozumiem, zakldasz watek ze jestes nie zadowolona z zakupu wozka , ktory popelnilas czytajac ogolne informacje na forum..... zamiast zainspirowac sie tym, co ci dziewczyny zasugerowaly pod twoje konkretne wymagania i oczekiwania ? To sie kupy nie trzyma.
    • 18lipcowa3 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 15:47
      ide po popcorn i piwo
    • annulka79 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 16:19
      Kupiłaś wózek który:
      a) zwyczajnie nie spełnia Twoich oczekiwań i tu w innych wątkach kwestia amortyzacji była na forum poruszana a zachwalały głównie te które kupiły i "dopiero czekały na pasażera"
      b) nikt w założonym wątku nie polecił tego wózka

      Żadna z nas nie jest przeciwniczką polskich wózków. Jesteśmy przeciwniczkami badziewia i wciskanego kitu.
      Polecamy wózki różnych producentów, w tym polskie (ale dobre) jednak to co dla jednego jest ok dla innego nie będzie dobrym wyborem (nie ta waga, gabaryty itp). To że spotkane mamy są zachwycone nie oznacza że Ty byś była. Co do zachwyconych użytkowników, no cóż znam taką szczerze zachwyconą wózkiem, która to pomija drobny fakt że kółka w srutku latają jak chcą i z odblokowanymi nie da się jechać prosto (cyt: 'w sumie to nie potrzebuje skrętnych kół i tak jeżdżę z zablokowanymi...")

      Moja rada: sprzedaj i kup coś innego. Nie ma sensu się męczyć.
      • kin_ga83 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 18:27
        To ja się wypowiem jako forumka z pół rocznym stażemwink nie wiem czy już jestem zasiedziała i można mieć do mnie pretensje?wink
        Miałam Booka plus kilka tygodni (wersja spacerowa). Wcześniej czytałam o nim na forum niezbyt pochlebne uwagi, ale miałam w tym samym czasie Bookleta i chciałam je porównać. Amortyzację miał trochę lepszą, kosz taki sam super i prowadził się leciutko jak booklet. Moja koleżanka zadowolona z polskiego Baby design Lupo też to przyznaławink.Koła były trochę cichsze niż w booklecie. W moim booku było siedzisko switch (ale są również inne) i jego wielką zaletą było to, że stawiało się prawie do pionu. Mój synek je uwielbiał, kazał się sadzać w wózku w domu, a do innych wózków go nie ciągnęło. I akurat dla mnie rączka była dużo za niska. Tak więc nie uważam tego wózka za porażkę a mam trochę wózków za sobą. Każdemu po prostu pasuje co innego.
        • annulka79 Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 19:26
          Bo ten wózek to nie jest porażka. Zwyczajnie ma swoje wady i tyle, wadą jest średnia amortyzacja dla młodszego dziecka (gondola) ale później, gdy maluch jeździ spacerówką i waży więcej przestaje być ona zauważalna. Nie ma wózka który łączy w sobie niską wagę, super amortyzację, kompaktowe składanie, wielką gondolkę/siedzisko, najlepiej pompowane koła i niska cena przy super materiałach wink zawsze z czegoś trzeba zrezygnować a często niektóre cechy wózka mogą przeszkadzać na pewnym etapie użytkowania (a wcześniej lub później juz nie). Stąd wózek idealny dla każdego nie istnieje.
          • liveveb Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 21:30
            Bardzo podoba mi sie ten watek smile
            W sumie dziewczyny to Wasza wina... PrEz ostatnie 6 lat mialam nie wiadomo ile wozkow, nie wiadomo po co! Zarazilo mnie "stare forum", ale o tym sza.
            W tym czasie sasiadka obskoczyla troje xladem smile i nie mogla zrozumiec, gdy moje panny co chwila w innym wozie.
            I nadszedl dzien, gdy jej woz odmowil wspolpracy- dla 1,5 roczniaka pozyczylam jej elita - czyli zadne samojezdne cudo- jej maz nie mogl sie nadziwic, ze wozek moze TAK jechac.
            A book plus jest przesliczny i ten kosz - moje marzenie. Niestety moja 2,5 latka do spacerowki sie nie miesci, ale ona z tych wysokocentylowych, a szkoda.
    • monika_kas Re: Żałuję że was posłuchałam... 08.05.15, 22:34
      jak zobaczyłam ten wątek dziś rano to aż mi się macica napięła ze złości.... (ale to dobrze, bo już mi termin minął) wink

      ktoś już to pisał, ale...

      po 1. Graco i Britax to nie są Polskie firmy

      po 2. miałam Graco i w każdym wątku o nim starałam się napisać najbardziej rzetelnie jak tylko mogłam, że to badziew nad badziewy i nikt mi nie powie że jest inaczej (mówię konkretnie o modelu Symbio)

      po 3. są forumki które miały/mają polskie wózki i są/były z nich zadowolone.. np ja dla 2 bobo kupiłam jedo bartatinę i może ktoś pomyśli, że obciach czy coś, że czołg, ale chciałam wózek na paskach i mam. uważam jakość tego wózka za zadowalającą.

      po 4. byłam ostatnio na warsztatach dla rodziców i była tam mama z jakimś tako, a druga z camarello, obie miały dzieci około roku (jedo to bardziej 9-10 mies., drugie maks 13 mies.), oboje tych dzieciaczków wypełniały spacerówki na maksa... miejsca na nóżki już nie miały, nad głowami może z 1-2cm miejsca... żenada.

      po 5. wózek który kupiłaś akurat nie cieszy się najlepszymi opiniami ani tu ani na innych forach (trzeba mieć trochę wyczucia i umieć oddzielić opinie prawdziwe od tych pisanych przez osoby odpowiedzialne za promowanie marki wink )

      po 6. mieszkanie w małym mieście nie jest wytłumaczeniem, że się wózków nie zna, czy nie widzi... w moim mieście też są same byle jakie sklepy z byle jakimi wózkami, ale... człowiek szuka, czyta, przegląda oferty....

      po 7. nie można zwalać winy na innych za swoje błędy.

      postaraj się ładnie obfotografować wózek i sprzedać z jak najmniejszą stratą. kup zato coś co jest naprawdę polecane i sprawdzone. szkoda męczyć dziecko. ja tam woziłam syna w mega sztywnym Graco Symbio 6 mies. i teraz uważam, że przez to może mieć pewne problemy, bo wytelepało go jak mało kogo....

      amen.
      • martuska1982 Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 10:15
        A podsumowując wątek - jaki wniosek?
        Albo piszmy tylko i wyłącznie na zadawane pytania "mnie najbardizje pasuje/pasował...." a nie "najlepszy będzie dla ciebie..."
        albo
        w ogóle nie odpowiadajmy na pytania o porady wózkowe. wink
        Rozmawiamy sobie na forum o NASZYCH wózkach i preferencjach, a kto zechce poczyta i wyciągnie wnioski, słuszne lub nie. Jak się sparzy, bo wybrał coś co nie pasuje mu do jego osobistych preferencji to pretensje będzie mieć do siebie. wink
        • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 10:25
          Ja myślę, że rokitka00 już zrozumiała, nie ma co już pisać i jej dobijać. W sumie możemy jej zaproponować, aby wymieniła się z jakąś zaufaną mamą na polski zachwalany przez nią wózek i wtedy będzie miała porównanie do peg perego plus. Jeśli dziecko ma problemy z ulewaniem, to może trzeba mu kupić poduszkę klin (nie radzę kłaść zwykłych poduszek, które mogą przyczynić się do deformacji kręgosłupa). U mnie dziecko nie znosiło jazdy wózkiem i tak teraz sobie myślę, że może właśnie przez to, że pokarm podpływał córce do gardła (mimo, że wózek miałam amortyzowany i z tych polecanych, zupełnie przez przypadek, nie czytałam wtedy forum). Jak się jest pierwszy raz mamą, to niestety uczy się na błędach i czasem odpowiedzi przychodzą już po niewczasie.
        • wodadobra Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 10:53
          No wniosek jest jeden. I właściwie innego być nie może.
          Rady radami, ale decyzję podejmujemy samodzielnie.
          Każda z nas wie ile energii pochłania analiza forum, a później rozważania. Debiut na forum zwykle jest taki sam - poradźcie co kupić, bo oszaleję... wink
          I wracając do autorki wątku - dziwię się, że kupiłaś TEN wózek. Przeczytałam co jest o nim na forum i po analizie informacji nie kupiłabym go. No chyba, że byłabym napalona, bo by mi się podobał.
          A ile teraz ma twoje dziecko? Wyrosło już z gondoli? Po przejściu do spacerówki sytuacja może się zmienić. Ale to tylko gdybanie, bo nie miałam tego wózka i nawet nie widziałam go na żywo.
          Może tak jak radzą dziewczyny - sprzedaj go (zrób ładne zdjęcia w plenerze - wózek jest pewnie w idealnym stanie i cieszy oko, więc powinien się sprzedać), a w to miejsce kup coś, co po tym doświadczeniu spełni twoje wymagania. Pytaj tutaj. Warto. Czasami dziewczyny pytają o takie szczegóły, jakie mi do głowy by nie przyszły. Ale potem łatwiej uniknąć rozczarowania.
          Hough!
    • gniesia007 Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 12:43
      Rokitka00 przeglądając forum gazety szukalam twojego zapytania o ten wózek, niestety nie znalazłam takiego więc co oznacza zdanie "posłuchałam was i teraz żałuję"?
      Gdyby któraś z nas odpowiadała w twoim wątku to mozna by jeszcze przeknąc twoje oburzenie ale tak z czym do ludzi dziewczyno!
      Wrzucilaś nas wszystkie do jednego wora i gnoisz, ktoś póżniej wyszukując na forum znajdzie przez przypadek i faktycznie stwierdzi, ze u nas na forum zle doradzają. Mam jednak nadzieje, ze osoby tutaj zaglądające mają więcej oleju w głowie i nie czytają po lebkach opini o wózkach tylko poprostu czasem zapytają, co najwyzej mozna znaleźć w wyszukiwarce opinie o danych wózkach które testowalyśmy, ale trzeba zawsze brac pod uwage fakt ze co jednemu pasuje i spelnia jego wymagania to nie drugiemu!
      Ja myślę, ze Ty sobie sama wybrałaś wozek i dopiero wtedy szukałaś opini zachwalającyh Twoj wybór i stad rozczarowanie, pewnie mąż ci po piętach depta ześ g.... kupila bo tak ci doradzily rzekomo dziewczyny z forum a tu klopssmile
      Ja tez znam wątek o pp book i w zadnych wypadku po przeczytaniu go w calosci opini za i przeciw bym go nie kupila co najwyzej zamowila obejrzala i odeslala by sprawdzic czy ilosc opini 50/50 jest dla mnie pozytywna.
      A te teksty ze mamy uzywają i są zachwycone co za bzdura, reklamujesz jakis wozek czy co? Chcesz byc jak inne mamy i uzywac wozka tylko do 18 miesiąca zycia po pozniej musi nauczyc sie juz chodzic, przeciez z wozka wyrosl a producent zalozyl do jakiego wieku powinno jezdzicsmile po co tu wogole zagladalas, czytalaś nazwę forum "wózkomaniaczki" widac nie rozumiesz takiego prostego słowa wiec jak moglaś zrozumieć ze wózek pp book nie jest dla Ciebie.
      Ahh bym zapomniała poczytałam Twoje wpisy na forum i skoro coś polecasz bo dla Ciebie było dobre i ktoś to przeczyta i sprobuje a sie nie sprawdzi to co wtedy? Na forum z tego co widze juz dostałaś baty moze stad Twoje wyżalenie się co?
      • kedro-dasos Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 22:47
        Może mi umknęło, podaj rokitka link do wątku, gdzie dziewczyny namawiaja Cię do zakupu wózka PP Book, nie mogę go znależć
        • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 09.05.15, 22:59
          Czytajcie od najstarszego do najnowszego. Już jest wszystko wyjaśnione, a autorka myślę zrozumiała już swój błąd.
    • skarbusienka Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 10:48
      Rokitko00, moje dziecko też ulewalo i wymiotowalo. Nasz problem rozwiązała szybko i skutecznie ciocia pediatra (pediatry z nfz nie wzruszylo dziecko żygające na wizycie godzinę po karmieniu piersią). Poradziła nam kupić zageszczacz np. Nutriton - o niebo lepiej. Wczesniej zmienilismy mleko na takie dla alergikow. Jesli nic nie pomoże porozmawiaj z lekarzem o refluksie.
      • martuska1982 Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 11:47
        Oj tak, nutriton i nam uratował życie. smile
        Nawet zadne drogie mleka AR nie dały rady, a nutriton w zwykłym bebiko rozwiazał problem.
        I ani pediatrzy w przychodni, ani nawet lekarze w szpitalu (bo tam mój noworodek wylądował takze) nie poradzili mi nic słuznego na problem ulewania, dopiero kolezanki z forum napisały o nutritonie i bingo. smile
        • aaaniusia Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 13:18
          Oj dziewczyny... I ja przeogromnie żałuję, że nie zajrzałam tu wcześniej..
          Dzięki temu mam w domu "cudownego" Graco Evo xt, który wtedy był nowością, opinii było mało, ale wszystkie dobre i oto mam teraz trzeszczący, stukający na każdej powierzchni wózek uncertain
          Nie powiem, spełnia większość moich oczekiwań dot. np wielkiego kosza, dużej budy, przekładanego siedziska, rozkładania na płasko ( córka jeździ w nim od 4m-ca), regulowanej rączki, no i wagi, ale jazda nim jak dla mnie jest straszna uncertain
          No nie lubię nim jeźdxiź i kropka. Myślę, że gdybym tu wcześniej zajrzała, to ktoś doradziłby mi lepszy, z takimi samymi funkcjami.
          Należę do słabeuszy i mimo, że wózek lekki, to i tak z dzieckiem go nie dźwignę ;/
          Po prostu delikatnie spuszczam go po schodach. Pusty oczywiście, Potem wracam po dziecko, dlatego po grzyba była mi ta lekkość uncertain
          Doradźcie proszę jak pozbyć się tego wózka?.. Mąż mnie chyba zamorduję, jak mu powiem, że chcę go sprzedać wink
          Teraz dzięki Wam kupiłam spacerówkę na lato i mam nadzieję, że będę zadowolona.
          Jesienią i zimą chciałabym mieć wózek na dużych kołach. Marzy mi się wymiana.. wink
        • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 18:35
          Odnośnie ulewania dopiszę, że często alergia na białko mleka krowiego tak się objawia, organizm pozbywa się alergenu. Nim się zorientowałam, to podawałam dziecku pokarm mieszany z zagęszczającymi granulkami (nie pamiętam nazwy leku). Jak już mnie oświeciło, że przyczyną jest zjadane przeze mnie mleko i jego przetwory, to po ich odstawieniu skończylo się ulewanie, suche czerwone policzki i nieprzespane noce. Moja córka jeszcze w wieku 18 miesięcy potrafiła puścić małego pawia godzinę po zjedzeniu jogurtu.
          • skarbusienka Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 19:56
            Zgadzam się, ale niestety wyrzucenie mleka z mojej diety na ulewanie nie miało istotnego wpływu, jednak poprawiło zdecydowanie zawartość pampersa i odgłosy (plus plastikowe mleko, po ktorym plamy są niezniszczalne i po kilku miesiącach potrafia znów się pojawić na niby uratowanym ubranku). Uplyw czasu wydaje mi się najlepszym lekarstwem, chociaż widziałam chlopca po operacji refluksu, bo nic nie pomagało.
            • jprzeczek Re: Żałuję że was posłuchałam... 10.05.15, 22:08
              U nas pomogło, choć trzeba było się poświęcić. Dziecko karmiłam długo, bo 22 miesiące, ale nie przepadało za mlekiem sojowym, na które w pewnym momencie pediatra i tak nie chciał wypisywać recepty refundowanej uznając, że nie jest już konieczne. Teraz córka pije mleko krowie modyfikowane i niby wszystko jest ok, choć kupa jak na moje oko ma domieszkę śluzu. Niestety lekarze wszystko bagatelizują, nie dają żadnych rad, a ja mam tylko nadzieję, że jest to norma, która nie będzie miała odbicia w stanie zdrowia za kilka lat. Karmiąc piłam kawę zbożową z mlekiem kozim, mleko krowie przestało mi smakować. Teraz już przestawiłam się na krowie ponownie, ale mogłabym bez niergo żyć.
              • gniesia007 Re: Żałuję że was posłuchałam... 11.05.15, 12:28
                Moja tez ulewała niestety nie hlustala, pisze niestety poniewaz 3/4 pokarmu podchodzilo jej do gardla i sie dusila, tez stosowalismy nutriton i mleko bez laktozy, poniewaz w 3 miesiacu zycia dopiero stwierdzono jej nie tolerancje, 3 miesiace darla sie w nieboglosy, kiedy to ustalo zaczal sie problem z zachlystywaniem, jak miala okolo 8msc i raczkowala pokarm non stop jej sie przelewal do gardla, pani doktor powiedziala jak zacznie chodzic to przejdziesmile fizykasmile
                Niestety po kolejnym zachlysnieciu gdzie corka o malo nie starcila przytomosci a ja zamarlam ze starchu powiedzialam basta i dostala leki na refluks, od razu byly efekty, kwasy wypalanie smrodek i krztuszenie zniknelo jak reką odjąl no i dieta bez laktozowa. Na dzien dzisiejszy pije mleko bez laktozy, czasem jak zjada cos co wywoluje nadmierna produkcje kwasu w zoladku to w nocy slychac jak przelyka i jej podchodzi pod gardlo ale radzimy sobie sami juz bez specyfikowsmile pozostaje nam jedynie choroba lokomocyjnasmile
Pełna wersja