maminka_janka
18.05.15, 10:39
Kupiłam Yezza w kolorze red rumour. Kolor to taka zgaszona czerwień. W sam raz dla chłopca. Kolor jest raczej spokojny i podoba się mężowi, ja wolałabym coś żywszego, ale nie narzekam
Oto fotki:
Miałam wątpliwości, czy to był dobry zakup do czasu, aż wyszliśmy z wózkiem w teren. On rzeczywiście sam jedzie i sam się podbija. Manewruje się nim genialnie. Składa się do mega kompaktowych rozmiarów, prawie nie ma go w bagażniku Corsy. Przydaje się również możliwość niesienia na ramieniu. Nie ma porównania do topornych w prowadzeniu parasolek, długich po złożeniu. Trochę hałasuje na kostce, ale można mu to wybaczyć. Mąż był z nim w parku, szedł po różnych nawierzchniach i ponoć nawet po trawie jakoś przejechał

Jasiek także zadowolony. Krótko mówiąc, jestem zachwycona. Dziś będzie test „powrót ze żłobka”, zobaczymy też jak sobie poradzi w autobusie. Czas pokaże też, jak z jakością i trwałością. Podzielę się wrażeniami po dłuższym użytkowaniu. Póki co stwierdzam, że ten wózeczek to naprawdę udany wynalazek.