acora
27.05.15, 14:43
No właśnie. Prawie zdecydowałam się na Buzza. Prawie już wersję zza oceanu zamówiłam, która ma prawie wszystko... Prawie już się umówiłam na lakierowanie starszego Buzza. A z serwisem Quinny to wczoraj miałam gorącą linie

Ale kurcze, nie wiem, czy jest sens kupować jeden model i dokupować części z innego. Trochę za dużo kombinowania i chyba strata pieniędzy
A może coś innego (dla w tej chwili prawie 4 miesięcznego człowieka, chcemy się przesiąść na spacerówkę jakoś w sierpniu) super amortyzowanego, kubełkowego, terenowego, z budą aż do pałąka i składanego z siedziskiem?
A może podnóżek, którego nie ma w najnowszym Buzzie jest kompletnie niepotrzebny, nieprzydatny i stwarzam sobie tylko problemy?