acora
06.06.15, 22:08
W którymś wątku zachwalałam daszek Reer. Takie coś:
Niestety, dzisiaj miałam zamiar to porwać i wyrzucić w diabły. Może i dobre, ale jak się człowiek kręci z wózkiem, to ciągle trzeba to tu naciągnąć to tu przeciągnąć, odwiązać przywiązać. Wypróbowałam również parasolkę. I ze złości prawie ją połamałam. Albo nie chciała zakrywać tam gdzie chciałam, albo się majtała, albo ją wiatr tarmosił. Parasolka możę i dobra, ale jak nie ma wiatru i do tego wózek stoi w miejscu. Moje przeklinanie chyba słyszano 3 ulice dalej.
Myślałam o Dooky, ale też nie wygląda, jak by boki zakrywał.
Czy ktoś ma jakiś patent (oprócz odwrócenia wózka od słońca lub zakrycia pieluchą), żeby działało, zakrywało, nie wyglądało jak zużyta szmatka i nie wpieniało co chwilę? W wersji dla gondoli, co nie przetrzepie portfela. Spacerówkę to już kupię z jakąś hiper wielką budą i koniecznie jakąś osłonką w zestawie, np. czymś takim (a nie wiem, czy to będzie pasować mi do wózka obecnego i następnego, a drogie potwornie):
Coś ktoś?