acora
30.08.15, 16:57
Mały człowiek (7m) od kilku dni protestuje podczas wkładania do kubełka. Prostuje się i nie da się zapiąć. Dzisiaj wracał siedząc w kubełku prawie na oparciu, na kuckach... Pomyślałam, żeby może jakiś dodatkowy wózek rozkładany na płasko zakupić (ale tak naprawdę na płasko). Widziałam też dzisiaj, jak dziecko jechało w jakiejś parasolce (no name) i spało na boku (i to całkiem duże dziecko było, stawiałabym, że nawet ze 4 lata miało). Czytałam, że takie protesty to okres przejściowy, ale jak mi zaprotestuje tak na amen i nie będzie się dało z nim wyjść w ogóle? Czy w ogóle da się dziecko tak włożyć do jakiegoś wózka, żeby spanie na brzuszku/boku nie było niebezpieczne? Zapiąć przecież pasami nie zapnę. Może szelki? W życiu nie widziałam dziecka w szelkach na spacerze

Myślałam też spacerówce z miękką gondolą (Bee?), wtedy mi się nie wyturla, ale jak wstanie, to wyjdzie, wiec znów wracają szelki/pasy, a także rozważałam powrót do gondoli...
MB Terrain ma rozkładanie całkiem na płasko, mam zamiar to nabyć, ale dopiero styczeń/marzec. Pomyślałam, żeby funkcjonalność wózka na płasko połączyć z wózkiem do lekarza - trzeba je zostawiać w szatni, przypiąć się nigdzie nie da

(czyli takim, na który nikt się nie połasi, a nawet jeśli nie będzie szkoda),
Myślałam o Pixo, jakiejś Soli, może Urbo, ale one za ładne są
Jakie są Wasze doświadczenia ze spaniem na boku/brzuszku w spacerówce? Co byście poleciły właśnie na super płasko, żeby nie wyglądało za fajnie?