Pożalę się, bunt wózkowy...

04.09.15, 22:11
No i jestem na etapie że pcham pusty wózek. A właściwie nie do końca pusty bo od razu do niego pakuje się mój sześcioletni syn a córka 21 -miesięczna raźno maszeruje, nie daje się wsadzić do wózka Jesteśmy teraz na wakacjach i nasze codzienne spacery tak właśnie wyglądają, a co będzie jak wrócimy do domu? Jak gdziekolwiek iść i coś załatwić? Liczę na to że jednak wraz z wiekiem zacznie doceniać możliwość podwiezienia czterech literek tongue_out
    • martuska1982 Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 04.09.15, 22:20
      i kolejny temat o buncie....
    • jprzeczek Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 05.09.15, 15:04
      Nie przejmuj się. Moja córka też nie znosiła wózka praktycznie od urodzenia. Za 3 miesiące skończy 3 lata i teraz bez wózka się nie rusza. Miłość do wózka rosła stopniowo od ukończenia 2 lat. Fakt wózek jest kolorowy i może to ją do niego przekonało. Dzisiaj poszliśmy na piechotę na spacer (przygotowałam wózek do wystawienia i nie chcę go już czyścić ponownie) i jak zobaczyła dziecko jadące w wózku, to zrobiła nam aferę, że ona jest zmęczona, że chce do wózka i ona go nie odda, więc nie wiem jak to będzie z tymi moimi planami. Dla mnie wózek jest zbawieniem, zaraz po butli z czymś do picia. Dostaje butle, siada w wózku i mam chwilę na załatwienie spraw, zakupów, bez biegania za nią, upominania i proszenia.
      • gleana Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 05.09.15, 22:10
        Oo też masz listopadową córkę? Tak się pocieszam że wraz z wiekiem dzieci zaczynają doceniać wózki. Prawda jest taka że jaki by nie był, wypasiona fura czy szmatka na kiju jest to wygoda i wolę nawet duże dziecko wozić w wózku niż tachać na rękach. Choć dla niektórych to pewnie dwulatek już duże dziecko niepotrzebujące wózka...
        • jprzeczek Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 06.09.15, 08:15
          Tak, istopadowa. W zeszłym roku zmieniłam wózek na parasolkę kolorową i chętniej w nim jeździła. Zima była łaskawa i nie było zasp. Teraz bez wózka się nie rusza, a ja jestem zadowolona, bo wolę pchać wózek niż ją nieść, kręgoslup mi odmawia posluszeństwa.
    • acora Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 05.09.15, 22:48
      Ja mam coś w stylu buntu kubełkowego (7m). Jak wpinam, to wygina się w literkę C i nie ma zmiłuj, nie zapniesz. Robi obrót, klęka sobie na siedzisku, rączki na oparciu i gotowy na spacer. A czasem bez szemrania daje się zapiąć i zasypia. Może po prostu mu kubełek nie leży. Jestem na etapie szukania czegoś rozkładanego na płasko i zobaczymy. Chyba, że trafiłam na egzemplarz niewózkowy i czeka mnie zima w chuście.
      • mcda86 Re: Pożalę się, bunt wózkowy... 15.09.15, 13:58
        Moja dokładnie w tym samym wieku miała bunt kubełkowy - zmieniłam wtedy Buzziaka na PP Pop Up i było super. Potem w okolicach 14-15m śmigała w UJ i bardzo go lubiła. Pod koniec października kończy 2 lata i często też buntuje się przeciw wozidupce, choć ku mojemu zdziwieniu dobrze przyjęła zmianę na Bee+, no ale wiadomo taki wiek. Starsza 6-latka wszystko by oddała, by móc częściej posiedzieć w wozie siostry. smile
Pełna wersja