marchewka1984
17.09.15, 19:40
Cześć, czytam i czytam forum i dalej nie wiem co zrobić.
Na początku listopada rodzi się mój syn, czyli już całkiem niedługo. Potrzebujemy dla niego wózka i tu pojawia się mój dylemat.
Biorę pod uwagę trzy opcje:
- Opcja nr 1: zakup standardowo wózka 3w1 (gondola, spacerówka, fotelik - koniecznie maxi cosi cabrio) raczej używka, bo chciałabym na niego przeznaczyć 1000-1300zł, więc nowego raczej dobrego nic w tej cenie nie dostanę (chyba, że się mylę). I tu pojawia się pytanie, co polecacie w tym zakresie cenowym?
- Opcja nr 2: koleżanka mogłaby pożyczyć mi gondolę: www.bangla.pl/opinie/p44159/lonex-wozek-julia-baronessa, na spacerach taka "krowa" na paskach byłaby jak znalazł, na zimę też - duża gondola itd... ale problem pojawia się z mobilnością, wypadem do centrum handlowego itd... takiego dużego wózka nie zapakuję do auta, nie ma tu też możliwości zamontowania fotelka samochodowego na stelażu. Czy znacie jakieś tanie, lekkie stelaże które mają możliwość zamontowania adapterów do fotelików maxi cosi? Myślałam o Quinny zapp (można dostać stosunkowo niedrogo sprawny stelaż ze zużytą spacerówką, której i tak bym nie używała, bo mam po córce maclarena techno xt, do którego chętnie potem młodego przesadzę). Czy taka opcja ma sens?
- opcja nr 3 - kolejna koleżanka ma do wydania samą gondolkę Mutsy Evo - musiałabym kupić sam stelaż lub samą spacerówkę i oczywiście fotelik. Co sądzicie o tym wózku?
Jestem zupełnie nie na bieżąco z markami wózków, nie wiem na co zwracać uwagę... 4,5 roku temu dla córki mieliśmy Quinny Buzz (trzykołowy - przednie wymieniłam na pompowane) - generlanie wózek sobie chwaliłam, używałam głownie gondoli i fotelika samochodowego, jak tylko młoda wyrosła z fotelika to cały zestaw sprzedałam i przesiedliśmy się do maclarena, także spacerówka quinny użyta była dosłownie kilka razy.
Zastanawiam się mocno nad opcją nr 2 bo jakbym kupiła np zappa z adapterami, to pozostałą kwotę mogłabym przeznaczyć na fotelik + bazę isofix, która bardzo ułatwiłaby nam życie, szczególnie zimą, żeby w mrozie nie tracić czasu na zapinanie fotelika pasami.
Mieszkam na osiedlu z chodnikami itd.. raczej w terenie polnym, leśnym, drogach gruntowych etc nie będe spędzała dużo czasu - powiedziałabym okazyjnie albo wcale. Nie muszę dźwigać wózka po schodach, ale chcialabym stelaż, który będzie w miarę lekki do wrzucenia do auta.
Bedę super wdzięczna za wszelkie sugestie i porady, może są jeszcze jakieś inne rozwiązania, których nie wzięłam pod uwagę... pozdrawiam Was serdecznie.