co począć z mistrzem świata, który ucieka?

13.09.09, 22:00
Witam serdecznie

Jestem mamą 10 miesięcznego frania, któy po trudnym porodzie i
niedotlenienu (6/6/6/8) rehabilitowany jest Bobathem od 7 tygodnia
życia. Ćwiczenia zalecił pediatra, neurolog w 5 miesiącu życia
(pierwsza i ostatnia wizyta) powiedział, że jak chce areobiku dla
synka to proszę bardzo. i wszystko było dobrze do czasu...niestety!
Franek raczkuje od 5 miesiąca, stoi od 7 a chodzi od 9. ja
chciałabym bardzo go dalej rehabilitować, cudna Pani Agatka-
rehabilitantka ulega moim prośbom - stara się rehabilitować...ale
franciszek ucieka!!! Jak Pani Agata chce masować prawą nogę Franek
akuratnie bawi się lewą, jak Pani Agata na piłce chce cwiczyć
równowagę w czasie siedzenia Franciszek zgadza się tylko na stanie
(na piłce!!!) jak rehabilitantka chce go trochę przytrzymać w
miejscu to synek popada w wileki lament, krzyczy "nie nie nie" i
ucieka. Synek generalnie jest temperamentny, nie lubi noszenia,
toleruje tylko podłogę i wolną przestrzeń. I teraz pytanie jak mogę
pomóc mu w ćwiczeniach? Żeby chociaż troszkę z nami współpracował?
czy już dać sobie święty spokój i zapomnieć o tych nieszczęsnych
punktach przy urodzeniu?
    • pawel.zawitkowski Re: co począć z mistrzem świata, który ucieka? 13.09.09, 22:13
      :))
      Najlepiej pomoże Pani dziecku zaprzestając ćwiczeń.
      Pani Terapeutka, z całym szacunkiem i uznaniem, nie powinna Pani "ulegać" :) to
      w końcu Jej zawód. Lekarz jeżeli nie ma powodu podawać antybiotyku ewentualnie
      wsadzać nogi w gips - to tego nie robi...
      A punkty przy porodzie (cała skala Apgar) ma znaczenie jedynie orientacyjne, nie
      diagnostyczne.
      Mamo, proponuję o tym zapomnieć :)
      I uzbroić się w jakieś środki ochrony przed szalejącym potomkiem, tajemne
      miejsce odosobnienia lub coś w podobie... będzie gorzej, to dopiero początek
      eksploracji przestrzeni. Z doświadczenia wiem, że rodzice stanowią jedynie
      przeszkodę w tym procesie. A przeszkody się eliminuje :))
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • franeksalata Dziękuję bardzo 14.09.09, 07:33
        Dziękuję za szybką odpowiedź - tak zrobię. Jest Pan dla nas
        autorytetm, wiem również, że nasza Pani doktor również bardzo,
        bardzo Pana ceni ( to od nie dowiedzieliśmy się o Pana "magicznej"
        książce).
        Teraz szybciutko chowam komputer, bo Franek-Sałata Mistrz Świata już
        obgryza kabel komputera.
        Dziękuje za zdrowy rozsądek, co dla histerycznej matki jest złotem.
        Pozdrawiam serdecznie
Pełna wersja