panika i płacz podczas ćwiczeń

14.09.09, 19:15
Dzień dobry!
Jestem mamą 7,5 miesięcznego obywatela z obniżonym napięciem mięśniowym. Od
trzeciego miesiąca chadzamy na rehabilitację (Bobath), codziennie też ćwiczymy
w domu. O ile to ostatnie przebiega w atmosferze wzajemnego zrozumienia i
współpracy, o tyle rehabilitacja w przychodni okupiona była każdorazowo
ogromnym płaczem (pani rehabilitantka jest osobą energiczną, Jak na
temperament młodego chyba zbyt energiczną).

2 miesiące temu, w związku z niewystarczającymi osiągnięciami, skierowani
zostaliśmy do specjalistycznego ośrodka w innym mieście.
Ćwiczenia wykonywane są tam bardzo łagodnie i niespiesznie, młody jednak nadal
panikuje. Do tego stopnia, że zalecono nam ćwiczenie samodzielnie, w domu.

Boję się, że podczas kolejnej kontroli u neurologa okaże się znów, że moje z
młodym ćwiczenia nie przynoszą zadowalających rezultatów.

I tu pytanie: co możemy zrobić? Wydaje się, że młody zakodował sobie
rehabilitację jako coś nieprzyjemnego, może jednak spróbować ćwiczeń z kimś
jeszcze innym? (to wariant dość skomplikowany, bo mieszkamy na wsi i do tego
"kogoś innego" mielibyśmy kilkadziesiąt kilometrów).
Myślałam o chodzeniu na pływalnię - młody to bardzo lubi. Jak często i na jak
długo go ewentualnie zabierać?
Pozdrawiam,
y.
Pełna wersja