wyginam ciało śmiało, czyli "foczka"

16.09.09, 16:20
Witam,

Mój już ponad dwu miesięczny syn (korygowany wiek 12 dni :)) bardzo wygina całe swoje ciałko i główkę do tyłu (odwrotna fasolka?). Bardzo to widać między innymi wtedy, gdy położy się go na brzuszku lub na ramię do odbicia. Podnosi wtedy główkę i nóżki do góry. Ciężko się też go nosi na rękach. Wymuszenie pozycji fasolki kończy się zawsze wielkim niezadowoleniem i protestem. Oczywiście nie jest tak cały czas. Tylko wtedy gdy się pręży, wyciąga itp. Gdy mięśnie są "luźne" daje się normalnie ponosić. Niemniej jednak to jego wyginanie się jest nagminne. Trzeba użyć duużo siły by wymusić na nim prawidłową pozycję.
Lekarz prowadzący i neurolog mówią, że będzie to trzeba "wyrehabilitować", ale że póki co jeszcze są dzieci (bo to bliźniak jest :)) za małe. Chciałabym wiedzieć jak walczyć z upodobaniami Filipa w domu. Bardzo nie chcę by mu się to pogłębiło. Czy poza wymuszaniem poprawnych pozycji można go jakoś dodatkowo ćwiczyć? Może trzeba zwrócić uwagę i czegoś nie robić. Mały jest niesamowicie silny i gdy tak się wygina, a ja go uparcie trzymam w fasolce to boję się, że taki pokaz sił może zrobić mu krzywdę. Pominę, że jak wpada w szał, albo ma kolkę, to bardzo trudno w ogóle jest go w rękach utrzymać.
Bardzo proszę o pomoc i radę.
    • mamamadzia_4 Re: wyginam ciało śmiało, czyli "foczka" 17.09.09, 00:11
      Moja 4 miesięczna córcia ma dokładnie to samo tylko, że tak bardzo
      widoczne stało się to w ciągu ostatnich tygodni.Byłam u pediatry,
      który stwierdził, że jest to wina wzmożonego napięcia mięśni
      przykręgosłupowych. Widoczne jest teraz bardziej bo dziecko jest
      coraz silniejsze i mocniej się pręży. Oprócz tego wyginania się do
      tyłu mała wogóle nie podnosi główki z leżenia na pleckach podciągana
      za rączki. Patrzy tylko na wprost i wodzi oczkami za głośną zabawką
      ale sama nie rozgląda się wogóle. Dostaliśmy skierowanie do
      neurologa. Ale kolejki są straszne, najwcześniejszy termin jaki
      udało mi sie załatwić to 13 października. Jakie ćwiczenia można
      stosowac by rozruszać trochę maluszka do tej wizyty?No i właśnie
      dołączam się do pytania mamy powyżej jak walczyć z tym wyginaniem
      się?
      • kruszec6 Re: wyginam ciało śmiało, czyli "foczka" 22.09.09, 17:06
        witam serdecznie. czetając pani wypowiedz mam wrażenie jakbym czytała o naszej
        córeczce ma ona teraz 3 miesiące pediatra skierował nas do neurologa gdyż nie
        podnosi głowki do góry niechętnie leży na brzuszku i właśnie odchyla bardzo
        główkę do tyłu. miedzy czasie pojechaliśmy do innego lekarza który stwiedził ze
        ma ona wzmożone napięcie mięsniowe w kończynach górnych i w dodatku na tej
        podstawie oraz na podstawie tego że mała robi figi wysnuł wniosek że może mieć
        uszkodzoną kore mózgu.. chyba nie musze dodawać co przeżyłam. pojechaliśmy
        wczoraj do pani neurolog która po długiej wizycie w czasie której wykonała
        mnóstwo ćwiczeń z mała stwierdziła ze mała jest całkiem zdrowaze odginanie sie
        do tyłu spowodowane jest tym ze mala była owinieta pępowiną i został jej taki
        ruch zeby sie uwolnić. nie ma zadnego wzmozonego napiecia zadnej chorej kory
        mozgowej jest zdrowa takze prosze sie nie martwic. jedyne co moge pani doradzic
        to nie "pionizowac" jej bo to moze tylko nasilac odginanie i dziecko tez sie
        denerwuje zwłaszcza ze nam jest je cięko utrzymać. co moge doradzic aby to
        opanowac brac ją na siebie pleckami na naszej piersi i w taką pozycje jakby
        siedziała jedną ręką pod jej kolanka a drugą pod paszki tak zeby była bezpieczna
        nózki należy podnosić wyżej niż porostopadle do całego ciała tak aby sama
        próbowała robic odwrotnie niż foczka. pomaga!!!! proszę sie nie bać nie zrobicie
        jej tym sposobem krzywdy ja nie wieżyłam ze ona tak umie do póki nie
        spróbowałam. zeby wzmacniać te mięsnie to należy gdy tak trzymacie dzidzię jak
        wyżej opisałam przechylca sie troszke do przodu. ona sie nie złamie głowa sie
        nie urwie i nic jej sie nie stanie. sama nie wieżyłam dopóki nie zobaczyłam.
        naprawde nie wiedziałam ze ona tyle rzeczy umie robić!!!bałam sie nawet ja nosic
        przez to odchylanie głowy a tu prosze laska trzyma pieknie głowe jest jej w tej
        pozycji wygodnie, ćwiczy mięsnie i ogląda świat:) jeda wizyta "naprawiła" nam
        dziecko:) życzę wszystkim powodzenia w cwiczeniach. gdyby ktoś nie zrozumiał jak
        należy trzymać dzidzię prześle zdjecia na poczte. prosze o kontakt kruszka60@wp.pl
Pełna wersja