'Rowerkowanie' noworodka

22.09.09, 00:12
Witam,

na problemy niedojrzałego układu trawiennego nie nadążającego za
szalonym apetytem 10-dniowego maluszka teściowa zaleciła nam dzisiaj
ćwiczenie 'rowerka' nóżkami, co by się brzuszek masował.

Nie jestem pewna, czy to dobra rada - w książce o rozwoju dziecka
zaleca Pan pozostawić maluchowi swobodę ruchów i nie wykonywać
czynności niepotrzebnych... Proszę o opinię!
    • mammajowa Re: 'Rowerkowanie' noworodka 22.09.09, 08:35
      delikatnie rowerkując krzywdy dziecku nie zrobisz - nam kazał akurat ortopeda na
      biodra (by poćwiczyć, problemów dziecię nie miało). natomiast ja bym w zamian
      związała dziecię w chustę brzuszek do brzuszka - z mojego doświadczenia wynika,
      że działa lepiej (może być kołyska, nie musi być w pionie).
    • pawel.zawitkowski Re: 'Rowerkowanie' noworodka 22.09.09, 12:21
      Błagam,
      proszę 10. dniowego noworodka nie "rowerkować"
      To nic nie da, a przynajmniej na to miejsce są inne sposoby. Chociażby w książce
      "Co nieco..."
      Na dodatek nieprecyzyjne i nieadekwatne do danego etapu rozwoju dziecka
      działania, w tym "rowerkowanie" nie są wcale obojętne, a czy mogą przynieść
      szkodę...? Nie wiem.
      Wiem, że są inne sposoby, dostosowane do każdego etapu rozwoju.
      Polecam książkę i parę sposobów, które tam opisałem.
      W archiwach DD TVN (poprzednia lub wcześniejsza środa) znajdzie Pani też kilka
      pomysłów
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      Paweł Z.
    • orto_nie_orto Re: 'Rowerkowanie' noworodka 22.09.09, 21:40
      A czy teściowa na trzy zdrowaśki do pieca nie kazała wkładać?

      Z teściowymi tak już jest: na niczym się nie znają, dużo mówią, trzeba je znosić
      (jakiś czas), ale spoko - nie są nieśmiertelne. Daj jej coś bardziej adekwatnego
      do roboty - niech gary wyszoruje, ogródek przekopie, śmieci wyniesie - może na
      coś się jeszcze przyda.
Pełna wersja