2,5 roku; wcześniak; MPDz; nie chodzi

24.09.09, 15:25
Panie Pawle
Jestem mamą 2,5 letniej dziewczynki, u której stwierdzono tetraparezę
spastyczną w stopniu umiarkowanym nogi i lekkim ręce, diagnoza potwierdzona
RM, epilepsji brak. Aktualnie córka przemieszcza się w pozycji czworaczej. Od
urodzenia rehabilitowana NDT Bobath (średnio 2 razy w tygodniu)oraz raz w
tygodniu hipoterapia, dogoterapia, terapia ręki, terapia zajęciowa, masaże, w
tym hydro z ozonem. Po 2,5 roku ciężkiej pracy nad zdobyciem optymalnej
sprawności mojej córeczki zastanawiam się jak długo jeszcze jest szansa na
poprawę jej stanu. Dodam, iż postępy są nadal, choć małe. Ostatnio na przykład
stawiana na nogi (ma ruch naprzemienny) zaczęła obciążać pięty i trochę
rotować miednicą. Według prognoz lekarzy prowadzących powinna zacząć chodzić w
przeciągu przyszłego roku :-)), chód we własnym wzorcu ruchowym :-(
Mam pytanie odnośnie Pana doświadczeń w rehabilitacji dzieci.
Czy zdarzyło się Panu, aby dziecko z taką lub podobną diagnozą, które zaczęło
chodzić późno przemieszczało się w miarę sprawnie? Jak sprawnie? :-)
My na razie dajemy czas rehabilitacji, ale nie chcę przeoczyć momentu, w
którym trzeba będzie wprowadzić bardziej radykalne leczenie np. podać
botulinę, czy założyć pompę. Będę wdzięczna za kilka słów.
    • pawel.zawitkowski Re: 2,5 roku; wcześniak; MPDz; nie chodzi 05.10.09, 23:51
      Witam,
      Pani córa robi postępy. Są okresy i Pani to wie lepiej ode mnie, kiedy postęp
      jest prawie niezauważalny, kiedy mimo że jest, nie jesteśmy w stanie go
      dostrzec, uwierzyć...
      Trudno powiedzieć co oznacza termin: "w miarę sprawnie".
      Wszystko zależy nie tylko od zakresu i cech uszkodzenia, podstawową rolę grają
      tu mechanizmy plastyczności, terapia i sama młoda.
      Z doświadczenia wiem, ze największe postępy osiągamy wtedy kiedy nie stawiamy
      sobie granic, tylko kolejne cele do osiągnięcia. Takie małe, czasem wydawałoby
      się nieistotne. Jak się je poskłada do kupy, wychodzi superbabka :)
      Wiem, że w takim podejściu brak fajerwerków, ale nie o fajerwerki nam chodzi,
      tylko o samodzielną, niezależną młodą dziewczynkę, a wiek 2,5 roku nie zamyka
      przed nią takich możliwości :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • dagne77 Re: 2,5 roku; wcześniak; MPDz; nie chodzi 07.10.09, 22:46
      Chciałam tylko napisać, że jesteście niesamowicie dzielne, obydwie. A
      malutka jest absolutnie prześliczna i przesłodka. Muszę też przyznać,
      ze zdjęcie malutkiej na pani stronie- to gdzie leży w inkubatorze- robi
      piorunujące wrażenie. Nic tylko trzymać kciuki za dalsze postępy
      Karolinki.
      Pozdrawiam...
      • dokaweja Re: 2,5 roku; wcześniak; MPDz; nie chodzi 14.10.09, 00:16
        Dziękuję serdecznie za te słowa :-) Jest więc nadzieja, walczymy dalej o
        sprawność ruchową, a w zasadzie o każdy możliwy do uzyskania, neurologicznie
        poprawny mikroruch.
Pełna wersja