dokaweja
24.09.09, 15:25
Panie Pawle
Jestem mamą 2,5 letniej dziewczynki, u której stwierdzono tetraparezę
spastyczną w stopniu umiarkowanym nogi i lekkim ręce, diagnoza potwierdzona
RM, epilepsji brak. Aktualnie córka przemieszcza się w pozycji czworaczej. Od
urodzenia rehabilitowana NDT Bobath (średnio 2 razy w tygodniu)oraz raz w
tygodniu hipoterapia, dogoterapia, terapia ręki, terapia zajęciowa, masaże, w
tym hydro z ozonem. Po 2,5 roku ciężkiej pracy nad zdobyciem optymalnej
sprawności mojej córeczki zastanawiam się jak długo jeszcze jest szansa na
poprawę jej stanu. Dodam, iż postępy są nadal, choć małe. Ostatnio na przykład
stawiana na nogi (ma ruch naprzemienny) zaczęła obciążać pięty i trochę
rotować miednicą. Według prognoz lekarzy prowadzących powinna zacząć chodzić w
przeciągu przyszłego roku :-)), chód we własnym wzorcu ruchowym :-(
Mam pytanie odnośnie Pana doświadczeń w rehabilitacji dzieci.
Czy zdarzyło się Panu, aby dziecko z taką lub podobną diagnozą, które zaczęło
chodzić późno przemieszczało się w miarę sprawnie? Jak sprawnie? :-)
My na razie dajemy czas rehabilitacji, ale nie chcę przeoczyć momentu, w
którym trzeba będzie wprowadzić bardziej radykalne leczenie np. podać
botulinę, czy założyć pompę. Będę wdzięczna za kilka słów.