oleczek555 29.09.09, 10:25 chciałabym wiedzieć, co Pan sądzi na temat tej metody terapii? i czy owa integracja odruchów wg Masgutowej może zastąpić integrację sensoryczną, czy mozna obie terapie stosować jednoczesnie? będę wdzięczna za odpowiedz Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pawel.zawitkowski Re: neurokinezjologia 06.10.09, 00:38 Witam, :) Odpowiedź na to pytanie przekracza możliwości tego Forum. To temat raczej na gorąca dyskusję i to w gronie neuropediatrów, terapeutów wszelkiej maści itd. W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, że układ nerwowy w trakcie dojrzewania i rozwoju integruje kolejno zdobywane doświadczenia sensomotoryczne w bardziej skomplikowane funkcjonalne "konstrukcje" od samego początku. Odruchy i reakcje odruchowe są doświadczeniami sensomotorycznymi dla oun. Ale to co napisałem powyżej nie ma zbyt wiele wspólnego z "systemem" kojarzonym jako neurokinezjologia - jak to Pani napisała. Ciało ludzkie, ani przede wszystkim bardziej skomplikowane jego funkcje - cokolwiek by o tym nie powiedzieć - nie są wynikiem, ani obrazem kolejno integrowanych odruchów pierwotnych... Tak samo jak istotą wyniku: podróży do Krakowa z Warszawy nie jest pokonanie odcinka Janki-Radom. Nawet jeżeli pokonaliby Państwo 100 razy ten odcinek nie znajdą się Państwo w Krakowie (a szkoda byłoby), za każdym razem zakończą Państwo swoją podróż w RADOMIU...! Do znalezienia się w Krakowie potrzeba czegoś więcej :), potrzebne jest pokonanie paru innych odcinków na trasie Warszawa-Janki i Radom - Kraków :) Żeby je pokonać, trzeba o nich wiedzieć... itd Wizualnie może komuś się wydawać, że przecież np. reakcja ciała dorosłego człowieka na utratę równowagi jest bliźniaczo podobna do odruchu moro / przestrachu - tymczasem obie sytuacje nie mają ze sobą wiele wspólnego :), a takie twierdzenie jest tak wielkim uproszczeniem, że może prowadzić - i prowadzi jak widać - do wielu błędów w interpretacji funkcjonowania człowieka, a przez to założeń terapeutycznych. Wyjaśnienie tego jest dużo bardziej skomplikowane i jak wspomniałem na początku wymagałoby dłuższej dyskusji w gronie wielu specjalistów :) "Uprawiam" terapię według innej szkoły (ndt-bobath) i owszem, w praktyce wykorzystuję również wiedzę i przygotowanie z innych szkół (m.in. Si-Ayres). Gdybym był przekonany do neurokinezjologii... - uprawiałbym właśnie taką :) Każdy jednak ma prawo wybierać własną - nigdy niekończącą się i pełną wybojów - ścieżkę do doskonałości zawodowej (mówię o specjalistach) Pozdrawiam Paweł Zawitkowski Odpowiedz Link Zgłoś