Wiotkość osiowa

06.10.09, 14:04
Panie Pawle,
moja córcia ma obecnie rok i 8 miesięcy. Od początku miała problem z
podnoszeniem główki z leżenia na plecach. Jako kilkumiesięczny niemowlak była
rehabilitowana, sytuacja poprawiła się nieco. Neurolodzy w CZD, na oddziale,
gdzie Zosia trafiła po kilkukrotnych napadach drżenia przy karmieniu, nie
stwierdzili nic niepokojącego. A tą tak zwaną wiotkość osiową scedowali na
dużą główkę Zosi, którą jest jej ciężko dźwigać. Miała wtedy ok 6. miesięcy.
Zosia ma rzeczywiście bardzo dużą główkę - 52,5 cm, co również było
kontrolowane u neurologa na Niekłańskiej. Oboje z mężem mamy duże głowy, więc
to raczej nic niepokojącego. Ostatnio podczas wizyty u ortopedy, lekarka
zaniepokoiła się tym, że Zosia nie radzi sobie z kładzeniem i podnoszeniem
głowy, a raczej, że radzi sobie z tym w zły sposób. Powiedziała, że może głowa
jest duża i ciężka, ale nikt za nią jej nosić nie będzie i musi nauczyć sobie
z tym radzić. Ortopeda po raz kolejny skierowała Zosię do neurologa i zaleciła
rehabilitację. Poza tym rozwój Zosi jest prawidłowy. Wcześniej o problemach
Zosi informowałam innego lekarza na Niekłańskiej, który powiedział, że to jest
teraz bez znaczenia. Jakoś w to nie wierzę. Jestem bardziej skłonna wierzyć
Pani ortopedzie, której byliśmy ostatnio, bo mnie również sprawa podnoszenia
głowy przez Zosię niepokoiła. Do neurologa już Zosię zapisałam, ale wątpię,
czy dowiem się czegoś nowego. Oglądało ją już tylu neurologów i generalnie nie
widzą nic niepokojącego. Pewnie również zaleci rehabilitacje. U lekarza
byliśmy prywatnie, więc i na rehabilitację też będę musiała iść z Zosią
prywatnie. Na Niekłańskiej, gdzie uczyli Zosię raczkowania, nie widzą
problemu... więc nie mam po co tam wracać.
Mam pytanie do Pana, czy ta sprawa powinna mnie niepokoić i czy przy tego typu
problemach można wykonywać jakieś ćwiczenia w domu?
    • loloik Re: Wiotkość osiowa 15.10.09, 10:24
      loloik@wp.pl
Pełna wersja