aga-mama-tosi
20.10.09, 12:19
Dzień dobry, sama dobrze wiem, że dziecka nie sposób ocenić "na odległość",
jak zresztą żadnego pacjenta. Proszę tylko o kilka porad wynikających z Pana
doświadczenia. Tosia urodziła się w 27 tc z mc 960g, wczoraj skończyła 3 mies
korygowane, a pół roku urodzeniowego, waży prawie 5 kg. Miała wrodzone zap.
płuc, 6 tyg na wspomaganym oddechu, ROP II, poza tym żadnych obciążających
rozpoznań. Jest pod opieką fizjoterapeutki, sama oczywiście staram się
stosować do zaleceń pielęgnacji i stymulacji rozwoju. Może po prostu jestem
niecierpliwa, a może nie chcę przegapić żadnej nieprawidłowości: Czy jest tak,
że skrajne wcześniaki MUSZĄ umieć konkretne rzeczy w konkretnym czasie, czy
opóźnienia rzutują na ostateczną sprawność psychoruchową? Tosia odpowiada
uśmiechem na uśmiech od ponad miesiąca, głuży, ale tylko w kilku "seriach" w
ciągu dnia, z trzymaniem głowy nie ma problemu, noszona tyłem jest stabilna i
rozgląda się z zaciekawieniem. Pozycji na brzuchu nie lubi, ale staram się ją
kłaść jak najczęściej. To, nad czym się zastanawiam: piąstki- nie zawsze, ale
często nadal zaciśnięte, kciuk uwolniony, nie otwiera do podporu na dłoniach,
nie chce się obracać na boki, nie wyciąga rąk do nas ani po zabawki, choć
wodzi oczami i obraca za nimi głowę, śmieje się do "gadającego" misia.
To tak ogólnie, nie proszę o diagnozę, proszę o radę- czy wymagam od niej za
dużo? czy mamy szansę na w pełni prawidłowy rozwój? Cieszę się i boję... a to
odbiera sporo radości z bycia mamą. To moje jedyne dziecko, do przedwczesnych
narodzin nie miałam szans się przygotować, przede wszystkim psychicznie.
Z góry dziękuję i pozdrawiam serdecznie.