mk1886
29.10.09, 10:32
Witam Panie Pawle.
Ja mam taki problem z moim dzieckiem. Otóż zaczęło się od tego, że w 7
tygodniu życia małego pojechaliśmy do neonatologa, który wówczas stwierdził,
że mały nie potrafi ssać. Dostaliśmy ćwiczonka po których już po tygodniu było
widać znaczną poprawę. Był to okres dawania witaminy D3, którą przepisał nam
lekarz domowy w dosyć dziwnej dawce ( codziennie 2 krople), jednak stosowałam
się do tego bo lekarzem nie jestem i nie znam się na tym… W wieku 4 miesięcy
neonatolog stwierdził że dziecku przestała rosnąć nagle głowa, już wtedy
oceniła P. Doktor, że widać asymetrie, niektóre odruchy są nieprawidłowe i
strasznie płaska główka z tyłu. Dostaliśmy kolejne ćwiczenia po których znowu
była poprawa, ale tylko w odruchach. Na kolejnej wizycie powiedzieliśmy P.
Neonatolog, że lekarz rodzinny przepisał dosyć dziwną dawkę witaminy D3.
P.Doktor złapała się za głowę i kazała natychmiast tą witaminę odstawić tak
więc uczyniłam. Główka w dalszym ciągu nie rosła jak powinna. Dostaliśmy
skierowanie na ćwiczenia metoda Volty, ćwiczenia na piłce oraz masaże. W
między czasie trafiliśmy do szpitala na badania EEG i RTG głowki, metabolizm
itp. itd. Badania głowy wyszły bardzo dobrze, tylko jedno wyszło że
rzeczywiście została przedawkowana D3. Dziecko określane jest obecnie na 6 mc
rozwoju a ma skończony rok. W dalszym ciągu główka jest za mała( obecnie nie
mieści się w żądnym centylu- 44,4 cm) tył znacznie się poprawił( dziecko od 2
miesięcy polubiło spać na boku). Dziecko na dzień dzisiejszy próbuję pełzać,
opiera się na wyprostowanych rękach w pozycji na brzuchu, próbuję wstawać do
siadania, siedzi krótko samodzielnie, jest pobudzone, nie potrafi skupić się
na jednej rzeczy. Synek wydaje mi się bardzo ciekawy świata, rozumie co do
niego mówię, śmieje się bawi się jak normalne dziecko, nie mam tutaj
zastrzeżeń. Neurolodzy twierdzą, że problem tkwi w głowie. Dodam również, że
synek był w czasie porodu wypychany, ale nie stwierdzono na pierwszy rzut oka
żeby było coś z nim nie w porządku. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć P.
Pawle. Może Pan nam coś doradzić żeby synek wreszcie zaczął normalnie się
rozwijac?