Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno??

18.12.09, 14:42
Witam, moja córeczka ma 5,5 miesiąca. Jakiś miesiąc temu na wizycie u pediatry -gastrologa pani doktor stwierdziła, ze mała jest wiotka i ma elastopatię. Na moje pytanie co to takiego, zapytała mnie czy "strzela mi w stawach",bo pewnie odziedziczyła ją po mnie i z czasem może jej minąć.
Gdy byliśmu u ortopedy w 6 tyg.życia małej rzeczywiście "strzykało" w bioderku, ale lekarz kazał się nie przejmować. Przy pierwszej wizycie bioderka miała P-IB, L-IIa+ po 1,5 miesiaca oba IB.
Wydaje mi się, że od kiedy zaczła się przewracać i próbować podnosić częściej słychać "chrupanie" i "strzykanie" w różnych stawach - co to może oznaczać?? Kiedy i czy to może minąć? Czy powinnam z nią udać się do innego ortopedy, może poddać rehabilitacji??
    • pawel.zawitkowski Re: Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno?? 20.12.09, 13:18
      Witam,
      czy mała ma elastopatię, czy nie, jest w stanie określić tylko lekarz, który
      bada dziecko... Wirtualnie tego zrobić się nie da.
      Są różne stopnie spójności stawów i poziomu napięcia mięśniowego. Samo
      "strzelanie w stawach" nie oznacza, że to elastopatia.
      Kolejność konsultacji: pediatra, ten - jeżeli ma wątpliwości - kieruje do
      ortopedy. W zależności od oceny, zaleca się albo regularną obserwację dziecka,
      albo pozostawienie go w spokoju.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • jadoris Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno?? 21.12.09, 13:14
        Panie Pawle dziękuję za odpowiedź, rozumiem, że "wirtualnie" nie można stawiac diagnozy :) Chodziło mi bardziej o to czy można już u 5 miesięcznego dziecka diagnozowac elatopatię i co to właściwie takiego,bo na internecie mało informacji o tym znalazłam, szczególnie jesli chodzi o niemowlęta. Nasza pediatra zupełnie "nie widzi" problemu, a ortopeda i ten pediatra u którego byliśmy prywatnie a owszem, (rzucili hasło, że mała coś takiego ma), ale nic nie wytłumaczyli i stąd mój niepokój. Po Świetach czeka nas szczepienie,więc dopytam pediatrę, albo udamy się do innego ortopedy. Pozdrawiam
      • fariba Re: Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno?? 03.01.10, 22:55
        A moze tak jak Pan Pawel radzi obserwowac dziecko,albo zostawic w
        spokoju,a nie latac od lekarza do lekarza prywatnie i nabijac mu kase
        • jadoris Re: Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno?? 05.01.10, 22:54
          Fariba ja nie "latam" do lekarzy żeby nabijać im kasy, u tej prywatnie byliśmy raz za radą naszej "nfz-towskiej" pediatry powodu niskiej wagi w pewnym momencie mała przestała przybierać (ma 6 m-cy, wazy 6900-a na wizytę u panstwowego gastrologa-alergologa musiałabym czekać 2-3 miesiące) i ta prywatna pediatra zdiagnozowała wiotkośc i elastopatię i dlatego pytałam na forum czy u tak małego dziecka mozna mowić już o elastopatii ??
          A dziś po wizycie z okazji szczepienia na wzw dowiedziałam się od pediatry, że jednak dostrzega u małej pewne nieprawidłowości i dostaliśmy skierowanie do neurologa... (przy badaniu mała krzyżowała wyprostowane nóżki- czasem tak robi, ale specjalnie się tym nie przejmowałam a to podobno może świadczyć o wnp) I już się w tym pogubiłam bo jak wiotkość to chyba obniżone napięcie a z drugiej strony to wnp... co lekarz to co innego słyszę ... i bądź tu mądry rodzicu... No i oczywiście do neurologa państwowo wizytę mam umówioną za 2 m-ce- jednak tyle nie zamierzam czekac i udam się prywatnie. A Ty byś czekała??
          • baby00179 Re: Elastopatia u 5m dziecka, czy na pewno?? 05.01.10, 23:35
            Uważam ,że Jodoris nie musi się tłumaczyć z decyzji podjętych na rzecz dobra
            dziecka. Wizyta prywatna nie jest czymś złym a nie każdy lekarz przyjmujący
            prywatnie ma na cel tylko trzaskanie kasy.

            Pan Paweł jest tego samego zdania: nie da się wirtualnie ocenić dziecko. Czy
            dziecko należy dalej konsultować czy nie powinno być decyzją lekarza, który
            dziecko zobaczył.

            Ciekawa jestem czytając rożne wątki na forum, czy w przyszłości konsultacje i
            diagnozy będą się odbywały tylko na forum. Bo po co męczyć dzieci konsultacjami
            u lekarzy specjalistów lub terapeutów.

            Nie rozumiem po prostu myślenia typu: lepiej zostawić go w spokoju, po co
            nabijać kasy lekarzom i terapeutom. Zgadzam się , że jest bardzo dużo naciągaczy
            , ale przecież nie można na forum oceniać dziecko na postawie tylko ogólnie
            przyjętych norm rozwojowych.
            Rady są bardzo cenne dla rodziców, bo kierują ich do podjęcia rozsądnych decyzji
            i pomagają radzić w domu z dzieckiem oraz dają do myślenia na co warto zwrócić
            uwagę w wychowaniu i stymulacji rozwoju dziecka.

            Jednak nie można przesadzać. Forum nie może zastąpić doświadczenia osób
            wykwalifikowanych do tego , aby stawiać diagnozę po zaocznej ocenie dziecka.
            Ja na miejscu matki, która była zachęcana przez pediatrę do dalszej konsultacji,
            zrobiłabym to samo i uważam to za całkiem normalne i uzasadnione.
Pełna wersja