mamarozi
02.02.10, 16:01
Dzień dobry,
Martwię się o rozwój 9-miesięcznej córki, która:
- nie siada (posadzona siedzi pewnie z prostymi plecami)
- nie pełza do przodu (tylko do tyłu i wokół własnej osi)
- leżąc na brzuchu w ogóle nie podnosi pupy
- postawiona przy barierce nie stoi (choć potrafi utrzymać na nogach
ciężar ciała)
- nie próbuje podciągać się
- nie robi pa-pa, kosi-kosi itp.
Córka urodziła się w terminie przez cc z powodu ułożenia
pośladkowego, 3200g, 55cm. Bioderka ok. Prawie od początku noszona
przeważnie pionowo (przewieszona przez ramię) z powodu częstego
ulewania. W 2 miesiącu pojawił się u niej niepożądany odczyn po
szczepieniu BCG i przez kilka tygodni słabo przybierała na wadze.
Później nadrobiła. Poza tym zdrowa.
Od 4 miesiąca chętnie leży na brzuszku i w tej pozycji spędza sporo
czasu. Do pewnego czasu rozwijała się książkowo. Pięknie trzymała
głowę, obroty były o czasie. Spóźniła się tylko z podpieraniem na
wyprostowanych rączkach. Po skończeniu 7 miesięcy jej rozwój się
spowolnił. Przestała też rosnąć. Przez te 2 miesiące przybrała 60g i
waży 7700g.
Wydaje mi się, że ma dobre warunki do rozwoju. Dużo bawimy się na
macie piankowej, zachęcam ją do pełzania, siadania i ona bardzo chce
ale nie potrafi. Nie chce podnieść pupy i oprzeć się na kolankach.
Jak czasami w zabawie uda mi się ustawić ją opartą na dłoniach i
kolanach (co jest bardzo trudne bo na ogół, jak uniosę jej bioderka,
to nogi trzyma sztywno proste jak w tzw. taczce) to bardzo płacze,
więc jej nie zmuszam.
Byliśmy u lekarza pierwszego kontaktu i w związku ze słabym wzrostem
mamy skierowanie do poradni metabolicznej (wizyta za 2 tygodnie).
Lekarka nie jest zaniepokojona powolnym rozwojem córki i mówi że
jeszcze ma czas. Czy na pewno? Może powinniśmy ją jeszcze gdzieś
skonsultować?