red-truskawa
04.02.10, 18:47
Synek ma 3 miesiace, jest bardzo spokojnym i radosnym dzieciakiem, prawidłowo
przyrasta na wadze,ale nie znosi lezec na brzuch wiec go nie zmuszalismy (moze
to był bład). Wczoraj bylismy w poradni oceny rozwoju dziecka, pani doktor
przebadała małego i stwierdziła nieznaczne zwiekszone napięcie mięsniowe z
lewej strony (które i tak ponoc samoistnie juz sie zmniejszyło, bo wczesniej
spał trzymajac głowe tylko na prawej stronie a teraz juz tzryma na obu, obie
dłonie tez otwiera) i w zwiazku z tym asymetrie oraz, jak sama stwierdziła,
"lenistwo" bo nie ma ochoty dzwigac głowy. Faktycznie synkowi prawie to nie
wychodzi w pozycji lezacej na brzuchu, ma cofniete łokcie za linie barków i
nie podciaga ich sam, a podczas podciagania do siadu głowa opada do tyłu a
ponoc w tym wieku powinna byc utrzymywana w linii kregosłupa. Pani
rehebilitantka, która pokazała nam cwiczenia powiedziała ze jest opózniony ok
1 miesiaca w rozwoju motorycznym, ze nie nauczy się raczkowac a potem siadac a
w zwiazku z tym siłą rzeczy rozwój bedzie przebiegał gorzej i ze grozi mu
skolioza i kłopoty z kregosłupem przez całe zycie. Przysłowiowa "szczeka mi
opadła" bo pamietam jak Pan niejednokrotnie podkreslał ze kazde dziecko jest
indywidualne i ma indywidualne tempo rozwoju. Panie Pawle czy faktycznie bez
gadania powinien podnosic głowe?
I jeszcze mam pytanie czym mozna zastapic wałek rehabilitacyjny który mamy
podkładac synkowi pod paszki gdy lezy na brzuszku? Poduszka do karmienia
(rogal) wydaje mi sie za miekka i z za duza srednica.