kambium.team
08.02.10, 23:01
Panie Pawle, Drogie forumki
Mój synek (4,5 miesiąca) ma w nosie "kolejność" zdobywanie umiejętności
rozwojowych. Nie żebym chciała go do czegoś zmuszać czy żeby mi to
przeszkadzało (każde dziecko ma swoją własną ścieżkę rozwoju), ale jego zapędy
wywołują u mnie ciarki na plecach i nie wiem czy powinnam mu pozwolić
"szaleć". Na brzuszku leży tylko chwilę, a jak się zmęczy to wyje żeby go
podnieść z nosem w podłożu - nie potrai położyć główki bokiem i troszkę
odpocząć. Na plecy z brzuszka przewrócić się nie umie, ale z placów na brzuch
i owszem - zawsze przez prawy bok. Na początku myślałam że to przypadek, ale
on się swiadomie przewraca poprawia sobie przedramiona aby równo i wysoko się
unosić i tak się bawi. Opiera się na przedramionach unosząc wysoko główkę i
tułów, potrafi wyciągnąć już jedną z rączek do zabawki i obracać się trochę
nieudolnie jak wskazówki zegara (w kółko na brzuchu). Leżąc na plecach łapie
się prawą rączką za prawą stopę. Lewą już też czasami potrafi dopaść i
ściągnąć sobie np skarpetkę. Ale to jeszcze nic - on próbuje siadać(!) i to
mnie przeraża. Jak go sadzam w bujaczku podciąga się za pasy bezpieczeństwa i
przerzuca tułów do przodu. Wygląda to tak jakby zamiast ciągnąć stopy do buzi
próbował przemieszczać buzię w kierunku stóp. Jeszcze nie jest gotowy na takie
akrobacje bo się "przelewa" na boki. Podobnie zachowuje się będąc na kolanach.
Łapie się za wszystko i podciąga do siadu w którym trzeba go asekurować żeby
się nie "przewrócił" na bok. Jeśli próbuję go "zmusić" do pozostania w pozycji
leżącej, lub półleżącej to mam potężną awanturę. Staram się jak najwięcej z
nim bawić na podłodze czy na przewijaku, ale już mi się kończą pokłady
kreatywności. Jak synek "siedzi" w bujaczku czy na kolanach to potrafi i
godzinę zajmować się zabawą, poznawaniem dłoni mamy, czy pożeraniem swoich
własnych dłoni. Jak go próbuję położyć to jest wrzask.
Co robić? Pozwolić mu na takie siedzenie czy konsekwentnie kłaść i jakoś
zignorować protesty?
Czy on się w końcu nauczy na tym brzuszku leżeć dłużej, odpoczywać i
przewracać na plecy, a potem jak normalne dziecko poczworakuje i usiądzie?
Jeśli ktoś dobrnął do końca mojego słowotoku i ma jakiś pomysł - będę
wdzięczna jeśli skrobnie słówko.
Pozdrawiam serdecznie