Niepokojące objawy :( Proszę o poradę

20.02.10, 08:57
Witam
Panie Pawle bardzo proszę o podpowiedź, co mam dalej robić?
Może zacznę od początku. Mój synuś ma 5,5m-ca. Od dawna krzyżuje
nóżki, czasem stópki w pozycji na plecach od jakieś czasu również na
brzuchu, leżąc na brzuchu często robi „samolot” nadal ma odruch Moro
oraz rozrzuca rączki na boki( nie bardzo wiem jak to nazwać J )
Dodam że oprócz tego mały przewraca się z pleców na brzuch , pełza
wokół własnej osi zaczyna interesować się stopami.
Kilka razy zgłaszałam to pediatrze twierdziła, że nic złego nie
widzi i jednak ostatnio dostaliśmy skierowanie do neurologa. Jestem
po wizycie i niestety nadal nic nie wiem neurolog stwierdziła, że
żadnej patologii nie widzi mamy przyjść w 7 miesiącu życia syna.
Podobno te odruchy powinny zaniknąć. Zdaje sobie sprawę, że nie jest
Pan w stanie powiedzieć nic nie widząc dziecka :( Bardzo proszę o
podpowiedź, co mam robić, iść na konsultacje do innego neurologa,
czekać?? Wszędzie czytam, że niemowlę nie powinno krzyżować nóżek a
Pani neurolog stwierdziła, że niektóre dzieci tak mają. Czy te
odruchy mogą zaniknąć same bez żadnej pomocy, rehabilitacji itp. Czy
jak nie zaniknął mały będzie źle się rozwijał?? Nie chce szukać na
siłę choroby u mojego syna jednak ciągle mam wrażenie, że cos jest
nie tak.
PS. Może jest Pan wstanie polecić dobrego fachowca z Białegostoku

    • beata.borsow Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 20.02.10, 09:44
      hej:) jak jeszcze nie jestes przekonana co do slusznosci diagnozy poradzilabym
      ci (bardziej aby Ciebie uspokoic) wlasnie skonsultowac to jeszcze z jednym
      neurologiem z polecenia, moze taki cie uspokoi:) (poszukaj dobrze w internecie
      moze ktos poleca kogos z twojej okolicy)
      i nie martw sie skoro pediatra i jeden neurolog nie widza zadnych
      nieprawidlowosci:) sa w koncu lekarzami, wiec wiedza co mowia:) (i wiem tez ze
      latwo jest mowic;))
      A jesli chodzi o odruch moro to moze przeczytaj ksiazke pana Pawla i zobacz
      film. Tam jest taki fajny instruktarz jak podnosic i odkladac niemowle, aby
      czulo sie bezpiecznie, no i jeszcze wiele innych sposobow jak obracac przy
      pielegnacji, ubieraniu, przewijaniu. Mysle ze powinno pomoc, dodam ze nam
      taka pielegnacje zalecali wszyscy!!!
      (a troszke specjalistow juz odwiedzilismy)
      no i na pocieszenie powiem ze nasz synek tez tak krzyzuje nozki i przy kazdej
      wizycie czy to u neurologa czy u rehabilitanta, pytalam o to i tez nic
      niepokojacego nie uslyszalam:) ostatnio pani bardzo dokladnie nam wytlumaczyla
      ze same skrzyzowane nozki nie sa niepokojacym objawem czego kolwiek, pod
      warunkiem ze dziecko wykazuje jeszcze szereg innych prawidlowych zachowan, a
      Twoj maluszek napewno dobrze reagowal, bo gdyby bylo inaczej to pediatra i
      neurolog napewno by to dostrzegli.
      Wiec polecam lektóre "co nieco o rozwoju dziecka" napewno przydadza Ci sie
      bardzo te rady:) Pozdrawiam
      • chodorek13 Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 20.02.10, 10:10
        Dziękuje za rady i pocieszenie :) Kiążke oczywiście mam i staram się
        pielęgnować malucha tak jak zaleca Pan Paweł, chociaż wiem żę dużo
        błędów popełniliśmy. Dodam również że synek mocno pręży i prostuje
        nóżki. Chyba wybiorę się do innego lekarza, niestety ciężko znaleźć
        dobrego specjalistę. Chyba zaczynam wariować a najgorsze że niemam w
        nikim wsparcia. Wszyscy na około uważają mnie za wariatkę która
        szuka chorób dla dziecka.Może mają racje. Pozdrawiam i życzę duzo
        zdrówka
        • beata.borsow Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 20.02.10, 11:46
          doskonale Cie rozumiem, bo tez przez to przechodzilam i pewnie jeszcze
          niejednokrotnie bede przechodzic, bo zazwyczaj tylko mi cos sie nie podoba i
          chce leciec do lekarza, wiec sie nie przejmuj i idz jeszcze do jednego
          specjalisty bo twoj spokój jest rowniez bardzo wazny dla dziecka!!! no i pozwoli
          Ci sie cieszyc bardziej macierzynstwem:) a co do prezenia to u nas tez wystepuje
          ale moze to byc od wychodzacych zabkow. I nam pomagaja do noszenia pozycje
          zgieciowe, tzn na fasolke, dzidzia tylem do nas i noszenie za jedna noge ugiętą
          tez dzidzia pleckami do nas, tutaj trzeba pamietac aby raz za jedna nozke nosic,
          raz za druga, obie te pozycje sa w książce p.Pawla wiec mozesz zobaczyc jak
          dokladnie wygladaja:)
    • chodorek13 Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 22.02.10, 17:49
    • chodorek13 Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 26.02.10, 18:34
      Byliśmy na wizycie u innego neurologa i nadal nic niewiem. Podobno
      odruchy neurologiczne nie wskazują na Mpdz(ale nie można też
      wykluczyć]Mam kłaść małego dużo na brzuchu przytrzymywać stopki
      zeby mógł się odpychac i pełzać.Za miesiąc mamy się pokazać. Nie
      sądze że mały przestanie krzyżować nóżki,moim zdaniem to się nasila.
      Jestem załamana niepotrafie tak czekać nic nie robiąc. Może któraś z
      Was miała podobny przypadek?? Czy te krzyżowanie nie przeszkodzi mu
      w dalszym rozwoju???Bardzo proszę o poradę, podpowiedź.
      Dodam jeszcze że w II trymestrze ciąży przypadkowo wyszło,że mam
      niedoczynnośćv tarczycy. Wiem, że to mogło doprowadzic do
      niedorozwoju mózgu mego synka.
    • czaarodziejka Re: Niepokojące objawy :( Proszę o poradę 27.02.10, 21:10
      W wieku 5,5 miesiąca moje robiło też samolocik.Pomogły ćwiczenia usprawniające
      ręce.Ponadto kiedy była na rękach jej ręce zakładałam na swoją szyję tak,jakby
      obejmowała właśnie moją szyję.Po miesiącu ćwiczeń minęło, zaczęła pełzać i
      podnosić się na wyprostowanych dłoniach.Nóżki krzyżowała, ale nie wiedziałam,że
      to coś znaczy.Już nie krzyżuje,raczkuje i przestała po prostu.Odruch moro zaś ma
      prawo trwać do 6 mż.To normalne,że się denerwujesz.Myślę jednak,że nie masz
      powodów.Dzieci są naprawdę różne.Proponuję dużo kłaść na brzuszku,zabawiać,aby
      tak chciało dziecko leżeć.Kłaść zabawki,by chciało je sięgnąć, zachęcać do
      przemieszczania się.I co ważne,nie dopatrywać ciągle czegoś złego w dziecku,bo
      coś zrobiło tak czy siak.Kiedyś (tak do 4-5 mż) też ciągle czegoś się
      dopatrywałam i to przesłaniało mi trochę radość z macierzyństwa.A potem
      zobaczyłam,że dzieci są naprawdę różne, jedne raczkują w wieku 6 mż, inne 10 mż,
      to ogromne różnice,a jednak wszystko w normie.
Pełna wersja