magulka2
22.02.10, 22:50
Panie Pawle,
nasz 9 miesięczny synek jeszcze samodzielnie nie siada, ale to nas
jakoś nie martwi, ponieważ jakiś czas temu Pani neurolog powiedziała
nam, że to taki typ "Don Kichot" i usiądzie zapewne później niż to
statystyka przewiduje;) Niestety nasza rodzina nie może się doczekać
kiedy mały usiądzie (nie mogę pojąć o co chodzi z tym "a czy już
siedzi?") i jak tylko zobaczyli, że Mały brany na kolana podciąga
się i siedzi, za każdym razem, kiedy my nie widzimy, pomagają mu się
podciągać i siedzieć. A On naprawdę jeszcze nie siedzi prosto, tylko
leci troszkę do przodu. To podciąganie też nie wychodzi mu tak
łatwo, kiedy jestem odchylona do tyłu, no ale jak ktoś siada z Nim
prawie pod kątem 90 stopni, to Jemu w to graj! A my z Mężem później
martwimy się, czy nikt nie zrobił mu krzywdy. Teraz jak muszę
zostawić Małego pod opieką kogoś z rodziny to jestem chora, bo wiem,
że będzie sadzany, bo "przecież ja go wcale nie sadzam, on sam
siada".
Jak to jest z tym sadzaniem, kiedy dziecko jeszcze samodzialnie nie
siada?