Dodaj do ulubionych

skończony 10 miesiąc i wciąż nie siedzi :-(

05.03.10, 18:51
Moja córcia za 3 dni skończy 10 miesięcy, niestety wciąż nie potrafi sama
siedzieć, opada do tyłu lub na boki.
Na podłodze czuje się jak rybka w wodzie, przemieszcza się turlając i jak na
razie pełzając do tyłu. Powoli zaczyna podnosić pupkę do raczkowania ale jak
pupa idzie w górę to zazwyczaj rączki opadają i na odwrót. Pediatra
stwierdziła że mała już dawno powinna siedzieć lub raczkować. Czy powinnam się
martwić, mam skierowanie do neurologa ale w moim mieście to ciężka sprawa
dostać się do tego specjalisty, a ewentualny rehabilitant nie przyjmie dziecka
bez konsultacji z neurologiem :-) Po za tym mała jest pogodna, rozwija się
chyba w odpowiednim tempie jak tylko jej się uda to próbuje wstawać, jak podam
jej paluszki to od razu wstaje tzn. siada i od razu pupa do góry. Ale nie
pozwalam jej stać bo jej nóżki - tańczą jakby były jeszcze za słabe. Malutka
pół dnia spędza na podłodze turlając się,leżąc na brzuszku podpierając się na
rączkach. Proszę o poradę jak pomóc mojemu maleństwu ?
Obserwuj wątek
    • 1nottm Re: skończony 10 miesiąc i wciąż nie siedzi :-( 06.03.10, 16:12
      U nas było to samo. Ale dopiero jak córka skończyła rok i nie brała
      się do wstawania na nogi to pediatra skierowała nas do poradni
      rehabilitacyjnej (mając rok już siedziała samodzielnie). Uprosiłam w
      rejestracji żeby nas jak najszybciej przyjęli i w ciągu tygodnia
      trafiliśmy na rehabilitację. Teraz Ola ma 15 miesięcy i jeszcze nie
      chodzi, ale wstaje na nogi. Jedni twierdzą że tak może być i podają
      mi u kogo jakie dziecko zaczęło chodzić w jakim wieku. Rehabilitant
      ma swoją teorię dlaczego jeszcze nie chodzi, no to się
      rehabilitujemy. Wierzę, że się denerwujesz, a na kiedy masz tą
      wizytę u neurologa? Pozdrawiam
      • enia555 Re: skończony 10 miesiąc i wciąż nie siedzi :-( 19.03.10, 19:12
        U neurologa byłyśmy wczoraj Pani doktor po krótkim badaniu stwierdziła że
        ogólnie wszystko jest OK, może ciutkę za słabe napięcie nerwowe ale nie
        koniecznie, ale rozwój ruchowy na poziomie 5-6 miesięcznego dziecka! Moje
        pierwsze reakcja załamanie jak to 5 -4 miesięcy do tyłu nie możliwe, telefon to
        poradni rehabilitacyjnej i udało się dziś wizyta. Po przeczytaniu opinii Pani
        neurolog - dlaczego tak późno tu trafiamy a po wywiadzie z nami i oglądnięciu
        małej zalecone jedno ćwiczenie dla mnie troszkę nie wykonalne i dziwne bo polega
        na tym że dziecko siedzące na piętkach oparte o duży wałek trzyma się na
        wysokości bioder i "popychać aż dziecko upadnie" mała upada na buzię i mamy ją
        ćwiczyć aż opanuje odruch opadania na rączki a nie buzię i stwierdził że to jest
        jej największy problem co o tym myśleć nie wiem, ale według mnie jakieś
        ćwiczenia są jej potrzebne ale na pewno nie jest aż tak opóźniona, zgrabnie się
        obraca, próbuje raczkować, pełza, siedzi bardzo krótko, chyba że czymś się
        zajmie to chwilkę dłużej, bardzo chce wstawać. Może się mylę ale chyba aż tak
        źle nie jest:-) A ćwiczyć jakoś będziemy - oby tylko mała bardziej się
        przykładała :-) Jej się bardzo to ćwiczenie nie podoba!
        • agul-ex78 Re: skończony 10 miesiąc i wciąż nie siedzi :-( 19.03.10, 20:11
          ja zostałam skierowana na rehabilitacje-stymulacje mojego malucha,
          kiedy majac 7,5 miesiaca nie gaworzyl, a podobniez ruch
          naprzemienny, jaki wystepuje w raczkowaniu wspomaga rozwoj mowy,
          wiec w ten sposob chodzilismy raz w tyg na cwiczenia i uwazam, ze
          bardzo nam pomogly, moj synek majac te 7,5 miesiaca siedzial
          posadzony, probowal siadac ale z plecow, pelzal w kolko i tyle, nie
          mial ochoty podnosic pupy ro raczkowania, nie lubil tej pozycji

          po pierwszych spotkaniach zalapal od razu jak siadac z pozycji do
          raczkowania, ale siadal tak tylko jak ja go postawialm do tej
          pozycji, sam nadal jej nie przyjmowal, pozniej zaczal sam ja
          przyjmowac, ale tylko sie bujal, zaczal za to pelzac do przodu, ale
          asymetrycznie, nastepnie po jakims miesiacu zaczal wykonywac
          pierwsze niesmiale kroczki raczkujac, a po kolejnych dwoch tyg lazi
          wszedzie nawet po sliskich panelach

          widac bylo jak go ta rehabilitacja wzmacnia, byl jakis taki niepwny,
          chwiejny, ja patrzylam jak z nim cwiczono i robilam podobne zabawy w
          domu, caly czas na podlodze, sadzalam go kolo swojej nogi, zabawke
          dawalam po drugiej stronie nogi i musial sam probowac po nia siegac,
          utrzymywac rownowage w tej pozycji (do raczkowania a pod brzuchem
          moja noga) i tak czasem setki razy dziennie


          reasumujac, moze i zaczalby to robic sam z siebie, ale ciesze sie,
          ze trafilam na rehabilitacje, inne dzieci robily te rzeczy wczesniej
          i tak skokowo, tzn w kilka dni opanowaly siadanie, zaraz potem
          raczkowanie i wstawanie, mojemu synkowi kazda czynnosc zajmowala
          kilka tygodni

          dodam jeszcze, że u nas niestety wyszły pewne problemy neurologiczne
          po ciezkiej ciazy, ale wyszly dopiero teraz, choc przejawy byly
          wczesniej, ale widac mimo to dziec radzi sobie ruchowo, wiec tym
          bardziej rehabilitacja - stymulacja pomoze zdrowemu dziecku, ktore
          moze jest leniwe? moze niepewne i? moze slabsze? a moze poprostu ma
          swoj rytm

          pozdrawiam i zycze powodzenia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka