mikas73
16.03.10, 12:59
taką diagnozę ma wpisaną jako nieprawidłowość w bilansie mój
dwulatek. Mam nadzieję, że jako znawca ciał ludzkich (oczywiście
niemowlęcych i dziecięcych), wie Pan jak to wygląda, bo ciężko
opisać - po prostu żebra odstają :-)
Pani doktor twierdzi, że jest to wynikiem zbyt wczesnego sadzania
małego lub stawiania na nogach (chodzik itp. Melduję, że ja z tych
co wiernie Pana słuchają i nic z tych rzeczy.No może czsami sadzałam
na moich kolanach (kiedy jescze było za wcześnie) ale to wyjątkowo i
piszę dla szczerości. Ciągania do chodzenia nie było, poszedł sam w
15 mes. i do tej pory nie może się zatrzymać :-).
Na moje pytanie czy może mieć takie żebra po mnie (bo takie właśnie
mam). Pani doktor mówi, że nie i to wina złych wzorcow ruchowych. Ja
te żeberka mojego syna to nawet lubię, bo myślałam, że jest to
jedyna rzecz jaką mu przekazałam w kodzie genetycznym. Podobieńtwo
syna do taty jest tak uderzające, że wzbudza powszechną wesołość,a
ja cóż mam te swoje ukochane żeberka ;-).
Pamo doktor zaleca jako formę rehabilitacji - częste zabawy na
podłodze, żeby te żebra uciskać. Ja z tych mam fikająco-koziołkowych
jestem ale za długo mojego ruchowca na podłodze, to raczej w tym
wieku,ciężko mi będzie zatrzymamć.
Moje pytania w związku z powyższym: Czy rzeczywiście te odgięte
żebra to przez moje zaniedbanie/niewiedzę? Trochę smutno mi to
przełknąć. Czy może widywał Pan takie żeberka i nie miało to związku
z wczesnym siedaniem itp., tylko po prostu taka uroda - bo do tej
pory tak myślałam. Czy naprawdę mogę jeszcze coś zrobić? Bo jeżeli
tak, to sama bym sobie swoje chętnie odgięła i będziemy czyścić te
podłogi codziennie - jakieś kreawne pływanie na podłodze?, coś
wymyślę.
Dziękuję, jeżeli będzie Pan miał czas na odpowiedź.