brygidziak
27.03.10, 00:51
Witam,
Nie uczestniczę aktywnie w dyskusjach, ale jestem matką, która dużo czyta i
czasami Pana ogląda w Dzień Dobry TVN. Może komuś się tutaj narażę, ale proszę
wybaczyć, to, co Pan czasami opowiada, to już lekka przesada. Zna się Pan na
karmieniu, zabawach, etc... jest Pan nie tylko fizjoterapeutą, ale chyba też
psychologiem i specjalistą od laktacji. To, co opowiadał Pan o zabawkach w
grudniowym wydaniu, nie wiem, czy miało rozśmieszyć, bo na pewno nie pouczyć.
Pojęcie zabawki kreatywne to jakaś chyba Pana nowomowa? A może personifikacja?
Ja jak dotąd słyszałam tylko o zabawkach edukacyjnych. A już wciskanie
dzieciom do paszczy zabawek przeznaczonych dla zwierząt to naprawdę lekka
przesada w dobie przepisów unijnych, które wyraźnie określają, jakie składniki
nie mogą być zawarte w zabawkach dziecięcych(chociażby ftalany).
Jak mam wierzyć w Pana wiarygodność i w to, że produkty, które nam Pan poleca
to nie kwestia reklamy a naprawdę dobra naszych dzieci?