marlusia82
05.05.10, 09:31
Syn najchętniej spędzałby czas na rękach "przodem do świata". Od 3 dni
przeżywam koszmar - każda próba odłożenia kończy się takim płaczem-rykiem, że
dzieciak aż się zapowietrza (do tej pory nosiłam go czasami, ale po niedzieli
u rodziców tak się zmieniło). Nie interesuje go mata, leżaczek, nawet zabawy
na przewijaku, które bardzo lubił. Mam ochotę wyjść z trzaskając drzwiami i
zostawić małego ryczącego (ale to już inna historia).
Jakiś czas temu pisałam o tym, że o moim synu lekarze mówią, że jest miesiąc
do przodu z rozwojem (wiem, opinie są różne na ten temat). Niestety zaczynam
się niepokoić, bo zauważam spowolnienie tegoż rozwoju motorycznego. Mały ma
prawie 4 mieś a: nie przekręca się z pleców na brzuch i odwrotnie (jedynie na
boki jak mu się chce). Z brzucha na plecy przekręcał się, ale przestał. Na
brzuchu ładnie leży, ale szybko denerwuje się, że nie może doczołgać się do
zabawki, po którą sięga.
Co mam robić? Jak go aktywizować? Czym zajmować, żeby zapomniał o rękach i
ćwiczenia sprawiały mu przyjemność?
Proszę o radę! Mały waży 7,5kg - co będzie dalej???