ewatep
19.05.10, 00:05
Witam serdecznie, Pani Doktorze będąc z synem na rehabilitacji i rozmawiając
co mnie martwi pani rehabilitantka wspomniała mi o czymś takim jak integracja
sensoryczna SI. Tak więc trochę poczytałam i zastanawiam się czy zaobserwowane
rzeczy u mojego synka mogą świadczyć właśnie o tym że posiada zespół
integracji sensorycznej. Byłabym wdzięczna za pomoc w diagnozie naszego
przypadku, bo może ja jestem po prostu przewrażliwioną mamą, która nie ma
powodów do zmartwień. Dodam, że synek ma obecnie 11 m-cy.
To co u niego zaobserwowałam:
1. zdarza się, że zasypia kiwając głową na boki, jak był mniejszy bujał nóżkami
2. nie zaśnie bez pieluszki tetrowej
3. szczególnie przy usypianiu nie lubi jak się go dotyka
4. nie lubi zasypiać na rękach, zawsze się prężył i odpychał
5. szybko się denerwuje, po mimo, iż z natury jest radosnym, pogodnym i bardzo
uśmiechniętym dzieckiem
6. wysoki stan pobudzenia, jest strasznie żywy, nie usiedzi 5 min w spokoju
jak jest na podłodze. Pobawi się chwilę jakąś zabawką ale szybko ją porzuca na
rzecz innej
7. nie uczy się na "błędach" (ale to może jeszcze kwestia wieku), np jak
otwiera szufladę i przytnie sobie paluszki to nie rezygnuje z tej szuflady,
dalej chce się nią bawić, taka sytuacja może wystąpić kilkukrotnie podrząd a
on nie reaguje na to że właśnie przytrzasnął sobie palce
8. zaobserwowałam, że czasem wycisza się poprzez bujanie
9. nagłe napady złości, szczególnie w sytuacjach gdy coś jest nie po jego myśli
10. nie boi się głośnych dźwięków takich jak odkurzacz, suszarka, robot
kuchenny, wręcz przeciwnie jest nimi bardzo zainteresowany, tak jakby je lubił
(szczerze mnie to dziwi bo córka dla odmiany jak była mała to płakała na takie
dźwięki)
11. częsty i gwałtowny odruch wymiotny na nowo wprowadzane pokarmy ale to
zawsze łączyłam z tym, że jest alergikiem i w zasadzie nic poza mlekiem nie
je. Wydawało mi się, że te odruchy wymiotne wynikają z tego, że nie zna innych
smaków ale może się jednak mylę
12. prawie w ogóle nie płacze, no chyba, że płacz wynika ze złości lub z głodu
ale gdy się uderzy i to nawet mocno często nie ma reakcji, nie płacze (reakcja
niewspółmierna do sytuacji), jakby nie czół bólu
13. ma opóźnienie w rozwoju ruchowym. jest rehabilitowany pod kątem napięcia
mięśniowego i asymetrii od 3 m-ca życia, od urodzenia miał bardzo silne
przywodzenie rączek i nóżek do tułowia, wiecznie miałam problemy z jego
ubraniem, był tak sztywny, że nie można było mu wyprostować ani rączek ani
nóżek. Bardzo silnie zaciskał piąstki i paluszki u nóżek. Położony na brzuchu
prawie niemożliwością było zgięcie mu nóżek do postawy raczkowania. Zdarza mu
się tak blokować nóżki do tej pory, choć teraz raczej z niechęci wykonania
jakiegoś zadania. Pomimo rehabilitacji nie raczkuje tylko pełza. Na dodatek
pełza nieprzemiennie tylko asymetrycznie. Podciąga się dwoma rączkami (dodam,
że rączki nie są wyprostowane) i dociąga prawą nóżkę (prawą stronę miał
skróconą), lewa jest jakby bezwładna. Sam nie siada z pozycji leżącej.
Ułożenie ciała ma prawidłowe z leżenia do siadu i wystarczyło by tylko
wyprostować jedną albo drugą rączkę ale jakby nie umiał tego zrobić. Jak jest
w pozycji pół leżącej to się odepchnie i usiądzie. Na początku maja zaczął się
wspinać, początkowo przy łóżeczku teraz przy czym się da. O tyle mnie to
wszystko dziwi, bo wspinanie jego rozpoczęło się tak jakby od podciągania się
na rączkach, z moich obserwacji wynika, że ma bardzo silne ręce, to czemu nie
może utrzymać się przy raczkowaniu?? Dziwna sprawa też jest z tym
asymetrycznym pełzaniem bo jak się podciąga i czegoś dalej złapie to nóżki na
kolankach dosuwa naprzemiennie, czyli też to potrafi, więc czemu nie umie tego
wykorzystać chociażby przy pełzaniu?? Jak go obserwuję to mam wrażenie, że on
nie czuje równowagi. Kilkukrotnie padł jak kłoda.
14. jak stoi przy łóżeczku czy jakimś meblu to stoi na paluszkach
15. jest bardzo uparty, nie lubi jak się mu coś narzuca (ale to może akurat
cecha charakteru)
16. lubi się bujać, odkąd staje zaczął intensywnie podskakiwać, uwielbia jak
się go podrzuca do góry albo robi mu samolot, lubi jak się go odchyla do tyłu
17. często wydaje się tak zaangażowane w aktualnie wykonywaną czynność, że nie
zauważa niczego innego a przeszkodzenie mu w wykonywaniu tej czynności od razu
kończy się gwałtownym wybuchem złości, czasem nawet krzyku
18. obficie się ślini: ma tendencję do żucia odzieży, pościeli czy zabawek
19. ma częste, niczym nie uzasadnione napady złości
20. uwielbia huśtać się na huśtawce
21. do tej pory zaciska piąstki, nawet jeśli się nie stresuje a nie ma żadnej
zabawki w ręku
22. pręży nóżki (tak jakby je blokował, są sztywne), teraz już zdecydowanie
mniej dzięki rehabilitacji
23. w zasadzie do niedawna jak siedział w leżaczku krzyżował nóżki
24. jak był mały (szczególnie w pierwszym półroczu życia) bardzo mało spał w
ciągu dnia i sen był płytki
25. j.w. był nadmiernie spokojny, słabo reagował na bodźce słuchowe, był mało
ruchliwy dziecka. Ta ruchliwość zmieniła się w zasadzie dopiero jak zaczął pełzać
Mniej więcej to tyle co kojarzę, może coś pominęłam... Panie Doktorze i co Pan
o tym wszystkim sądzi??