Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna SI??

19.05.10, 00:05
Witam serdecznie, Pani Doktorze będąc z synem na rehabilitacji i rozmawiając
co mnie martwi pani rehabilitantka wspomniała mi o czymś takim jak integracja
sensoryczna SI. Tak więc trochę poczytałam i zastanawiam się czy zaobserwowane
rzeczy u mojego synka mogą świadczyć właśnie o tym że posiada zespół
integracji sensorycznej. Byłabym wdzięczna za pomoc w diagnozie naszego
przypadku, bo może ja jestem po prostu przewrażliwioną mamą, która nie ma
powodów do zmartwień. Dodam, że synek ma obecnie 11 m-cy.

To co u niego zaobserwowałam:
1. zdarza się, że zasypia kiwając głową na boki, jak był mniejszy bujał nóżkami
2. nie zaśnie bez pieluszki tetrowej
3. szczególnie przy usypianiu nie lubi jak się go dotyka
4. nie lubi zasypiać na rękach, zawsze się prężył i odpychał
5. szybko się denerwuje, po mimo, iż z natury jest radosnym, pogodnym i bardzo
uśmiechniętym dzieckiem
6. wysoki stan pobudzenia, jest strasznie żywy, nie usiedzi 5 min w spokoju
jak jest na podłodze. Pobawi się chwilę jakąś zabawką ale szybko ją porzuca na
rzecz innej
7. nie uczy się na "błędach" (ale to może jeszcze kwestia wieku), np jak
otwiera szufladę i przytnie sobie paluszki to nie rezygnuje z tej szuflady,
dalej chce się nią bawić, taka sytuacja może wystąpić kilkukrotnie podrząd a
on nie reaguje na to że właśnie przytrzasnął sobie palce
8. zaobserwowałam, że czasem wycisza się poprzez bujanie
9. nagłe napady złości, szczególnie w sytuacjach gdy coś jest nie po jego myśli
10. nie boi się głośnych dźwięków takich jak odkurzacz, suszarka, robot
kuchenny, wręcz przeciwnie jest nimi bardzo zainteresowany, tak jakby je lubił
(szczerze mnie to dziwi bo córka dla odmiany jak była mała to płakała na takie
dźwięki)
11. częsty i gwałtowny odruch wymiotny na nowo wprowadzane pokarmy ale to
zawsze łączyłam z tym, że jest alergikiem i w zasadzie nic poza mlekiem nie
je. Wydawało mi się, że te odruchy wymiotne wynikają z tego, że nie zna innych
smaków ale może się jednak mylę
12. prawie w ogóle nie płacze, no chyba, że płacz wynika ze złości lub z głodu
ale gdy się uderzy i to nawet mocno często nie ma reakcji, nie płacze (reakcja
niewspółmierna do sytuacji), jakby nie czół bólu
13. ma opóźnienie w rozwoju ruchowym. jest rehabilitowany pod kątem napięcia
mięśniowego i asymetrii od 3 m-ca życia, od urodzenia miał bardzo silne
przywodzenie rączek i nóżek do tułowia, wiecznie miałam problemy z jego
ubraniem, był tak sztywny, że nie można było mu wyprostować ani rączek ani
nóżek. Bardzo silnie zaciskał piąstki i paluszki u nóżek. Położony na brzuchu
prawie niemożliwością było zgięcie mu nóżek do postawy raczkowania. Zdarza mu
się tak blokować nóżki do tej pory, choć teraz raczej z niechęci wykonania
jakiegoś zadania. Pomimo rehabilitacji nie raczkuje tylko pełza. Na dodatek
pełza nieprzemiennie tylko asymetrycznie. Podciąga się dwoma rączkami (dodam,
że rączki nie są wyprostowane) i dociąga prawą nóżkę (prawą stronę miał
skróconą), lewa jest jakby bezwładna. Sam nie siada z pozycji leżącej.
Ułożenie ciała ma prawidłowe z leżenia do siadu i wystarczyło by tylko
wyprostować jedną albo drugą rączkę ale jakby nie umiał tego zrobić. Jak jest
w pozycji pół leżącej to się odepchnie i usiądzie. Na początku maja zaczął się
wspinać, początkowo przy łóżeczku teraz przy czym się da. O tyle mnie to
wszystko dziwi, bo wspinanie jego rozpoczęło się tak jakby od podciągania się
na rączkach, z moich obserwacji wynika, że ma bardzo silne ręce, to czemu nie
może utrzymać się przy raczkowaniu?? Dziwna sprawa też jest z tym
asymetrycznym pełzaniem bo jak się podciąga i czegoś dalej złapie to nóżki na
kolankach dosuwa naprzemiennie, czyli też to potrafi, więc czemu nie umie tego
wykorzystać chociażby przy pełzaniu?? Jak go obserwuję to mam wrażenie, że on
nie czuje równowagi. Kilkukrotnie padł jak kłoda.
14. jak stoi przy łóżeczku czy jakimś meblu to stoi na paluszkach
15. jest bardzo uparty, nie lubi jak się mu coś narzuca (ale to może akurat
cecha charakteru)
16. lubi się bujać, odkąd staje zaczął intensywnie podskakiwać, uwielbia jak
się go podrzuca do góry albo robi mu samolot, lubi jak się go odchyla do tyłu
17. często wydaje się tak zaangażowane w aktualnie wykonywaną czynność, że nie
zauważa niczego innego a przeszkodzenie mu w wykonywaniu tej czynności od razu
kończy się gwałtownym wybuchem złości, czasem nawet krzyku
18. obficie się ślini: ma tendencję do żucia odzieży, pościeli czy zabawek
19. ma częste, niczym nie uzasadnione napady złości
20. uwielbia huśtać się na huśtawce
21. do tej pory zaciska piąstki, nawet jeśli się nie stresuje a nie ma żadnej
zabawki w ręku
22. pręży nóżki (tak jakby je blokował, są sztywne), teraz już zdecydowanie
mniej dzięki rehabilitacji
23. w zasadzie do niedawna jak siedział w leżaczku krzyżował nóżki
24. jak był mały (szczególnie w pierwszym półroczu życia) bardzo mało spał w
ciągu dnia i sen był płytki
25. j.w. był nadmiernie spokojny, słabo reagował na bodźce słuchowe, był mało
ruchliwy dziecka. Ta ruchliwość zmieniła się w zasadzie dopiero jak zaczął pełzać

Mniej więcej to tyle co kojarzę, może coś pominęłam... Panie Doktorze i co Pan
o tym wszystkim sądzi??
    • mammajowa Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 19.05.10, 11:34
      gdzieś czytałam, że diagnozuje się po 3r.ż. dopiero zaburzenia si.

      polecam: www.integracjasensoryczna.org.pl/pl/co-to-jest-si
    • ewatep Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 20.05.10, 09:04
      Witam, Panie Pawle ponawiam prośbę o opinię naszego przypadku. Z góry dziękuję!!

      PS mammajowa dziękuję za podanie strony :)
      • ewatep Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 20.05.10, 13:11
        ewatep napisała:

        > Witam, Panie Pawle ponawiam prośbę o opinię naszego przypadku. Z góry dziękuję!
        > !
        >

        Dodam jeszcze kilka informacji, może okażą się istotne:
        Synek jest rehabilitowany, bo jak wspomniałam ma napięcie mięśniowe i asymetrię.
        Urodził się w 37 tyg z wagą 3500g. Od początku miał tendencje do trzymania
        główki w jednym kierunku i miał bardzo silne przywodzenie nóżek i rączek do
        tułowia oraz bardzo silnie zaciskał piąstki (do tej pory to robi
        ). Miał również wysoki poziom bilirubiny był początkowy naświetlany w
        inkubatorze a później w łóżeczku, nawet z powodu żółtaczki musieliśmy wrócić na
        tydzień do szpitala bo bilirubina wzrosła mu do 16,6. Po urodzeniu miał robione
        również USG główki z którego wynikało, że miał wylew w górnej granicy normy, ale
        wylew się wchłonął jedyną pozostałością jest dyskretna asymetria rogów przednich
        komód bocznych, lewa dyskretnie zaokrąglona.
        • baby00179 Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 20.05.10, 22:57
          Proszę Pani,
          nikt Pani nie powie co dolega Pani dziecku przez internet. Tak samo lekarz po
          nawet obszernym opisie objawów, na pewno nie zdiagnozuje Panią ani nikogo innego
          na wirtualnie forum, tylko skieruje do odpowiedniego specjalisty lub na badania.
          Dziecko musi zobaczyć ktoś, który jest zarówno fizjoterapeutą jak i terapeutą
          integracji sensorycznej. Tylko po obejrzeniu dziecka można cokolwiek stwierdzić.
          Pozdrawiam
          • ewatep Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 20.05.10, 23:20
            Witam,
            dziękuję za odpowiedź. Nie oczekuję "cudów" przez Internet proszę jedynie o
            kompetentną odpowiedź czy opisane prze ze mnie obserwacje dotyczące zachowań
            mojego dziecka są w jakimś stopniu niepokojące. Dziecko jest pod stałą opieką
            neurologa i nie omieszkam się go również o to spytać ale wizytę mamy dopiero za
            miesiąc a po rozmowie z naszą rehabilitantką moje myśli krążą wokół tematu.
            Jeśli jest Pani matką to na pewno sama rozumie, że człowiek martwi się o swoje
            dziecko jeśli zauważa niepokojące objawy. A mnie nie pokoi m.in., że 11 m-czne
            dziecko samo jeszcze nie siada, po mimo rehabilitacji, nie raczkuje tylko pełza
            i to na dodatek nadal asymetrycznie za to zaczął wstawać i coraz lepiej mu ta
            umiejętność wychodzi, choć tak jak już również wcześniej wspomniałam tu też
            kilka rzeczy które mnie niepokoi. Po to tak obszernie opisałam nasz przypadek
            żeby ktoś kto ma większe doświadczenie ode mnie w kwestii rozwoju dziecka mógł
            mi coś podpowiedzieć!! Bo być może nie ma wcale powodu do większej panika a może
            właśnie jest i powinnam się gdzieś zgłosić...
            Tak więc jeszcze raz proszę o odpowiedź osoby które byłyby w stanie mi coś
            rozsądnego poradzić!! Z góry dziękuję i również pozdrawiam
    • baby00179 Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 21.05.10, 02:01
      Pierwotnym problemem dziecka wygląda na to, że jest opóźnienie rozwoju
      psychomotorycznego . Nie ma sposobu ocenić jakie jest podłoże tego opóźnienia
      bez oceny wzorców ruchu, ich jakości, strategii motorycznych dziecka, jego
      kontaktu z otoczeniem, sposobu eksploracji otoczenia, sposobu realizacji poprzez
      zabawę. Wiemy dodatkowo od Pani, że u dziecka zdiagnozowano zaburzenie napięcia
      mięśniowego i asymetria. Teoretycznie zaburzenia rozwoju psychoruchowego może w
      zastępstwie zaburzyć przetwarzanie wrażeń sensorycznych z różnych układów
      zmysłów. To samo może się stać i na odwrót.Jest to naczynie połączone. Nie
      sposób ocenić jednak dziecka nie widząc go.
      Jeśli Pani chce na prawdę dostać rzeczową odpowiedz, dostanie ją Pani od
      wykwalifikowanej osoby, która zbada Pani dziecko na żywo.
      Jedyna sensowna odpowiedz i rada na forum jest taka: skoro zauważyła Pani pewne
      zachowania u swojego dziecka , które niepokoją, proszę porozmawiać z lekarzem
      dziecka na ten temat oraz szukać osoby, która mogłaby ocenić dziecko pod
      względem rozwoju sensomotorycznego.
    • ewatep Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 23.05.10, 11:02
      Witam ponownie serdecznie, szczególnie Pana Pawła!!
      Po raz drugi na tym forum (pierwszy raz jak mały miał 2 m-ce) szukam jakiejś
      pomocy w ocenia zaobserwowanych przeze mnie zachowań mojego dziecka i niestety
      po raz drugi nie uzyskałam żadnej odpowiedzi od Pana Pawła. Zastanawiam się czy
      moje pytania są po prostu banalne, głupie czy nie warte uwagi specjalisty :(.
      Oczywiście rozumiem, że nie ma Pan obowiązku odpowiadać na wszystkie pytania
      zadane na forum (zresztą jest to na stronie forum napisane) ale wydawało mi się
      że moje pytania nie są mniej ważne niż pytania innych mam, widocznie się mylę...

      Tak jak wcześniej wspominałam nie oczekuję diagnozy przez Internet czy syn może
      mieć integrację sensoryczną tylko czy to co robi jest w jakimś stopniu
      niepokojące?? W moim poście są również pytania dotyczące kwestii pełzania,
      raczkowania i siadania a to na pewno jest już w temacie!!


      Więc gdyby jednak był Pan Panie Pawle tak miły i poświęcił nam chwilkę bądź dwie
      będę dozgonnie zobowiązana!!

      Pozdrawiam
      • ewatep Do Pana Pawła!! 23.05.10, 11:05

        Witam ponownie serdecznie, szczególnie Pana Pawła!!
        Po raz drugi na tym forum (pierwszy raz jak mały miał 2 m-ce) szukam jakiejś
        pomocy w ocenia zaobserwowanych przeze mnie zachowań mojego dziecka i niestety
        po raz drugi nie uzyskałam żadnej odpowiedzi od Pana Pawła. Zastanawiam się czy
        moje pytania są po prostu banalne, głupie czy nie warte uwagi specjalisty :(.
        Oczywiście rozumiem, że nie ma Pan obowiązku odpowiadać na wszystkie pytania
        zadane na forum (zresztą jest to na stronie forum napisane) ale wydawało mi się
        że moje pytania nie są mniej ważne niż pytania innych mam, widocznie się mylę...

        Tak jak wcześniej wspominałam nie oczekuję diagnozy przez Internet czy syn może
        mieć integrację sensoryczną tylko czy to co robi jest w jakimś stopniu
        niepokojące?? W moim poście są również pytania dotyczące kwestii pełzania,
        raczkowania i siadania a to na pewno jest już w temacie!!


        Więc gdyby jednak był Pan Panie Pawle tak miły i poświęcił nam chwilkę bądź dwie
        będę dozgonnie zobowiązana!!
        • pawel.zawitkowski Re: Do Pana Pawła!! 23.05.10, 13:12
          Witam,
          Wszystko co Pani napisała jest w temacie, jak jednak Pani zauważy w moich dwóch
          zamieszczonych postach nie jest to chwila lub dwie :)
          W celu dodatkowych wyjaśnień zapraszam do gabinetu do mnie lub do kolegów i
          koleżanek po fachu.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
        • pawel.zawitkowski Re: Do Pana Pawła!! 29.05.10, 06:53
          ????????????????????
          Czekam z niecierpliwością na wiadomość, czy tym razem zaspokoiłem Pani
          oczekiwania...
          Pozdrawiam
          Paweł Z.
    • pawel.zawitkowski Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 23.05.10, 12:54
      Witam serdecznie, Pani Doktorze będąc z synem na rehabilitacji i rozmawiając co
      mnie martwi pani rehabilitantka wspomniała mi o czymś takim jak integracja
      sensoryczna SI.
      P.Z. Nie jestem lekarzem , fizjoterapeutą tak
      Tak więc trochę poczytałam i zastanawiam się czy zaobserwowane rzeczy u mojego
      synka mogą świadczyć właśnie o tym że posiada zespół integracji sensorycznej.
      Byłabym wdzięczna za pomoc w diagnozie naszego przypadku, bo może ja jestem po
      prostu przewrażliwioną mamą, która nie ma powodów do zmartwień. Dodam, że synek
      ma obecnie 11 m-cy.
      P.Z. Nie ma czegoś takiego jak zespół integracji sensorycznej. Si-Ayres to
      Szkoła terapii dzieci z zaburzeniami z zakresu spektrum integracji zmysłów.
      Zatem Pani syn nie posiada takiego zespołu.
      To co u niego zaobserwowałam:
      1. zdarza się, że zasypia kiwając głową na boki, jak był mniejszy bujał nóżkami
      P.Z. To się zdarza u wielu dzieci i nie oznacza zazwyczaj żadnych zaburzeń,
      szczególnie kiedy dzieje się to w trakcie zasypiania; to samo z bujaniem nóżkami
      2. nie zaśnie bez pieluszki tetrowej
      P.Z. Ponownie, wiele dzieci ma podobne nawyki i potrzeby. To ich sposób na
      wyciszenie, oddzielenie od bodźców z zewnątrz je „atakujących”. Celem jest
      zaśnięcie, a nadmiar bodźców lub ich po prostu istnienie mu przeszkadza. To nie
      świadczy o nadreaktywności. Granice normy pobudliwości i reaktywności są szerokie
      3. szczególnie przy usypianiu nie lubi jak się go dotyka
      P.Z. to samo co w pkt. 2.
      4. nie lubi zasypiać na rękach, zawsze się prężył i odpychał
      P.Z. Jak wyżej, może On właśnie tak ma, ze do zaśnięcia potrzebuje wyciszenia.
      Są też dzieci, które nie zasną inaczej niż na rekach rodzica.
      5. szybko się denerwuje, po mimo, iż z natury jest radosnym, pogodnym i bardzo
      uśmiechniętym dzieckiem
      P.Z. To sprawa cech osobniczych. Często słysząc podobne opisy pytamy się
      rodziców, czy któreś z nich jest szczególnie wrażliwe na bodźce, jakie, i jak na
      nie reagują. Czy żywo reagują na różne sytuacje, czy mają nawyki zamartwiania
      się na zapas, wyolbrzymiania problemów, czy przeciwnie – problem jest dla nich
      okazją do jego szybkiego rozwiązania i zajęcia się czymś pozytywnym. Trudno
      odnieść się też do określenia „szybko”. To bardzo subiektywne pojęcie. Dodatkowo
      uspokaja opis: „z natury jest radosnym, pogodnym i bardzo uśmiechniętym dzieckiem”

      6. wysoki stan pobudzenia, jest strasznie żywy, nie usiedzi 5 min w spokoju jak
      jest na podłodze. Pobawi się chwilę jakąś zabawką ale szybko ją porzuca na rzecz
      innej
      P.Z. Często obserwujemy dzieci przy małej ilości zabawek i w różnych stanach
      emocjonalnych. Reagują podobnie, ale zawsze również pytamy się czy dziecko miało
      długotrwałe silne bóle brzucha, refluks/ulewania, problemy z wypróżnianiem, i
      czy akurat nie jest to kolejny okres ząbkowania. To może być również związane z
      okresami osiągnięcia przez dziecko umiejętności przemieszczania się. To taki
      rodzaj czegoś co w późniejszym wieku nazywamy „szczenięcym / owczym pędem”. To
      również coś co określamy profilem emocjonalnym dziecka lub przyjaźniej
      „temperamentem” – czyli zespołem cech, które są właściwe dla niego samego i
      charakteryzują rytuały dziecka, strategie zachowania, napęd do zdobywania nowych
      umiejętności, stosunek do otoczenia, zadań, sytuacji, siebie samego i ludzi z
      którymi przebywa
      7. nie uczy się na "błędach" (ale to może jeszcze kwestia wieku), np jak
      otwiera szufladę i przytnie sobie paluszki to nie rezygnuje z tej szuflady,
      dalej chce się nią bawić, taka sytuacja może wystąpić kilkukrotnie pod rząd a on
      nie reaguje na to że właśnie przytrzasnął sobie palce
      P.Z. To niestety również jest cecha małych dzieci i trudno tu mówić o
      umiejętności uczenia się na błędach, ale przy dokładnym poznaniu dziecka może
      się okazać elementem, który należałoby obserwować, ale starając się tak
      zmodyfikować sytuację, by młodemu wzmocnić sygnał o niepoprawności takiego
      zachowania (np. ostrzeganie lub dezaprobata). Może tez być tak, ze to właśnie
      nasza reakcja wzmaga w dziecku chęć zrobienia tego czegoś – i to już jest
      zupełnie normalne
      8. zaobserwowałam, że czasem wycisza się poprzez bujanie
      P.Z. To może być zupełnie normalna strategia wyciszania się, może tez być
      elementem całości j.w.
      9. nagłe napady złości, szczególnie w sytuacjach gdy coś jest nie po jego myśli
      P.Z. to akurat jest najzupełniej normalne zachowanie i raczej bym się z tego
      cieszył choć to uciążliwe.
      10. nie boi się głośnych dźwięków takich jak odkurzacz, suszarka, robot
      kuchenny, wręcz przeciwnie jest nimi bardzo zainteresowany, tak jakby je lubił
      (szczerze mnie to dziwi bo córka dla odmiany jak była mała to płakała na takie
      dźwięki)
      P.Z. Ma Pani akurat okazję do doświadczenia czegoś co się nazywa „zmiennością
      osobniczą”. Jedne dzieci to lubią, inne nie, jedne rozwijają się skokowo wolno,
      drugie szybko, a inne powoli i systematycznie. Odgłosy, które Pani wymieniła nie
      są czymś niezwykłym i nie zachodzi tu konieczność bania się o reakcję Pani syna.
      Bardziej zastanowiłbym się nad reakcją Pani córki.
      11. częsty i gwałtowny odruch wymiotny na nowo wprowadzane pokarmy ale to zawsze
      łączyłam z tym, że jest alergikiem i w zasadzie nic poza mlekiem nie je.
      Wydawało mi się, że te odruchy wymiotne wynikają z tego, że nie zna innych
      smaków ale może się jednak mylę
      P.Z. O! i tu zaczyna się prawdziwe rozpoznanie. Szukamy zawsze przyczyn, po
      objawach owszem, ale ważniejsze sa mechanizmy, które prowadzą do, niż to co się
      dzieje. Częste „zdarzenia wymiotne” są niemiłe i prowadzą do nadwrażliwości
      śluzówki przełyku i gardła, to może powodować rozdrażnienie (np. jeżeli często
      dochodzi do lekkiego cofania się treści pokarmowej do przełyku. Tego nie widać
      oprócz nagłych „napadów” niepokoju, złości, płaczu, postękiwania- często rodzice
      opisują to jak Pani: „szybko się denerwuje, choć jest raczej radosny: itp.), lęk
      dziecka, a raczej stan alertu – co często rodzice określają jako „pobudzenie”,
      „rozdrażnienie”, „brak umiejętności skoncentrowania się na jednej czynności”,
      nawet „trudności z koncentracją wzroku”, itp.)
      12. prawie w ogóle nie płacze, no chyba, że płacz wynika ze złości lub z głodu
      ale gdy się uderzy i to nawet mocno często nie ma reakcji, nie płacze (reakcja
      niewspółmierna do sytuacji), jakby nie czół bólu
      P.Z. Znaczy płacze kiedy w jego mniemaniu ma powód (złość, głód). Brak płaczu
      kiedy się uderzy – trzeba to obserwować, choć często spotykamy takie dzieciaki.
      Poziom odczuwania można zbadać w prosty sposób i może to zrobić Pani Pediatra.
      13. ma opóźnienie w rozwoju ruchowym. jest rehabilitowany pod kątem napięcia
      mięśniowego i asymetrii od 3 m-ca życia, od urodzenia miał bardzo silne
      przywodzenie rączek i nóżek do tułowia, wiecznie miałam problemy z jego
      ubraniem, był tak sztywny, że nie można było mu wyprostować ani rączek ani
      nóżek. Bardzo silnie zaciskał piąstki i paluszki u nóżek. Położony na brzuchu
      prawie niemożliwością było zgięcie mu nóżek do postawy raczkowania. Zdarza mu
      się tak blokować nóżki do tej pory, choć teraz raczej z niechęci wykonania
      jakiegoś zadania. Pomimo rehabilitacji nie raczkuje tylko pełza. Na dodatek
      pełza nieprzemiennie tylko asymetrycznie. Podciąga się dwoma rączkami (dodam, że
      rączki nie są wyprostowane) i dociąga prawą nóżkę (prawą stronę miał skróconą),
      lewa jest jakby bezwładna. Sam nie siada z pozycji leżącej. Ułożenie ciała ma
      prawidłowe z leżenia do siadu i wystarczyło by tylko wyprostować jedną albo
      drugą rączkę ale jakby nie umiał tego zrobić. Jak jest w pozycji pół leżącej to
      się odepchnie i usiądzie. Na początku maja zaczął się wspinać, początkowo przy
      łóżeczku teraz przy czym się da. O tyle mnie to wszystko dziwi, bo wspinanie
      jego rozpoczęło się tak jakby od podciągania się na rączkach, z moich obserwacji
      wynika, że ma bardzo silne ręce, to
      • pawel.zawitkowski Re: Panie doktorze czy to Integracja Sensoryczna 23.05.10, 12:57
        Pani Post był najdluższy chyba w historii tego Forum
        Nie zmieściło się wszystko w jednej odsłonie, zatem poniżej druga czesć :)

        13. ma opóźnienie w rozwoju ruchowym. jest rehabilitowany pod kątem napięcia
        mięśniowego i asymetrii od 3 m-ca życia, od urodzenia miał bardzo silne
        przywodzenie rączek i nóżek do tułowia, wiecznie miałam problemy z jego
        ubraniem, był tak sztywny, że nie można było mu wyprostować ani rączek ani
        nóżek. Bardzo silnie zaciskał piąstki i paluszki u nóżek. Położony na brzuchu
        prawie niemożliwością było zgięcie mu nóżek do postawy raczkowania. Zdarza mu
        się tak blokować nóżki do tej pory, choć teraz raczej z niechęci wykonania
        jakiegoś zadania. Pomimo rehabilitacji nie raczkuje tylko pełza. Na dodatek
        pełza nieprzemiennie tylko asymetrycznie. Podciąga się dwoma rączkami (dodam, że
        rączki nie są wyprostowane) i dociąga prawą nóżkę (prawą stronę miał skróconą),
        lewa jest jakby bezwładna. Sam nie siada z pozycji leżącej. Ułożenie ciała ma
        prawidłowe z leżenia do siadu i wystarczyło by tylko wyprostować jedną albo
        drugą rączkę ale jakby nie umiał tego zrobić. Jak jest w pozycji pół leżącej to
        się odepchnie i usiądzie. Na początku maja zaczął się wspinać, początkowo przy
        łóżeczku teraz przy czym się da. O tyle mnie to wszystko dziwi, bo wspinanie
        jego rozpoczęło się tak jakby od podciągania się na rączkach, z moich obserwacji
        wynika, że ma bardzo silne ręce, to czemu nie może utrzymać się przy
        raczkowaniu?? Dziwna sprawa też jest z tym asymetrycznym pełzaniem bo jak się
        podciąga i czegoś dalej złapie to nóżki na kolankach dosuwa naprzemiennie, czyli
        też to potrafi, więc czemu nie umie tego wykorzystać chociażby przy pełzaniu??
        Jak go obserwuję to mam wrażenie, że on nie czuje równowagi. Kilkukrotnie padł
        jak kłoda.
        P.Z. Tutaj musiałbym zobaczyć młodego, bo jak widać nie jest to kwestia oceny
        ilościowej (co robi?), tylko jakościowej (jak robi?). Pani opis niestety tutaj
        nic nie pomoże. Ma 11 miesięcy. Z czego wynika jego tempo i kolejność zdobywania
        różnych umiejętności – trudno powiedzieć, bo przyczyny nie muszą być związane z
        jakimiś deficytami lub uszkodzeniami w obszarze oun. Przyczyny mogą być związane
        z normalnymi przypadłościami pediatrycznymi, np. dzieci, które mają silne
        ulewania nie lubią zazwyczaj leżeć na brzuchu, obracać się i ruszać prze
        pierwsze kilka miesięcy swego życia, a po osiągnięciu wystarczającej dojrzałości
        od razu chcą się pionizować do stania. Sztywnośc z początku życia może wynikać z
        podobnych przyczyn, podobnie awersja do obrotów, a przez to opóźnienie w
        nabywaniu umiejętności siadania i czworakowania. Potem już jest o tyle za późno,
        ze dziecko ma już większe „ambicje” i priorytety  stawać
        14. jak stoi przy łóżeczku czy jakimś meblu to stoi na paluszkach
        P.Z. To normalne kiedy dziecko zaczyna stawać
        15. jest bardzo uparty, nie lubi jak się mu coś narzuca (ale to może akurat
        cecha charakteru)
        P.Z. Najprawdopodobniej, co również wyjaśnia kilka innych punktów Pani postu
        16. lubi się bujać, odkąd staje zaczął intensywnie podskakiwać, uwielbia jak się
        go podrzuca do góry albo robi mu samolot, lubi jak się go odchyla do tyłu
        P.Z. Normalne
        17. często wydaje się tak zaangażowane w aktualnie wykonywaną czynność, że nie
        zauważa niczego innego a przeszkodzenie mu w wykonywaniu tej czynności od razu
        kończy się gwałtownym wybuchem złości, czasem nawet krzyku
        P.Z. W samym tym zachowaniu trudno doszukać się czegokolwiek niepokojącego.
        Miałem ten sam problem.
        18. obficie się ślini: ma tendencję do żucia odzieży, pościeli czy zabawek
        P.Z. Albo ząbkowanie, albo cofanie się treści żołądkowej do przełyku.
        19. ma częste, niczym nie uzasadnione napady złości
        P.Z. Już opisywałem
        20. uwielbia huśtać się na huśtawce
        P.Z. Dużo za wcześnie jak na jego dojrzałość, ale to raczej wskazówka dla
        Państwa. Niemowlęta uwielbiają się czasem przestymulować. Trochę mi się to nie
        zgadza z Pani odczuciem, ze młody „nie czuje równowagi”
        21. do tej pory zaciska piąstki, nawet jeśli się nie stresuje a nie ma żadnej
        zabawki w ręku
        P.Z. Musiałbym to zobaczyć. Ważne jest jak, a nie czy.
        22. pręży nóżki (tak jakby je blokował, są sztywne), teraz już zdecydowanie
        mniej dzięki rehabilitacji
        P.Z. To zależy w jakiej sytuacji i pozycji, przy jakiej funkcji. Musiałbym to
        zobaczyć
        23. w zasadzie do niedawna jak siedział w leżaczku krzyżował nóżki
        P.Z. Do niedawna, teraz nie. Musiałbym to zobaczyć
        24. jak był mały (szczególnie w pierwszym półroczu życia) bardzo mało spał w
        ciągu dnia i sen był płytki
        P.Z. Wróciłbym do poprzednich opisów przypadłości pediatrycznych cechujących
        okres niemowlęctwa. Często to one SA powodem takich zachowań.
        25. j.w. był nadmiernie spokojny, słabo reagował na bodźce słuchowe, był mało
        ruchliwy dziecka. Ta ruchliwość zmieniła się w zasadzie dopiero jak zaczął pełzać
        P.Z. Przepraszam, czy część tego wpisu Pani kopiowała z innego kawałka tekstu:
        „był mało ruchliwy dziecka”?
        Tutaj musiałbym mieć więcej informacji, najlepiej w rozmowie, kiedy mógłbym na
        bieżąco zadawać pytania wyjaśniające pewne szczegóły, doprecyzowujące itp.
        Napisała Pani wcześniej, że młody: „nie boi się głośnych dźwięków takich jak
        odkurzacz, suszarka, robot kuchenny, wręcz przeciwnie jest nimi bardzo
        zainteresowany, tak jakby je lubił …”. Musiałbym doprecyzować Pani opis bym mógł
        bardziej precyzyjnie Pani odpowiedzieć
        Dodam jeszcze kilka informacji, może okażą się istotne:
        Synek jest rehabilitowany, bo jak wspomniałam ma napięcie mięśniowe i asymetrię.
        Urodził się w 37 tyg z wagą 3500g. Od początku miał tendencje do trzymania
        główki w jednym kierunku i miał bardzo silne przywodzenie nóżek i rączek do
        tułowia oraz bardzo silnie zaciskał piąstki (do tej pory to robi). Miał również
        wysoki poziom bilirubiny był początkowy naświetlany w inkubatorze a później w
        łóżeczku, nawet z powodu żółtaczki musieliśmy wrócić na tydzień do szpitala bo
        bilirubina wzrosła mu do 16,6. Po urodzeniu miał robione również USG główki z
        którego wynikało, że miał wylew w górnej granicy normy, ale wylew się wchłonął
        jedyną pozostałością jest dyskretna asymetria rogów przednich komód bocznych,
        lewa dyskretnie zaokrąglona.
        P.Z. Cały ten opis, mimo że nad wyraz wyczerpujący, nie wystarcza jednak by
        ocenić dziecko i podpowiedzieć Pani jaka może być istota pani niepokojów
        dotyczących rozwoju dziecka. Wymieniłem szereg możliwości. Z trudem można by je
        było powiązać z zaburzeniami z obszaru czucia, innych zmysłów i mechanizmów
        integracyjnych, chociaż przy bliższym poznaniu dziecka tego nie wykluczam

        Mam nadzieję, że choć trochę przybliżyłem Pani temat, choć zdaję sobie sprawę,
        ze problemu to nie rozwiązuje.
        Przybliżenie tematu rozumiem jako wykazanie, że istnieje szereg, cała gama
        mechanizmów, które mogły lec u podstaw takich właśnie zachowań i cech Pani synka.
        Zawsze w takich przypadkach polecamy wizytę u specjalisty, niemniej dokładny
        wywiad pediatryczny byłby tu priorytetem, a dopiero po nim wywiad u neurologa,
        jeżeli wcześniejsza wizyta u pediatry nie rozwiałaby Pani niepokojów.
        Pozdrwiam
        Paweł Zawitkowski
Pełna wersja