Reakcja na inne dzieci

17.06.10, 15:45
Witam!
Jestem mama 20-miesięcznego chłopca i od pewnego czasu niepokoi mnie jego reagowanie na inne dzieci. Otóż Maly lubi dzieci, ale ... tylko z daleka... Kiedy któreś próbuje go dotknąć, zaczyna się płacz. Uwielbia patrzeć na dzieci, śmieje się do nich, ale wszystko z pewnej odległości. W ogóle nie lubi być dotykany przez obcych. Czytałam o takich reakcjach w kontekście autyzmu i stad moj niepokój. Zaznaczam, ze nie zauważyłam u niego żadnych innych zaburzeń autystycznych, tylko ta "niedotykalskosc" mnie niepokoi. Czy słusznie?
    • niebioska Re: Reakcja na inne dzieci 17.06.10, 15:56
      ja bym się niepokoiła, gdyby dziecko lubiło być dotykane przez obcych...
      • koolka30 Re: Reakcja na inne dzieci 17.06.10, 16:09
        No tak:) W sumie obcy mnie tak nie martwią, jak inne dzieci...;) Tzn.
        nie zauważyłam, żeby inne dzieci w naszym otoczeniu reagowaly lekiem na
        dotyk innych dzieci. Najczestsza reakcja to zaciekawienie, a moj wpada
        w rozpacz... Nie wiem czy to kwestia usposobienia, charakteru, czy może
        jednak powód do niepokoju...?
        • niebioska Re: Reakcja na inne dzieci 17.06.10, 21:20
          ja bym się nie niepokoiła. ale mówię to jako osoba, która wiedzę o autyzmie ma
          znikomą. i jako osoba, która w dzieciństwie prosiła mamę, żeby nie kazała jej
          wychodzić na podwórko do dzieci :). wbrew obawom mamy wyrosłam na osobę dość
          towarzyską. po prostu miałam taki okres w życiu, dodatkowo byłam nieśmiała.
          było, minęło.

          a tak poza tym - zapytaj może na forum "wychowanie bez porażek", bo to temat
          raczej dla psychologa niż dla fizjoterapeuty.
          • koolka30 Re: Reakcja na inne dzieci 17.06.10, 23:19
            Dzięki za odpowiedź:) Zapytam jeszcze tam:)
    • klarci Re: Reakcja na inne dzieci 18.06.10, 00:39
      znam takie dzieci, które nie są dotkniete autyzmem - mam nadzieję,
      że Cię to uspokoi :)
      natomisat jeżeli masz jeszcze inne powody do niepokoju (zapoznaj się
      z objawami), to po prostu przejdź się z dzieckiem do psychologa.
      ale z tego co piszesz to tylko jedna sytuacja, więc wątpię, żeby
      było to związane z autyzmem
Pełna wersja