mmala6
27.06.10, 23:13
Panie Pawle, mój pięciolatek miał złamaną kość piszczelową i 5 tyg
nosił gips do połowy uda. Gips mu zdjęli w piątek, kość ładnie się
zrosła. Lekarz w szpitalu powiedział, że nie potrzebna jest żadna
rehabilitacja i że syn ma nogi przez parę dni nie obciążać za bardzo.
Młody chodzi tak jakby miał dalej gips, tak samo trzyma tę nogę. Nie
zgina jej w kolanie, twierdzi, że boli ale nie wiem czy to prawdziwy
ból fizyczny czy 'zesztywniały' staw. Dzisiaj zaczął stawiać stopę
prosto a nie pod kątem 45 stopni, tak jak w gipsie. Oczywiście chodzi
bez kul, nie patrzy na nie odkąd zdjęto mu gips. Czy mamy czekać aż
sam sobie jakoś tę nogę rozrusza? czy mogę mu jakoś pomóc? On chciałby
już jeździć na rowerze i biegać;-)jak długo, mniej więcej, będzie
dochodził do dawnej sprawności?