Dodaj do ulubionych

9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczkuje

13.08.10, 16:07
Witam Panie Pawle jak w temacie. Chodzimy na rehabilitacje, ale moja córcia
jest oporna i nie chce ćwiczyć. Do 6 m-ca nie cierpniała leżeć na brzuchu,
poza tym miała asymetrię - rehabilitowana. wiem, że napewno powinna już
siedzieć chociaż, ale posadzona chwieje się na boki. Trochę pełza, ale tylko
na boki. Jak jej pomóc?
Obserwuj wątek
    • pawel.zawitkowski Re: 9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczk 13.08.10, 17:18
      Witam,
      czy już wysyłała Pani podobny post gdzieś indziej, nie potrafię oprzeć się
      wrażeniu, że jest "posklejany". Nic by się przecież nie stało, gdyby nie odbiło
      się to na "jasności" przekazu... To trochę utrudnia mi ustosunkowanie się do
      Pani pytania. Nie do końca też rozumiem termin "pełzanie na boki".
      Pani córa jest rehabilitowana. Ma Pani idealną sytuację, kiedy może Pani swoje
      niepokoje skonsultować z kimś, kto córę Pani zna: Jej możliwości, uwarunkowania
      rozwoju, ograniczenia, perspektywy...
      Na pewno pomaga Jej Pani uczęszczając na rehabilitację, a rozumiem, że takowa
      jest nadal zalecana.
      W przypadku, kiedy w grę wchodzi leczenie, usprawnianie konkretnego dziecka z
      konkretnego powodu, zanim poleciłbym konkretne postępowanie powinienem
      przynajmniej raz lub dwa spotkać się z dzieckiem i je poznać. Jak już
      wspomniałem, korzystając z idealnej wprost sytuacji, w której może Pani liczyć
      na fachową opiekę i doradztwo na wyciągnięcie ręki, pozwolę sobie polecić Pani
      zwrócenie się z tym pytaniem do prowadzącego terapeuty. To - proszę mi wierzyć -
      najbardziej racjonalne i komfortowe rozwiązanie.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
    • kj-78 Re: 9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczk 15.08.10, 09:44
      Moja nie rehabilitowana (nikt nie widzial potrzeby, napiecie
      miesniowe w normie)na brzuch zaczela sie przekrecac w wieku 7
      miesiecy, nie pelzala wcale, raczkowac zaczela w wieku 11 miesiecy
      (do tego wieku sie nie przemieszczala), teraz ma 13 i umie sama
      siadac od jakis 2 tygodni, zaczela tez wstawac przy meblach.
      Pediatra kategorycznie kazala dac dziecku spokoj i pozwolic rozwijac
      sie samodzielnie, bo normy wiekowe dla tych umiejetnosci sa bardzo
      szerokie. Tak wiec nie porownuje corki z biegajacymi 10-
      miesieczniakami, nie mecze rehabilitacja i ciesze sie kazdym malym
      postepem :)
      --
      [url=https://www.suwaczki.com/][img]
      https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png[/img][/url]
      Jestem w ciazy - czekamy na styczniowe malenstwo :)
        • kasienka-5 Re: 9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczk 15.08.10, 20:24
          witam, moje bliźniaki z kolei są rehabilitowane od 5 miesiąca życia. Teraz maja
          15 miesięcy i nadal nie siedzą, nie raczkują, zdarza im się także nie trzymać
          główki. Jedynym efektem rehabilitacji jest to , że przekręcają się na boki, na
          brzuszek i plecki. Dodam, że rehabilitowane są codziennie.
            • kasienka-5 Re: 9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczk 17.08.10, 21:58
              dzieci sa z 34 tc, urodzone przez cc z powodu zagrazajacej zamartwicy
              plodu.Dostaly 7-8, i 8-9 punktów. Nie miały żadnych wylewów, usg główki bez
              zmian.powtarzane w 4 miesiącu i 12 nadal bez zmian.Dzieci były w inkubatorze
              tylko 4 godz bo same oddychały. Także nie było powodow do niepokoju. w tym
              momencie jestesmy w trakcie diagnozowania. Jedni lekarze mówią, że to mózgowe
              porażenie dziecięce, inni mówią, że za wczesnie na wyrokowanie i, że to objaw
              wczesniactwa
              • pawel.zawitkowski Re: 9,5 miesiąca nie siedzi, nie siada, nie raczk 18.08.10, 00:34
                Mam nadzieję, że wyniki badań będą dla Państwa pozytywne, a dzieciaki prezentują
                jedynie jedną z wielu strategii rozwojowych wynikających z niedojrzałości
                urodzeniowej i różnic osobniczych w rozwoju.

                Do każdego dziecka, szczególnie kiedy mamy się na jego temat wypowiadać
                wirtualnie, warto podchodzić indywidualnie. nasze jednostkowe doświadczenia mogą
                nie mieć żadnego przełożenia na stan i perspektywy innych dzieci, nawet jeżeli
                mieszkają 2 ulice dalej lub ich dziadkowie chodzili do tej samej szkoły.
                Obserwujemy też często zastanawiająco znaczące różnice w tempie, jakości i
                charakterystyce rozwoju bliźniąt.

                Dlatego staram się unikać generalizowania zaleceń i ocen kiedy tylko mogę lub
                powinienem.

                Pozdrawiam
                Paweł Z.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka