kubek raz jeszcze

01.09.10, 22:10
Panie Pawle,
czy roczne dziecko może pić z butelki z "dziubkiem" - takiej jak są czasami
sprzedawane wody mineralne w wersji sport?
Karmię piersią a inne płyny np wodę w domu podaję łyżeczką albo ze zwykłego
kubka.
Problem pojawił się wczoraj kiedy mała poszła do klubu maluszka i panie
kategorycznie odmówiły pojenia łyżeczką/kubeczkiem na rzecz niekapka. Na
niekapek oczywiście się nie zgodziłam (zresztą mała i tak nie potrafi z niego
pić).
Z bidonu niestety nie potrafi pic i pozostała jedynie butelka z "dziubkiem" z
którą małą sobie nieźle radzi.
Czy taka butelka nie jest szkodliwa dla zgryzu dziecka?
    • pawel.zawitkowski Re: kubek raz jeszcze 02.09.10, 07:27
      Witam,
      poza butelką i niekapkiem jest jeszcze kilak możliwości.
      Po pierwsze,
      - Jeżeli Panie nie respektują życzeń rodziców to trzeba zmienić Panie, albo
      przypomnieć im, że to One są dla Państwa, a nie odwrotnie
      - dziecko roczne powinno uczyć się pić z kubka, a w warunkach "wojennych", kiedy
      wyjeżdżają Państwo na wycieczkę, albo - jak w tym przypadku - jakiejś Pani
      szkoda narażać jej garsonki na zalanie soczkiem, można użyć kubka 360 stopni
      LOVI na przykład
      - przyzwyczajanie do ssania z rurki ma charakter "edukacyjny". Edukacyjny jeżeli
      chodzi o regulację oddychania, pracy mięśni ust, policzków, innych
      uczestniczących w piciu. To można i warto robić "obocznie". Od czasu do czasu
      również można popić z takiej butelki o jakiej Pani napisała, to dziecka nie
      zabije, ALE...
      Podstawą jednak jest picie z kubka i do tego powinniśmy dążyć. Jak wspomniałem
      wyżej są kubki (jak 360 stopni), które pozwalają oszczędzić "garsonkę" Pani w
      klubie maluszka, a w domu może Pani podawać płyny z tegoż kubka bez pokrywy lub
      z innego lekkiego kubka, tak by dziecko miało możliwość samodzielnego trzymania
      tychże.
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • magnes1978 Re: kubek raz jeszcze 02.09.10, 18:19
        Dziękuję za szybką odpowiedź.
        Mała w domu pije ze zwykłęgo kubeczka tyle, że rozlewa i trzeba ją przebierać
        po każdym pojeniu.
        Jakoś nie może zaskoczyć z Lovi 360 bo tu niestety trzeba zassać aby coś
        poleciało a ona jest przyzwyczajona ze przechyli i poleci....

        Pozostaje nam trenować albo z Lovi albo z rurką - a puki się nie nauczy
        zostanie ta nieszczęsna butelka z dziubkiem, która mam chociaż nadzieję jest
        trochę mniej szkodliwa niż zwykły niekapek (który zapewne też nie zabija:).
        Pozdrawiam

        • pawel.zawitkowski Re: kubek raz jeszcze 02.09.10, 20:34
          :)
          No właśnie cąła zabawa polega na tym, ze jeżeli kubek Lovi 360 się przechyli to
          jednak coś kapnie :)
          Tak do końca on nie jest "niekapiący"... póki co w każdym razie...
          Paweł
          • magnes1978 Re: kubek raz jeszcze 06.09.10, 21:52


            > :)
            > No właśnie cąła zabawa polega na tym, ze jeżeli kubek Lovi 360 się przechyli to
            > jednak coś kapnie :)

            z tego co my mamy nie kapie - dopiero gdy mała nim rzuci coś się wyleje:)

            Ale nie dlatego pisze - po weekendzie prób pełen sukces - picie z kubka lovi 360 mala opanowała do perfekcji teraz nawet biegnąc potrafi się z niego napić:)

            Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za radę.

            PS. efekt uboczny - próbuje odwracać do góry dnem zwykły kubeczek.....o skutkach pisała nie będę:)))))


            • klarci Re: kubek raz jeszcze 06.09.10, 22:22
              hehe, no właśnie ja mam z koleji problem z bidonem, bo młody chce go przechylać tak jak butlę i wtedy nic mu nie leci, więc się denerwuje ;)
              • klarci Re: kubek raz jeszcze 06.09.10, 22:28
                Aha, Magnez, mój mąż wynalazł podobno skuteczny sposób na naukę picia z bidonu - może się przyda :)
                bierzesz normalna słomkę, wkładasz do kubka z sokiem, zanim wyjmiesz, górę zatykasz pacem, dół słomki wpładasz do paszczy ;), i odtykasz słomkę. po 1-2 razach dzicko powinno zacząć lekko ssać słomkę. jak tak się stanie, to po kilku powtórzeniach, możesz już podać normalnie kubek ze słomką i instruować, że ma ciągnąć ;)
                dodam jeszcze, że dużo zależy jaki masz bodon. synek z bidonu canpolu pije bez problemu (no pomijając co przekrzywianie ;)), ale juz z TT nie daje rady.
                • scarlet_s Re: kubek raz jeszcze 12.09.10, 22:56
                  A ja nauczyłam dzieci w wieku 6 miesięcy bez żadych ceregieli. Tak małe dziceci mają odruch ssania i automatycznie umieją pić przez słomke. Moje dzieci więc od maleńka są słomkowe. Tylko musiałam nauczyć, żeby nie przyciskać kartonika z soczkiem, :)
            • jul-kaa Re: kubek raz jeszcze 07.09.10, 11:49
              magnes1978 napisała:

              > Ale nie dlatego pisze - po weekendzie prób pełen sukces - picie z kubka lovi 3
              > 60 mala opanowała do perfekcji teraz nawet biegnąc potrafi się z niego napić:)

              Nie pozwalaj dziecku pic kiedy biegnie!
            • vangie Re: kubek raz jeszcze 07.09.10, 20:52
              taa... niekapki rozbestwiaja dzieci- moj to sie przy probie picia ze zwyklego kubeczka topi niemalze ;)
              a z lovi 360 pije, z bidonu tez zalapal po dwoch dniach chyba
              a zwykly kubeczek- wlewam mu tam po lyczku a i tak potem do przebrania jest
              • klarci Re: kubek raz jeszcze 12.09.10, 23:27
                vangie napisała:

                > taa... niekapki rozbestwiaja dzieci

                no właśnie z tego powodu zrezygnowałam z Lovi 360, tym bardziej, że do najtańszych nie należy :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja