marchewkowa77
04.11.10, 17:57
Panie Pawle. Bardzo proszę mnie poinstruować. Byłam wczoraj z moim 4,5 miesięcznym dzieckiem u neurologa (pediatra doradziła konsultację, bo mała w wieku 4 miesięcy podciągana do siadania nie trzymała główki). Pani neurolog powiedziała, że mała ma zbyt duże napięcie barkowe i że jest nieprawidłowo kładziona na brzuszku - powinna leżeć tak, aby leżeć na przedramionach. Do tej pory nie zwracałam uwagi na to jak malutka leży - leżała trzymając rączki tak jak jej wygodnie - przeważnie "pływając", "wiosłując" rączkami lub wyciągając przed siebie w kierunku zabawek. Jak powiedziałam o tym lekarce to odpowiedziała, że w żadnym wypadku nie może tak leżeć, jedynie tak jak ona zaleca czyli podparta na przedramionach. No i od wczoraj tak robię, ale.... moje dziecko chwilę tak poleży i chce wyciągać rączki do zabawek, które przed nią leżą, chce machać rączkami na boki (dalej "wiosłować"). Moim skromnym zdaniem to bez sensu, mam wrażenie, jakbym blokowała w ten sposób rozwój własnego dziecka. Czy ja naprawdę nie mogę jej pozwolić na takie spontaniczne machanie rączkami?
Drogie mamy, bardzo was przepraszam, ale pytanie to kieruję bezpośrednio do Pana Pawła lub do osób, które mają "coś" wspólnego z fizjoterapią i rehabilitacją. To, że wasze własne dzieci kładziecie po swojemu i na luzie to miłe, ale mi zalezy jednak na fachowej poradzie. W przypadku napięcia mięśniowego odpowiednie kładzenie dziecka to jednak ważna sprawa i porady w stylu "ja moje dziecko od początku kładłam tak jak mu było wygodnie" w niczym mi nie pomogą.
Będę wdzięczna za odpowiedź.