lila13.3
19.11.10, 19:19
Witam!
Mój syn ma 5 miesięcy i trzy tygodnie,urodzony o czasie sn,10pkt Apgar.Jego rozwój u mnie nie budził nigdy zastrzeżeń,moim zdaniem rozwija się prawidłowo,nie za szybko,nie za wolno.Umiejętności synka na dzień dzisiejszy:bardzo ładnie bawi się zabawkami,przekłada z ręki do ręki,ogląda,potrząsa,uderza o podłoże;śledzi poruszające się osoby,przedmioty,dość długo skupia uwagę,bada twarz mamy dotykiem;)czasem bawi się stopami,przekręca się na boki,z pleców na brzuch i odwrotnie,pełza,staje na kolankach jakby próbując raczkować,sięga po zabawki,podpełza do tych,które lężą dalej;kręci się wokół osi,ogólnie na brzuchu spędza teraz większość casu,mało" gada",rozgadany był w 3 mscu,teraz mniej,rzadko się śmieje,częściej uśmiecha.Natomiast nie siedzi posadzony ani też nie ciągnie głowy sam w pozycji na plecach,z tego powodu podczas wczorajszej wizyty u pediatry usłyszałam,że syn jest opóźniony w rozwoju i potrzebna rehabilitacja! Lekarka kazała mi uczyć dziecko siadać,sadzać jak najczęściej opierając o poduszki itp.Ja sądziłam,że jak dzieciak jeszcze kompletnie nie zdradza zainteresowania pozycją siedzącą to nie trzeba go zmuszać,dodam,że syn jest długi,wyrasta już z ubrań na 74cm i myślę,że z tego powodu też jest mu trudniej.Kto ma rację?czy mój syn naprawdę jest opóźniony?czy w tym wieku powinien już umieć siedzieć jak twierdzi lekarz?
Pozdrawiam