9,5 miesiąca kilka pytań

27.12.10, 15:58
Jak w tytule, synek ma 9,5 miesiąca i kilka spraw mnie zastanawia:
1) młody niechętnie siedzi, mimo że potrafi usiąść samodzielnie, zazwyczaj siedzi podparty jedną ręką i to tylko przez chwilę i wraca do pozycji na brzuch, nie przewraca się, tylko po prostu obraca się na brzuch, pediatra stwierdziła, że to niepokojące i powinnam go dużo sadzać. Czy posłuchać pediatry, czy dać małemy spokój?
2) synek pełza z prędkością światła odkąd skończył 7 miesięcy, robi to używając głównie rąk dociągając się nimi - raz jedną raz drugą ( chyba że skręca to odpowiednio kilka razy lewą, później prawą:))natomiast niewiele przy tym używa nóg ( córka pełzała jak " komandos" , synek jak " dżdżownica"). Potrafi stanąć na czworakach, buja się w tej pozycji również od skończenia 7 miesięcy, próbuje ruszyć rękami, natomiast jakby nie wiedział co zrobić z nogami, albo je łącznie dosuwa bądź na obu naraz doskakuje. Mam wrażenie, że ostatnio coraz rzadziej podejmuje próby, odkąd zaczął stawać przy meblach. Pytanie brzmi, czy jest jeszcze szansa na to by zaczął raczkować i jaK EWENTUALNIE MU POMÓC.
3) ostatnio znajoma przytoczyła mi opinię rehabilitantki, jakoby dzieci urodzone pośladkowo ( a tak urodził się mój syn) częściej nie raczkowały i miały później problemy z dysleksją, bowiem nie obróciły się do porodu prawidłowo ze względu na dysfunkcje we współpracy obu półkul mózgowych. Co Pan sądzi o tej opinii, interesuje mnie to głównie ze względu na synka.
    • pawel.zawitkowski Re: 9,5 miesiąca kilka pytań 28.12.10, 08:08
      Witam,
      od końca
      Dysleksja jest zespołem, który nie ma żadnego związku i doprawdy karkołomne byłoby wiązanie jej z ułożeniem pośladkowym.
      Analizując zdanie Pani terapeutki: ułożenie pośladkowe powoduje rzadsze czworakowanie, rzadsze czworakowanie powoduje dysleksję. To niby "logiczny" związek przyczynowo-skutkowy, który wywiodła Pani terapeutka. I oczywiście kompletnie mylny.
      Błagam! proszę mnie zwolnić z komentowania stwierdzenia: "nie obróciły się do porodu prawidłowo ze względu na dysfunkcje we współpracy obu półkul mózgowych..." - ręce mi opadły i naprawdę musiałbym być bardzo niemiły dla osoby, która to powiedziała. To jest dylemat z serii tych, nad którymi się przechodzi do porządku dziennego łaskawie milcząc, albo organizuje poważną konferencję wyjaśniającą dojrzewanie układu nerwowego. Każda odpowiedź upraszczająca będzie śmieszna. Wbrew swoim zwyczajom odpowiem więc skrótem: "Jedno z drugim nie ma żadnego związku".
      2. Synek prezentuje w swoim rozwoju umiejętności właściwe dla jego wieku, a że nie chce robić czegoś co go na tym etapie nie interesuje - mimo tego że potrafi siadać - to inna sprawa - jego wybór - po pokazał że potrafi, tylko nie chce.
      Prawdopodobnie mają Państwo śliską podłogę i dla niego to może być wystarczający powód by nie chcieć się męczyć funkcjonując w pozycji czworaczej - chociaż, jak Pani napisała - to potrafi...
      3. Proponuję zacząć od wyłożenia podłogi nieśliskimi matami, kilku wizyt na pływalni, do tego dużo zabaw z nim na podłodze, przechodzenie przed Państwa ciała, nogi, poduszki, pudła tekturowe, rozsypanie kilkudziesięciu balonów na podłodze, tak by młody nie mógł się rozpędzać, tylko musiał pokonywać przeszkody. Przykłady takich zabaw pokazuję w książce i filmie "Mamo, Tato co ty na to" - polecam.
      Pani synek ma 9,5 miesiąca i ma czas na doskonalenie umiejętności, które Pani opisała.
      Pozdrawiam
      paweł Z.
      • madziab83 Re: 9,5 miesiąca kilka pytań 29.12.10, 13:45
        DZiękuję za wyczerpującą wypowiedź. Faktycznie w domu mamy śliską podłogę, co może utrudniać raczkowanie. Zastanawiam się też czy na rozwój ruchowy małego może mieć również wpływ jego wielkość, jest szczupły i wysoki ( ur. 3805/64 cm) teraz waży 9 kg i ma zdecydowanie ponad 80 cm ( ubranka 86 bądź na 18miesięcy).
      • kwiat_bzu Re: 9,5 miesiąca kilka pytań 17.04.11, 16:04
        tak sobie podczytuję to forum i choć nie znam się na tym znalazłam w necie coś takiego:
        www.malgorzatamlynarska.tkdami.net/krytyczne_etapy_rozwojowe.htm
        tam jest coś o teorii o tym obracaniu się, ale nie wiem nawet czy to jest medyczny jakiś tekst czy wiarygodny, ale dla ciekawości podaję
    • kepucha Re: 9,5 miesiąca kilka pytań 29.12.10, 13:48
      Moja córeczka, nieco młodsza, bo 9 miesięcy.
      Do niedawna też pełzała podobnie jak Twój synek. Dywany mieliśmy w czyszczeniu i mimo, że próbowała raczkować, ślizgała się i nic z tego nie wychodziło. Dywan wrócił :-), wystarczyły dwa dni prób raczkowania na nim i Mała raczkuje już po wszystkim i wszędzie jej pełno.
      Siedzieć nie lubi. Sama siada, ale nie posiedzi za długo, woli "zwiedzać" :-), albo też, jak Twój, poleżeć na brzuszku. Tak widać wygodniej :-). Od paru dni ma nowe upodobania - zaczyna stawać przy meblach. Niedługo pewnie jej nie dogonię ;-).
    • asiulek_23 Re: 9,5 miesiąca kilka pytań 03.01.11, 11:04
      Moja córeczka jutro kończy 9 miesięcy. Do niedawna niepokoiło mnie dosłownie wszystko to co Ciebie :) Pełza tak samo- jak dżdżownica, nie jak komandos (z tym, że nóżek używa trochę);). Siadała też tylko na chwile i tylko siadem bocznym. Teraz siada już ładnie, bez podparcia ale ogólnie nie potrafi zająć się dłużej zabawką tylko woli zwiedzać mieszkanie :) Co do raczkowania- mala stawała do raczkowania już od jakiś 2 mieiecy ale jako ruszyć nie mogła- powod- panele... jak tylko (ze względu na moją pracę) częściej zaczęła bywać u rodzicow gdzie są dywany- z dnia na dzień zaczęła raczkować. Kiedy jest w domu czasem raczkuje ale nadal woli "dżdżownicować". Wniosek- lećcie po coś ala dywan ;) Powodzenia :)
Pełna wersja