madziab83
27.12.10, 15:58
Jak w tytule, synek ma 9,5 miesiąca i kilka spraw mnie zastanawia:
1) młody niechętnie siedzi, mimo że potrafi usiąść samodzielnie, zazwyczaj siedzi podparty jedną ręką i to tylko przez chwilę i wraca do pozycji na brzuch, nie przewraca się, tylko po prostu obraca się na brzuch, pediatra stwierdziła, że to niepokojące i powinnam go dużo sadzać. Czy posłuchać pediatry, czy dać małemy spokój?
2) synek pełza z prędkością światła odkąd skończył 7 miesięcy, robi to używając głównie rąk dociągając się nimi - raz jedną raz drugą ( chyba że skręca to odpowiednio kilka razy lewą, później prawą:))natomiast niewiele przy tym używa nóg ( córka pełzała jak " komandos" , synek jak " dżdżownica"). Potrafi stanąć na czworakach, buja się w tej pozycji również od skończenia 7 miesięcy, próbuje ruszyć rękami, natomiast jakby nie wiedział co zrobić z nogami, albo je łącznie dosuwa bądź na obu naraz doskakuje. Mam wrażenie, że ostatnio coraz rzadziej podejmuje próby, odkąd zaczął stawać przy meblach. Pytanie brzmi, czy jest jeszcze szansa na to by zaczął raczkować i jaK EWENTUALNIE MU POMÓC.
3) ostatnio znajoma przytoczyła mi opinię rehabilitantki, jakoby dzieci urodzone pośladkowo ( a tak urodził się mój syn) częściej nie raczkowały i miały później problemy z dysleksją, bowiem nie obróciły się do porodu prawidłowo ze względu na dysfunkcje we współpracy obu półkul mózgowych. Co Pan sądzi o tej opinii, interesuje mnie to głównie ze względu na synka.