aga_m85
13.01.11, 15:20
Dzień dobry Panie Pawle. Długo powstrzymywałam się przed "panikowaniem" i zadawaniem pytań, ale mały skończył właśnie 10 m-cy i zaczynam się niepokoić o jego umiejętności a raczej ich brak.
Kiedy skończył 5 m-cy zaczął pełzać. Niestety od tamtej pory w zasadzie nie zrobił żadnych postępów. Proszę mi powiedzieć czy to co robi jest wystarczające i mój syn należ po prostu do leniuchów czy moje obawy są uzasadnione. Mały próbuje sam usiąść z pozycji na brzuchu ale trzeba mu w tym pomóc sam nie daje rady. Sadzamy go gdyż bardzo lubi siedzieć i się bawić w tej pozycji. Ma tylko problem z odchylaniem się czasem do tyłu. trzeba z nim siedzieć i czasem asekurować. Około miesiąc temu przez ponad tydzień nie chciał się dać położyć na brzuch, na szczęście teraz już bawi się na brzuchu pełza, unosi na rękach a czasem też podnosi dupkę, tylko dalej nie wie, że może z tej pozycji ruszyć do przodu. W czasach młodości ;) nie lubił za bardzo przebywać na brzuchu. Sam podnosi się tylko na kolana, nie potrafi stanąć na nóżki. Zawsze starałam się z nim spędzać czas tak jak Pan radzi "na podłodze" choć bywały też chwile i dni że był dzieckiem "naręcznym" ;) Pediatra powiedział, że z napięciem mięśniowym jest wszystko ok.
Będę wdzięczna za odpowiedź. Na razie uzbrajam się w cierpliwość i mam nadzieję, że mały niedługo dojdzie do tego od czego ma nóżki.
Pozdrawiam serdecznie.