madziab83
04.02.11, 11:38
Pisałam już kiedyś o moim synku, narzekałam, że nie raczkuje, siada podpierając się zawsze jedną ręką a siedzieć w ogóle nie chce, no chyba że na parę sekund, ewentualnie paręnaście jak coś go wyjątkowo zainteresuje. Od miesiąca pięknie raczkuje a raczej czworakuje, pięknie ruchem naprzemiennym, że tak powiem książkowo, zaczął 4 tygodnie temu, od tygodnia robi to perfekcyjnie, szybko i raczej nie wraca już do czołgania się, chyba, że się bardzo spieszy. Staje sam przy meblach, próbuje chodzić przy nich, jak poda mu sie ręce, to idzie robiąc siedmiomilowe kroki:) No, ale nadal nie chce siedzieć! Jak go posadzę, od razu wraca do pozycji czworaczej lub kładzie się na brzuch. Cóż ja mam zrobić z tym moim urwiskiem, mam się tym przejmować, czy jeszcze dać mu czas, sadzać go, czy czekać aż sam zechce i polubi? Już 2 miesiące temu pediatra mnie zrugała, że taki duży a sam nie chce siedzieć i nie wiem czy biec z nim na rehabilitacje, czy jeżeli jest to jedyny " defekt" czekać aż się sam napastue, tak samo jak doczekałam się raczkowania z jego strony?